26 marca 2018

Poniedzielnik #2 | Wiosna i chaos

Poniedzielnik miał być blogowym tygodnikiem, ale przez ostatnie kilka tygodni nie działo się kompletnie nic ciekawego, a nie chciałam Was tutaj zanudzać jakimiś pierdołami. Należę do tych osób, które nie lubią się zmuszać do pisania, bo później powstają ciężkostrawne gnioty zamiast przyjemnych i lekkich tekstów. Dzisiejszy post będzie o wiośnie, bo ta już do nas nieśmiało zawitała, a dla mnie 21 marca, to jeden z najlepszych dni w roku.

Pierwszy dzień wiosny, jest dla mnie zawsze magiczny. Od tego momentu dni staja się coraz dłuższe, rano zaczyna budzie mnie słońce, mam więcej energii do życia, wino i koniak nie są mi potrzebne w weekendo we wieczory i otwieram się na nowe rzeczy, bo warto w naszym życiu miej miejsce na to co nieoczekiwane. Nie wszystko co dobre musi być skrupulatnie zaplanowane w kalendarzu ;) W zasadzie, to wielkie rzeczy zostały odkryte przez przypadek - zapamiętajcie. Początek wiosny obdarza nas nową energią, która sprzyja inicjowaniu, kiełkowaniu i pcha nas ku nowemu. Ja w tym roku odczuwam to wyjątkowo mocno i nie mam zamiaru się temu sprzeciwiać. Poczułam spokój, jestem szczęśliwa i mam powód ku temu aby budzić się uśmiechnięta.  Nie boje się ryzykować, bo jak na razie wychodzi mi to tylko na dobre :)

Często zapominamy o tym, że to nasze nastawienie determinuje to, co dzieje się z nami w ciągu dnia.  Przyciągamy to, co oddajemy, więc warto pogodzić się z tym, że na niektóre sytuacje i ludzi nie mamy wpływu. Trzeba wstać rano z pozytywną energią, a wtedy wszystkie wiadomości wydają się być dobre, czas płynie szybciej, a człowiek obdarowany uśmiechem go odwzajemni. Dlatego warto pamiętać o dobrym nastawieniu. Nasze ciało odzwierciedli to dobrym samopoczuciem :) Ja o tym na długo zapomniałam... Przez pewien czas uważałam, to za bzdurę, ale nic dobrego mi z tego nie wyszło. Teraz na nowo do tego wracam i powoli zauważam zmiany. Gorąco polecam Wam pozytywne myślenie :) Działa cuda!

Jak widać po moim blogu - nadal panuje tu chaos, ale towarzyszy mi on także na co dzień. Na początku nie potrafiłam się z tym pogodzić, martwiłam się tym, ale ostatnio doszłam do wniosku, że należy się z tym pogodzić i cieszyć każdym dniem takim jaki jest. Z jakiegoś powodu tak musi być i miejmy nadzieje, że ten stan rzeczy zaowocuje czymś pozytywnym. Większa regularność panuje na moim kanale. Tam staram się w miarę systematycznie wrzucać filmy raz w tygodniu. Zachęcam Was do subskrypcji, bo łatwiej jest mi siąść i nagrać film niż pisać post na bloga :) Dzisiaj wyszło mi tak jakoś motywacyjnie, ale serio, czuję dużą różnicę i powiew pozytywnych zmian :) 

Buziaki
Ada


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...