4 czerwca 2017

Płatki pod oczy i tajemniczo brzmiący składnik E.G.F. | Dlaczego warto używać kosmetyków z E.G.F. w okolicy oczu? | Petitfee Płatki pod oczy Eye&Spot Patch EGF Gold

Moje zboczenie kosmetyczne? Maseczki! Moje drugie zboczenie kosmetyczne? Płatki pod oczy! Tak, nie macie problemu ze wzrokiem, dobrze przeczytaliście, to co jest napisane linijkę wyżej. Moim zboczeniem kosmetycznym są maseczki i płatki pod oczy, bo to jedyne kosmetyki, przed których zakupem nie mam żadnych zahamowań. Mam ich w domu mnóstwo i nie przeszkadza mi to w kupowaniu kolejnych sztuk. Tym razem przybliżę Wam kolejny rodzaj bardzo ciekawych, koreańskich płatków pod oczy w opakowaniu zbiorczym. Są równie dobre, jak nie odrobinę lepsze od tych ze Skin79, a na dodatek ich cena jest zdecydowanie bardziej przyjazna dla portfela.

O marce Petitfee dowiedziałam się od Azjatyckiego Cukra. Nie jest ona popularna w Polsce i chyba mało kto o niej wcześniej słyszał (przed tym, kiedy Cukier o niej wspomniała) gdyby nie ona i jej filmik o kosmetykach z E.G.F pewnie nawet nie znalazłabym ich sama na Ebay. Na szczęście śledzę jej kanał regularnie i dałam się skusić na płatki pod oczy, które miały mi zastąpić z powodzeniem te droższe ze Skin79. Dzisiaj mogę śmiało stwierdzić, że są godnym i nawet nieco lepszym następcą, a co najlepsze -  o połowę tańszym.


Dlaczego warto stosować kosmetyki z E.G.F. pod oczami? Skóra w tym obszarze jest ze swej natury bardzo cienka - tym samym łatwo się przesusza, szybciej ulega zniszczeniu i pojawiają się na niej zmarszczki. Im cieńsza i bardziej przesuszona cera, tym bardziej są widoczne spod niej naczynia krwionośne, tworząc wrażenie "sińców" pod oczami. E.G.F to nic innego, jak zespół peptydów, które stymulują fibroblasty do zwiększonej produkcji kolagenu oraz zwiększa tempo produkcji komórek naskórka. W efekcie skóra pod oczami staje się bardziej elastyczna, lepiej nawilżona, "grubsza" oraz polepsza się jej kolor.

Płatki hydrożelowe marki Petitfee, to nie tylko broń w walce o młody wygląd, ale także świetny kosmetyk, który redukuje opuchliznę pod oczami.  Moim zdaniem działają nieco lepiej niż płatki ze Skin79, a są od nich o połowę tańsze.


Skład: Water, Glycerin, Calcium Chloride, Butylene Glycol, Ceratonia Siliqua Gum, Xantan Gum, Chondrus Crispus (Carrageenan), Hydroxythylcellulose, Ethyl Hexanediol, Citrus Grandis (Grapefruit) Seed Extract, Bambysa Textilis Stem Extract, Pinus Palistris Leaf Extract, PEG-60 Hydrogenated Castro Oil, Scutellaria Baicalanesis Root Extract, Camellia Sinensis Leaf Extract, Houttuynia Cordata Extract, Artemisia Vulgaris Extract, Citrus Junos Fruit Extract, 1,2-Hexanediol, Caprylyl Glycol, Phenoxyethanol, Methylparaben, Chlorphenensin, Fragrance, Synthetic Fluorphologopite, Titanium Dioxide, Iron Oxides, Alcohol, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Panax Ginseng Root Extract, Acacia Seyal Gum Extract, Caviar Extract, Sodium Hyaluronate, Betaine, Caffeoyl Tripeptide-1, Lavandula Anguustifolia (Lavender) Flower Extract, Monarda Didyma Leaf Extract, Mentha Piperia Laft Extract, Freesia Alba Flower Extract, Chamomailla Recutita (Matricaria) Flower/Leaf Extract, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract, rh-Oligopeptide-1 (1 ppm, 0.01%), Gold (0.0003%), Disodium EDTA, Mineral Oil.

 Opakowanie zbiorcze nie jest bogato zdobione, jak tych ze Skin79, ale zawartość wygląda bardzo podobnie. W środku znajdziemy szpatułkę do wyjmowania pojedynczych płatków oraz to co najważniejsze - zbawiennie działające złote "łezki" - 60 sztuk, czyli jedno takie opakowanie wystarczy na 30 aplikacji. Ich struktura przypomina cienki, lekko sztywny żelek, który idealnie przylega do skóry i bez problemu trzyma się jej przez wymagane 20 minut. W tym czasie możemy się zrelaksować lub zająć się obowiązkami domowymi bez obawy, że ześlizną nam się ze skóry. Moim zdaniem Petitfee, trzyma się skóry nieco lepiej, ale różnica ta jest minimalna.


Działanie - petarda! W trakcie ich noszenia czuć przyjemny chłód i lekkie mrowienie.  Efekty widać już po pierwszej aplikacji. Skóra pod oczami jest bardzo dobrze nawilżona, wygładzona oraz rozjaśniona. Znika także poranna opuchlizna, co dla mnie jest najcenniejszą właściwością tych płatków. Dzięki nim znika z twarzy zmęczenie i skutki nieprzespanej i przepłakanej nocy. Testowane były w ekstremalnych warunkach - po uśpieniu mojego psa, co było i jest nadal dla mnie traumą. Nie ma nic gorszego do usunięcia, jak opuchlizna powiek po wylaniu morza łez. Te płatki jednak sobie z nią świetnie radzą. Oczywiście nie niwelują jej w 100%, ale tak na 70% i jest to genialny wynik, bo żaden krem nam takich cudów nie zdziała.

Stosowane codziennie lub co drugi dzień w formie intensywnej kuracji działają zbawiennie na zmęczoną, przesuszoną skórę pod oczami. Z dnia na dzień poprawia się jej koloryt, skóra sprawia wrażenie grubszej, przesuszenie znika, a drobne załamania i zmarszczki wywołane odwodnieniem się spłycają. Dla mnie jest to genialny produkt, który pozwolił mi uporać się ze skutkami przemęczenia, stresu i niewyspania., a dzięki E.G.F. w składzie prawdopodobniej zachowam młody wygląd na dłużej.

Gdzie możecie je kupić? Najtaniej oczywiście na Ebay. Cena jednego opakowania to około 10$ z darmową przesyłką :)

P.S. Niedawno poczyniłam znowu spore zakupy z Korei i taki zakupoholizm powinno się już leczyć ;D chociaż pewnie mi już nawet lekarz psychiatra w Warszawie nie pomoże. Jak pogoda dopisze, to postaram się nagrać filmik z tymi zakupami :)

Buziaki
Ada :)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...