2 kwietnia 2017

Moja pielęgnacja twarzy | Aktualizacja - sezon jesień / zima | Część I - pielęgnacja na dzień

Wraz z sezonem jesienno - zimowym przyszła pora na zmianę pielęgnacji twarzy. Jak zawsze w tym sezonie stawiam na silna kurację przeciwzmarszczkową, która opiera się w głównej mierze na kwasach oraz retinolu. Podobnie, jak w aktualizacji na wiosnę/lato rozbiję Wam wszystko na części. Dzisiaj skupimy się głownie na pielęgnacji porannej, następnie pojawi się post o pielęgnacji wieczornej. Dlaczego publikuję ten post dopiero teraz? W tym roku nieco eksperymentowałam z kosmetykami i trudno było mi się określić, które z nich zostaną ze mną na dłużej. Po zakończonej kuracji mogę Wam teraz zaprezentować, to z czego byłam najbardziej zadowolona i zostało ze mną aż do wiosny. Także jeśli jesteście ciekawi czego używałam jesienią i zimą, to zapraszam do przeczytania dalszej części.

W porannej pielęgnacji skupiam się głownie na dobrym nawilżeniu i pobudzeniu skóry oraz przygotowaniu jej do wykonania makijażu. Jak zauważycie część kosmetyków ma w nazwie znamienne anti-aging, ale ja lubię tego typu kosmetyki i się ich nie boję mimo młodego wieku. Wyznaję zasadę, ze lepiej zapobiegać niż leczyć, dlatego z kremami przeciw zmarszczkom nie czekam do czasu, aż się one pojawią.

OCZYSZCZANIE / TONIZACJA
Oczyszczanie skóry rano zależy głownie od tego, co nakładałam na nią wieczorem. Jeśli było to coś bardziej treściwego, tłustego, to myję ją oczyszczającym mydłem z czarnym węglem. Na zdjęciu widzicie akurat mydło z węglem marki The Secret Soap Store i gąbkę konjack z glinką czerwoną, którą można kupić w sklepie internetowym Bioekodrogeria. Jeśli zaś wszystko dzień wcześniej przebiegało standardowo, to używam tylko płynu micelarnego, akurat teraz mam w użyciu płyn marki Le Maadr z komórkami macierzystmi, który także zastępuje mi tonik.


SERUM
Jeśli chodzi o całą twarz, to obecnie stosuje duet w postaci esencji ze śluzem ślimaka marki Secret Key. Bardzo fajnie nawilża skórę, wstępnie ja odżywia i ma działanie przeciwzmarszczkowe, gdyż zawiera w swoim składzie peptydy stymulujące produkcję kolagenu w skórze. Ma przyjemna lekka konsystencję i bardzo szybko wchłania się w skórę. Do kupienia w polskim sklepie SingaShop. Ze względu na bardzo lekką konsystencją dodaję do esencji 2 krople serum olejowego z witaminą C marki Mincer Pharma. Ma ono działanie rozjaśniające i oczywiście przeciwzmarszczkowe, bo jak nam wszystkim wiadomo - witamina C niweluje działanie wolnych rodników :)

PIELĘGNACJA OKOLICY OKA
Skóra pod oczami jest cienka i delikatna. Warto zadbać o nią w sposób szczególny, bo po tej okolicy najbardziej widać zmęczenie, przesuszenie i co najgorsze - najszybciej pojawiają się tam zmarszczki. Aby zachować skórę pod oczami w jak najlepszej kondycji, stosuje serum pod oczy Orphica Pure, które bardzo fajnie nawilża oraz ma w swoim składzie mnóstwo dobroczynnych wyciągów roślinnych. Następnym krokiem jest krem pod oczy marki Aqua Pi, który niweluje poranną opuchliznę, nawilża i świetnie sprawdza się pod korektorem.

KREMY/OLEJKI
Za sprawą odstawienia tabletek antykoncepcyjnych moja cera zmieniła się o 180 stopni w porównaniu z wiosną. Obecnie przetłuszcza się w strefie "T" więc nie ma mowy o mieszaniu kremu z olejkiem w ciągu dnia. Dobre nawilżenie oraz odżywienie bez nadmiernego natłuszczenia cery zapewnia mi krem Aqua Pi Ultra Lift Cream, który ma lekką, lejąca konsystencję i szybko się wchłania, ale zapewnia skórze komfort. Dzięki peptydom w składzie ma także działanie przecizmarszczkowe. 

Jak widać moja poranna pielęgnacja nie jest zbyt skomplikowana. Na zdjęciach może wyglądać to inaczej, ale spowodowane jest to tym, że niektóre kosmetyki tutaj wymienione stosuję zamiennie. Prawdziwe komplikacje wiążą się bardziej z pielęgnacją wieczorną, ale o tych szczegółach dowiecie się w kolejnym poście :) Podzielcie się koniecznie w komentarzach, jak wygląda to w Waszym przypadku!

Buziaki
Ada

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...