22 listopada 2016

Makijaż krok po kroku | Jesienny liść w rudych kolorach | Too Faced Sweet Peach Palette


Tyle razy już Wam pokazywałam paletę Too Faced Sweet Peach w ulubieńcach, na Instagramie w zestawach makijażowych na dany dzień, że chyba już na nią patrzeć nie możecie. Wstyd mi, że do tej pory na blogu nie pokazałam żadnego makijażu z jej udziałem. Nastąpiła jednak "akcja mobilizacja" i wraz z nadchodzącą jesienna aurą  zabrałam się do roboty! Oto jest! Piękny, jesienny rudy makijaż z odrobiną połysku, który idealnie wpisuje się w trend boho. Oczywiście wszystko z instrukcja krok po kroku.

Mimo, że jego nazwa to "jesienny liść" ma on w sobie coś z gorącego lata. Zapewne jest to zasługa soczystego, pomarańczowego cienia, który posłużył mi do zaznaczenia załamania powieki. W zasadzie, to wyszedł mi taki schyłek tegorocznego, gorącego lata, albo zachód słońca, a nie jesienny liść :P Nazwa, to jednak rzecz nieistotna. Najważniejsze, że nie jest trudny do zrobienia i wygląda efektownie i działa pobudzająco :D Wszystkie cienie pochodzą z jednej palety i nie da się ukryć, że Sweet Peach jest totalną petardą wśród paletek Too Faced i mam nadzieje, że przywrócą ją do produkcji. 



Instrukcja obsługi:
  1. Na powiekę nakładamy bazę (Urban Decay Eden), a pod łuk brwiowy cielisty cień 
  2. Zaznaczamy załamanie jasnym, brzoskwiniowym cieniem (cień transferowy)
  3. Zaznaczamy załamanie pomarańczowym cieniem z palety
  4. W zewnętrznym i wewnątrznym kąciku oka nakładamy rudo-brązowy cień, ale środek powieki pozostawiamy wolny. W tym miejscu aplikujemy połyskujący cień
  5. Dolna powiekę zaznaczamy rudo  brązowym cieniem, a wewnętrzny kącik rozświetlamy złotawym kolorem
  6.  Tuszujemy rzęsy, zaznaczamy linię wodna cielista kredką i gotowe :)
 Tak prezentuje się gotowy makijaż






Kosmetyki użyte do wykonania tego makijażu:

Oczy:
  1. Baza pod cienie - Urban Decay Eden
  2. Cienie do powiek:oo Faced Sweet Peach Palette
  3. Kredka Golden Rose Emilly
  4. Tusz do rzęs Yves Rocher Sexy Pulp
Brwi:
  1. Kredka do brwi Golden Rose 402
Twarz:
  1. Podkład NYX HD
  2. Korektor pod oczy Helena Rubinstein 01
  3. Perłowy puder Calaya pod oczy
  4. Puder Inglot HD
  5. Bronzer Inglot 504
  6. Róż - prezent urodzinowy Sephora kolor pomarańczowy
Usta:
  1. Konturówka do ust Golden Rose Classics
Tym wpisem biorę jednocześnie udział w konkursie "Wyróżnij siebie i swoje zdjęcia" na portalu Zblogowani.pl. Dlaczego walczę o aparat Olympus PEN E-PL8? Moje zafascynowanie fotografią zaczęło się w momencie rozpoczęcia blogowania i trwa do tej pory. Staram się być coraz lepsza w tym co robię i dostarczać Wam treści miłych dla oka. Jako, że lustrzanka swoje waży i jej obsługa stanowi dla mnie czarną magię, potrzebuję kompaktowego aparatu, który zapewni mi idealną jakość zdjęć (zwłaszcza selfie), będzie mi towarzyszyć w podróży i na co dzień, a także sprawdzi się do nagrywania filmów na YouTube (tak, tak, założyłam kanał, ale moja cyfrówka nie jest w stanie podołać technicznie i mam problem z kolorami, oświetleniem i ostrością). Miałam okazję zapoznać się kiedyś z bezlusterkowcem i byłam zachwycona tym, jak aparat "myśli" za użytkownika. Tego właśnie mi potrzeba!  Nowy aparat Olympus E-PL8 jest wręcz stworzony do robienia sobie autoportretów, co w pracy blogerki urodowej jest absolutnie niezbędne. Być może wtedy przestanę robić absurdalną ilość zdjęć makijażu, aby i tak z trudem znaleźć to jedno zdjęcie, na którym wyglądam dobrze zarówno ja, jak i makijaż ;) Może w końcu przestanę cykać większość fotek na bloga telefonem?
 
Jak Wam się podoba taka alternatywa dla wszechobecnych jesiennych, zwykłych brązów? Macie ochotę na kolejny makijaż w tym stylu, ale w bardziej stonowanych barwach? Dajcie mi koniecznie znać w komentarzach.
 

Buziaki!
Ada :)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...