21 września 2016

Pięlęgnacja dla leniwych | Maseczka całonocna Sidmool Peptide Deep Moisture Sleeping Pack


Ręka do góry Ci, którym czasem nie chce się używać wszystkich mazideł w wieczornej pielęgnacji! Tak, mi tez czasem się nie chce, a nawet 2-3 razy w tygodniu nie mam na to ochoty. Jest jednak na tego lenia genialny sposób - maseczka całonocna. Maseczki całonocne to sposób na zafundowanie naszej skórze intensywnej kuracji w czasie, kiedy nasza skóra naturalnie przechodzi procesy odnowy. Maseczkę nakładamy jako ostatni krok pielęgnacji i zmywamy ją dopiero rano. Czy to nie jest genialne? Taki trochę koreański "mini-max" czyli minimum wysiłku i maksimum efektu w pielęgnacji. Wariantów tego rodzaju kosmetyku jest bez liku. Dzisiaj pokażę Wam jeden z nich czyli Sidmool Peptide Deep Moisture Sleeping Pack z czynnikiem wzrostu komórek skóry EGF

Kosmetyk ten zakupiłam na Ebay z polecenia Azjatyckiego Cukru, a do samej idei tego typu maseczek przekonała mnie Klaudia She Wolf. To był strzał w dziesiątkę, bo 2 razy w tygodniu mogę pozwolić sobie na wypasiona pielęgnację mimo tego, że mam straszliwego lenia i nie chce mi się wcierać w skórę toniku, serum, kremu pod oczy itd. Nakładam przed spaniem maseczkę, a rano budzę się piękniejsza. Da się? Da się!

Skład maseczki jest bardzo zacny. 40%  to ekstrakt z miodu, a następny w kolejności jest sok z aloesu. Wysoko w składzie mamy także peptydy wchodzące w skład tajemniczego czynniku wzrostu o nazwie EGF, który chroni naszą skórę przed starzeniem:
  • EGF (rh-Oligopeptide-1), który motywuje fibroblasy, nasze wewnętrzne "fabryki kolagenu", do zintensyfikowania swojej działalności. W efekcie nasza cera staje się bogata w naturalnie produkowany kolagen.
  • FGF (sh-Polypeptide-11), który komunikuje fibroblastom, że czas się zduplikować, czego rezultatem jest zwiększenie potencjału naszej cery do produkcji kolagenu.
  • IGF (rh-Oligopeptide-2) pobudza zarówno fibroblasty oraz komórki naskórka do szybszej regeneracji.

Czynniki wzrostu skóry to zbiorcza nazwa dla wymienionych wyżej peptydów, które naturalnie występują w naszym organizmie.  substancje te komunikują komórkom skóry, by te namnażały się oraz produkowały kolagen i elastynę.

Maseczka całonocna Sidmool ma postać przeźroczystego żelu bez wyraźnego zapachu. Dostajemy ją w niewielkiej tubce o pojemności 40g. Z tego co widziałam na Ebay dostępne są również dwupaki i przy najbliższej okazji na taka ofertę się skuszę. Cena w zależności od wersji to 10-20$

Jak już wspomniałam wyżej staram się stosować maseczką dwa lub trzy razy w tygodniu. Taką częstotliwość rekomendowała Azjatycki Cukier aby zobaczyć efekty w postaci ujędrnienia skóry. Czy tak się dzieje? W sumie, to nie wiem, bo nie mogę narzekać na utratę jej jędrności, ale wiecie - zapobiegam temu procesowi, a maska Sidmool w tym pomaga. Oprócz tego po zastosowaniu tego kosmetyku budzę się z ładnie nawilżoną i wypoczętą skórą.  Cera wygląda promiennie i zdrowo, a tego właśnie oczekuję, jako widocznego rezultatu jej działania. Ogólnie rzecz ujmując - jestem bardzo z niej zadowolona. Maskę nakładam 20-30 minut przed spaniem by mogła lekko zastygnąć. Dzięki temu nie wycieram jej w poduszkę. Uprzedzę też pytania w komentarzach - nie, nie brudzi poszewki :)

Buziaki
Ada :)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...