24 czerwca 2016

Moja pielęgnacja twarzy - aktualizacja | Część I - pielęgnacja na dzień

Nadeszła nowa pora roku, a wraz z nią pora na aktualizację mojej pielęgnacji twarzy. W dzisiejszym poście macie okazję zobaczyć jakich kosmetyków obecnie używam i na czym się skupiam wiosną. Wcześniej robiłam post zbiorczy, ale teraz pomyślałam, że łatwiej Wam będzie ogarnąć wszystko w dwóch częściach. Dzisiaj skupię się na tym czego używam rano, a pielęgnację wieczorną opublikuję za kilka dni. Także jeśli jesteście ciekawi czego obecnie używam, to zapraszam do przeczytania dalszej części.

W porannej pielęgnacji skupiam się głownie na dobrym nawilżeniu i pobudzeniu skóry oraz przygotowaniu jej do wykonania makijażu. Jak zauważycie część kosmetyków ma w nazwie znamienne anti-aging, ale ja lubię tego typu kosmetyki i się ich nie boję mimo młodego wieku. Wyznaję zasadę, ze lepiej zapobiegać niż leczyć, dlatego z kremami przeciw zmarszczkom nie czekam do czasu, aż się one pojawią. 

OCZYSZCZANIE / TONIZACJA

Oczyszczanie skóry rano zależy od tego co nakładałam na nią wieczorem. Jeśli coś bardziej treściwego, tłustego, to myję ją oczyszczającym mydłem z czarnym węglem. Na zdjęciu widzicie akurat mydło Heban marki Manna Jeśli zaś wszystko dzień wcześniej przebiegało standardowo, to używam tylko płynu micelarnego, akurat teraz mam pięknie pachnący egzemplarz marki BioIQ
Do tonizacji używam aktualnie aktywnej wody marki Saisona, która genialnie nawadnia, nawilża i dodaje skórze takiego zastrzyku energii. Znajdziecie ją tutaj


SERUM

Jeśli chodzi o całą twarz, to zamiennie stosuję serum z Bielendy  i maseczki kolagenowe Elogie . Serum Bielenda, to moim zdaniem jeden z ich najlepszych produktów drogeryjnych tego typu. Jest lekkie, ale nawilża i zawiera w swoim składzie peptydy, które pobudzają produkcję kolagenu. Obecnie została mi już jego końcówka i niebawem na jego miejsce wejdzie serum marki BioIQ. Maseczki Elogie a'la serum zazwyczaj stosuję, gdy czuję, że moja skóra potrzebuje większej dawki nawilżenia, lub gdy chce aby makijaż trzymał się dłużej i też dłużej lepiej wyglądał. Jako, że krem na dzień pod oczy ma postać lekkiego żelu zaopatrzyłam się w dodatkowo nawilżające serum pod oczy marki Alverde z koenzymem Q10 i ekstraktem z jagód goji. Bardzo je lubię i już zamówiłam na zapas drugie opakowanie ;)


KREMY / OLEJKI 

Do twarzy obecnie używam zestawu - krem Madara + olejek Khadi. Niestety bez tego olejku krem  gryzie się z każdym podkładem, ale razem stanowią duo idealne. Wchłaniają się perfekcyjnie i równie dobrze odżywiają i nawilżają twarz. Krem pod oczy to właściwie żel marki Alpha H. Genialnie spisuje się w walce z poranną opuchlizną. Posiada też dodatkowa metalową głowicę do masażu, która sprawia, ze jego aplikacja jest jeszcze przyjemniejsza i dodatkowo wspomaga jego działanie.


Jak widać moja poranna pielęgnacja nie jest zbyt skomplikowana. Na zdjęciach może wyglądać to inaczej, ale spowodowane jest to tym, że niektóre kosmetyki tutaj wymienione stosuję zamiennie. Prawdziwe komplikacje wiążą się bardziej z pielęgnacją wieczorna, bo tam dochodzą też kosmetyki dodatkowe w postaci maseczek, peelingów itp. ale o tym w następnym poście z tej serii. Ciekawa jestem też jak wygląda Wasza poranna pielęgnacja. Koniecznie podzielcie się tym ze mna w komentarzach.

Buziaki
Ada :)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...