6 czerwca 2016

Bądź piękna w zgodzie z natura o każdej porze roku | Saisona, Aktywna woda gasząca pragnienie skóry oraz rozjaśniająca pianka złuszczająca

O tym, że nasza skóra ma różne potrzeby w zależności od pory roku wiemy od dawna. Każda z nas zimą stara się ochronić skórę przed trudnymi warunkami atmosferycznymi, suchym powietrzem w mieszkaniu i częstymi zmianami temperatur. Latem zaś sięgamy po lekkie kosmetyki, które szybko się wchłaniają, a czasem wrzucamy na totalny luz z ta pielęgnacją, gdyż nasza skóra w tym okresie nie wymaga większej uwagi. Marka Saisona stanęła na wysokości zadania i stworzyła szereg produktów zaprojektowanych po to, aby ochronić i uwydatniać nasze piękno przez wszystkie cztery pory roku.

Saisona to francuska marka fitokosmetologiczna. Skupiają się nad powiązaniami między kondycja skóry, a czynnikami klimatycznymi co pozwoliło im na zdefiniowanie tego w jakim stanie jest nasza skóra w zależności od pory roku. To przyczyniło się do powstania czterech serii kosmetyków dostosowanych do konkretnych problemów z jakimi zmaga się nasza cera. Każdy z produktów oparty jest na wyciągach roślinnych, które zwiększają skuteczność jego działania. Bowiem każdy naturalny ekstrakt zawiera kluczowe czynniki aktywne o ukierunkowanym działaniu. Jednym z nich w kosmetykach Saisona jest stewia. Zapobiega ona utracie wody z naskórka oraz posiada właściwości napinające. 

Pierwszy raz o kosmetykach tej marki usłyszałam na kanale Czarszki, a kiedy Paulina coś poleca, to znaczy, że musi być dobre.  Moje zaciekawienie wzbudziły wody aktywne, które w pierwszej kolejności skojarzyły mi się z azjatycką esencją. Dlatego też swoja przygodę z marka Sisona rozpoczęłam właśnie od wody aktywnej, a na dokładkę wzięłam jeszcze ciekawszy kosmetyk czyli piankę złuszczającą.

Aktywna woda gasząca pragnienie skóry pochodzi z serii kosmetyków  o nazwie "Blask" Kosmetyki te mają za zadanie nawodnić skórę, chronić ja przed foto-starzeniem oraz dodawać skórze blasku. Aktywna woda ma postać toniku o konsystencji "gęstej wody" jeśli miałyście kiedyś styczność z tonikiem Sylweco, to wiecie o czym mówię. Jej głównymi aktywnymi składnikami są  ekstrakt z zatrwianu, woda malinowa, stewia oraz kwas hialuronowy. Wszystkie te składniki razem działają przeciwutleniająco wyniszczając wolne rodniki, nawadniająo oraz napinająco.

Nakładam ją rano i wieczorem na oczyszczona skórę. Szkoda mi wylewać ja na wacik dlatego też wkleouja ja opuszkami palców i pozostawiam do wchłonięcia. Do tej pory myślałam, że nie ma nic lepszego niż tonik Sylveco, ale woda aktywna Saisona bije go na łopatki. Moja cera dosłownie "wypija" tę wodę! Po jej  użyciu czuję ulgę, orzeźwienie i nawilżenie. Po dłuższym czasie systematycznego używania zdecydowanie widać różnice w kondycji cery. Jest ona bardziej promienna, rozpulchniona i widać, że nie brakuje jej nawodnienia. Największa zmianę zauważyłam w okolicy oczu, gdzie moja skóra najszybciej się przesusza.

Rozjaśniająca pianka złuszczająca wchodzi w skład innej serii o nazwie "naprawa". Dedykowana jest ona skórze zmęczonej. Kosmetyki wchodzące w jej skład mają działanie regenerujące, wygładzające oraz właśnie rozjaśniające.

Pianka do twarzy była dla mnie nowością i nie do końca wiedziałam na jakiej zasadzie ma działać. Zastanawiałam się nad tym, jak zwykłe myjadło do twarzy o konsystencji pianki ma złuszczać. Jednak już po pierwszym użyciu dokładnie wiedziałam o co chodzi,  to nie jest taka pianka myjąca o jakiej myślicie. Jest to kosmetyk, który nakładany na już oczyszczoną wcześniej skórę i pozostawiamy go na kilka sekund. W tym czasie kwasy owocowe delikatnie złuszczają nasz naskórek nie uszkadzając przy tym komórek, ale wspomagając ich regenerację. Zmywa się ją chłodna wodą.


Te kilka sekund wydają się być niczym, ale jest to optymalny czas na zadziałanie tego kosmetyku. Raz trzymałam ją trochę dłużej co skończyło się zaczerwieniem i pieczeniem. Ta pianka ma moc mimo niepozornego wyglądu.  Jeśli chodzi o działanie, to jest ono genialne. Kwasy pomagają mi uporać się z drobnymi krostkami, czerwonymi mini syfkami wtedy, gdy nie mam czasu i ochoty na zabawę z maseczką oczyszczającą. Wystarczy, że nałożę piankę na kilka sekund i następnego dnia ogniska zapalne są niemalże spacyfikowane. Oprócz tego rzeczywiście wygładza ona cerę, a z biegiem czasu nasza skóra staje się jaśniejsza i ujednolicona. Wszystko to bez objawów łuszczenia i suchych skórek! Moim zdaniem będzie ona także świetną alternatywą dla osób, które nie lubią toników, a szukają czegoś złuszczającego z kwasami :) W trakcie jej używania trzeba jednak pamiętać o filtrze UV!

Wiem, ze wiele z Was ciekawią te kosmetyki, bo moje zdjęcia na Instagramie wzbudziły duże zainteresowanie :) Zatem jeśli zastanawiałyście się nad zakupem, któregoś z tych kosmetyków - nie ma na co czekać tylko trzeba brać. Wody aktywne polecam każdemu bez wyjątku. Są ich cztery rodzaje i każda z Was powinna znaleźć coś odpowiedniego dla siebie. Pianka jest dla tych, którzy lubią złuszczanie i niech jej nikt przez przypadek nie pomyli z kosmetykiem myjącym ;) Kwasoluby śmiało mogą po nią sięgać zamiast toniku :) Wszystko na temat marki, kosmetyków i zakupów znajdziecie na stronie http://erato-organic.pl/

Buziaki!
Ada :)




Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...