5 marca 2016

Woda termalna Caramance | Jeden z najbardziej uniwersalnych kosmetyków do pielęgnacji

Powiadają, że co jest do wszystkiego, to jest do niczego, ale nie można tego powiedzieć o wodzie termalnej. Jej zastosowanie jest bardzo szerokie i zawsze warto mieć taką butelkę u siebie w domu. Zazwyczaj najbardziej doceniana jest latem, kiedy to służy do ochłody nie tylko twarzy, ale całego ciała. Później niesłusznie popada w zapomnienie. Ja używam jej namiętnie cały rok, w różnych sytuacjach - od porannej tonizacji zaczynając. Dzisiaj pokażę Wam wody termalne marki Caramance, które są łatwo dostępne i mogą stanowić alternatywę dla droższych wód dostępnych w aptekach.

Caramance jest wodą źródlaną, wyprodukowaną we Francji. Dostępna jest w trzech wersjach: czystej bez dodatków, z aloesem i woda różaną oraz aloesem i wyciągiem z rumianku. Pierwszy wariant różni się od pozostałych większą pojemnością, gdyż ma aż 400ml. Wersje z dodatkami mają 300ml. Jest to woda izotoniczna dlatego nie trzeba osuszać skóry po jej użyciu.

Jak już wcześniej wspomniałam, wody termalne maja szerokie zastosowanie. Ich głównym zadaniem jest oczywiście nawilżanie i odświeżanie skóry, ale wspaniale zastąpią nam tonik w wieczornej i porannej pielęgnacji. Są niezastąpione, gdy używamy maseczek z glinką. Dzięki wodzie termalnej maseczka nie zaschnie, a glinka nie straci swoich właściwości. Oprócz tego mgiełka wody termalnej idealnie wykańcza makijaż! Zdejmuje pudrować z twarzy i pomaga się scalić poszczególnym warstwom kosmetyków. Wody termalne są także niezastąpione po wysiłku fizycznym lub po goleniu. W lato zaś świetnie koją podrażnioną skórę po opalaniu.

Ten kosmetyk najbardziej doceniają osoby, które zmagają się z podrażnieniem skóry. Oprócz delikatnego nawilżenia, regularnie stosowana woda termalna pomaga ukoić skórę i złagodzić stany zapalne. Ja najbardziej ukochałam sobie wersję różaną, bo mam wrażenie, że po każdym użyciu skóra reaguje swego rodzaju odprężeniem. Znika napięcie i ściągnięcie. Stosuję ją zatem jako tonik, by przygotować cerę na kolejne etapy pielęgnacji. Z kolei wersja zawierająca ekstrakt z kwiatu rumianu posiada silne właściwości regenerujące oraz działa przeciwzapalnie, a dzięki dodatku aloesu bardzo dobrze również nawilża naskórek.Wersja bez dodatków służy mi do wykańczania makijażu i spryskiwania glinek. Ich ogromnym plusem jest niesamowita wydajność. Każda butelka wystarcza chyba na wieki! Na pochwałę również zasługuje zamontowany w butelkach atomizer. Rozpyla idealna delikatna mgiełkę, która otula nasza skórę niczym woal.

Wszystkie trzy wersje sprawdzają się u mnie  fenomenalnie. Latem pokocham je pewnie jeszcze bardziej, a Arek nie odstąpi na krok wersji rumiankowej (uwielbia się smażyć na słońcu, a później trzeba go ratować ;)) Wszystkie wersje dostępne są w drogeriach Rossmann w cenie około 30zł.
Znacie te wody termalne? Swego czasu polecała je Alina Rose na swoim blogu :) Koniecznie napiszcie w komentarzach czy miałyście okazję ich używać i czy byłyście zadowolone

Buziaki
Ada

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...