2 lutego 2016

Ulubieńcy roku 2015 | Kolorówka

Wiem, że mamy już luty, a ja się zabieram za kosmetycznych ulubieńców ubiegłego roku, ale moim zdaniem nie jest jeszcze tak późno na tego rodzaju podsumowania. W sumie ro nawet dobrze, że przeczekałam tą całą zmasowaną falę ulubieńców roku. Dzięki temu nie umknie wam moja notka w tłumie. Jeśli zatem jesteście ciekawi ile zmieniło się od poprzedniego roku w moich naj naj kosmetykach to zachęcam do przeglądnięcia dalszej części.

Myślałam, że dużo się nie zmieniło przez ten rok w moich upodobaniach, ale właśnie przejrzałam post z tamtego roku i wyprowadziłam się z błędu. Zmieniło się prawie wszystko. Jeśli macie ochotę to zweryfikować to top 2014 znajdziecie TUTAJ. Kolejność kosmetyków z tegorocznego zestawienia jest przypadkowa, a zdjęcia zaczerpnięte z internetu gdyż niektórych z nich nie posiadam obecnie na stanie lub ich wygląd nie nadaje się już do prezentacji. Dlatego uznałam, że lepiej gdy wszystko będzie z jednej parafii, a nie takie pomieszanie z poplątaniem ;)


Moim ulubionym podkładem jest niezaprzeczalnie NYX HD. Najlepszy tego typu produkt, który miałam okazje używać. Krycie ma słabe, ale mnie to wystarcza. Jest lekki, rozświetlający i pięknie stapia się z cerą. Nie wiem dlaczego jeszcze nie napisałam jego recenzji....

W tym roku zdradziłam puder z Inglota na rzecz Sexy Mamy The Balm oraz pudru HD NYX. Niestety żaden z nich nie jest tak świetny. Dlatego, gdy tylko wykończę, któryś z obecnie używanych wracam z podkulonym ogonem do rozświetlającego Inglota HD

Pozostając w temacie pudrów przedstawiam Wam odkrycie roku i najlepszy puder pod oczy ever - Puder perłowy Calaya. Nic jeszcze nie utrwalało korektora w tej okolicy tak dobrze i nie było tak delikatne dla skóry. UWIELBIAM 

Kolejnym ulubieńcem roku jest także korektor pod oczy Helena Rubinstein. NYX HD był jednak zbyt wysuszający dla mojej skóry pod oczami więc sięgnęłam po bardzo chwaloną Helenę. Był to strzał w dziesiątkę. Korektor ten kryje co powinien, jest lekki, nie roluje się, nie wchodzi w zmarszczki i pięknie rozświetla. 

Ostatnie na powyższym obrazu są róże do policzków marki NYX, a konkretnie Taupe (do konturowania) i Angel. Taupe jest już wszystkim dobrze znany. Idealnie się sprawdza do konturowanie ze względu na swój brudny kolor. U mnie sprawdza się on zdecydowanie lepiej niż puder KOBO, który na mojej skórze wychodzi dosyć ciepło i żółto O.o Angel zaś to dla mnie najbardziej uniwersalny róż do policzków. Jego delikatny kolor pasuje do wszystkiego i jeśli nie wiem jaki róż wybrać do danego makijażu, to sięgam po ten. 



W makijażu oka najlepiej sprawdza się u mnie paleta Naked 3. Mimo, że mam też słodka czekolade Too Faced i Naked Smoky i jeszcze inne cienie, to tej trzymam się najmocniej. Zawsze zmaluje z jej udziałem coś pięknego. Te brązy przełamane różem idealnie do mnie pasują. Do pigmentu MAC Vanilla tak samo mocno zabiło moje serce, że towarzyszy mi w każdym makijażu. Zatem ulubione cienie to Naked 3 i pigment Mac Vanilla. 

Pozostając przy makijażu oka nie mogłabym nie wspomnieć o Duraline z Inglota. Dzięki niemu mogę mieć liner w każdym kolorze, który się znajduje w moich paletach cieni, a także bez problemu "przyklejam" do oka brokat i sypkie pigmenty. Ten produkt Inglota to istny geniusz!

Błyszczyki z NYXa wyparł wspaniały Lip Perfector marki Clarins. Nie wiem co on ma w swoim składzie, że tak dobrze czują się moje usta, gdy go noszę, ale to działa. Chociaż na pierwszy rzut oka to on tam nie ma w sobie nic wspaniałego. W każdym razie kolor piękny, nawilżenie bardzo dobre, cudowny słodki zapach i smak sprawiają, że uwielbiam ten błyszczyk.

Jeśli chodzi o podkreślanie brwi to stawiam na kredki. Nie dla mnie zabawa z pomadami i farbkami. Najszybciej i najprościej podkreślam je właśnie kredką, a ta z Catrice ma odpowiedni kolor i miękkość. Towarzyszyła mi rzez cały biegły rok. Teraz akurat kupiłam kredkę z Golden Rose (równie dobra), ale wrócę do Catrice, bo używam ich na zmianę :)

W zestawieniu tym nie mogło tez zabraknąć lakierów do paznokci marki Colour Alike. Są to moim zdaniem najlepsze i najciekawsze emalie do paznokci na rynku. Kocham efekt holo, a CA gwarantuje mi go w różnych, ciekawych kolorach i o różnym stopniu :3

A Wy jakich macie ulubieńców?

Buziaki
Ada :)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...