11 lutego 2016

Ava Serum z witamią C i acerolą


Serum z witaminą C to jeden z moich ulubionych kosmetyków i wracam do niego regularnie. Zazwyczaj sięgałam po specyfiki samorobione, które sprawdzały się w moim przypadku świetnie. Jednak podczas promocji w Rosmannie na kosmetyki do pielęgnacji skusiłam się na serum marki Ava polecane przez koleżanki po fachu. Jak widać od tamtej promocji minęło sporo czasu, ale najpierw kosmetyk ten musiał poczekać w kolejce, a teraz długo zastanawiałam się nad jego działaniem i opinią w porównaniu do innych tego typu smarowideł...



Producent na opakowaniu zamieścił tego typu informację:
100% ochrony antyoksydacyjnej - skuteczne działanie przeciwstarzeniowe. Wyjątkowo skuteczny koncentrat ze stabilną postacią witaminy C, wzmocniony ekstraktem z Aceroli (wiśni z Barbados), o szczególnie wysokiej zawartości kwasu askorbinowego stanowi prawdziwą bombę antyoksydacyjną niezastąpioną w terapiach przeciwstarzeniowych. Witamina C hamuje działanie wolnych rodników, stymuluje produkcję kolagenu, opóźnia proces starzenia się skóry. Dodatkowo wspomaga nawilżenie, redukuje zmarszczki, przywraca elastyczność, rozjaśnia i wygładza skórę. Wzmacnia i chroni naczynia krwionośne przed pękaniem, przeciwdziała odbarwieniom skóry. Sprawia, że skóra jest bardziej promienna, mniej szorstka, jędrna i gładka.
Skład: Aqua, Sodium Ascorbyl Phosphate, Phenoxyethanol, Xantan Gum, Malpighia Glabra Extract,  Ethylhexylglycerin, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate. 



Serum otrzymujemy w typowym dla tego typu opakowaniu czyli w szklanej ciemnej butelce z pipetą. Konsystencja jest wodnista, przypomina nieco rozwodniony kisiel.  Jedyna rzecz, która mnie drażni to brak informacji na opakowaniu o tym ile % witaminy C owo serum posiada. Na moje oko jest to  dosyć niska wartość, ponieważ po aplikacji na skórę tego kosmetyku nie czuję charakterystycznego uczucia lekkiego szczypania, które daje mi inne serum z 15% zawartością witaminy C.

Jeśli chodzi o działanie, to muszę przyznać, ze serum to bardzo fajnie nawilża skórę. Stosuję je rano jako uzupełnienie pielęgnacji (przed kremem), aby pobudzić cerę dożycia i nadać jej nieco blasku. Niestety oprócz nawilżenia nie zauważyłam innego działania. W porównaniu z serum z 15% witaminą C z Biochemii Urody wypada bardzo blado.  Brakuje mi tutaj wyraźnych właściwości rozjaśniających cerę i nadających skórze promienny wygląd.  Dawałam mu bardzo dużo czasu na to aby zobaczyć jakiekolwiek efekty (2 miesiące) i niestety oprócz dobrego nawilżenia nie zauważyłam nic. Bardzo możliwe, ze moja skóra przyzwyczaiła się już do większych stężeń tego składnika i na to serum nie reaguje. Dlatego w przyszłości się na nie nie skuszę, ale nie zrażajcie się, bo jeśli wcześniej nie używałyście serum z witaminą C ten drogeryjny specyfik powinien na Was zadziałać.  Skład jest bardzo przyzwoity, cena również nie jest wysoka dlatego mimo wszystko warto rzucić na nie okiem, bo u innych dziewczyn sprawdza się bardzo dobrze. Jest to kosmetyk dla tych, którzy chcą dopiero rozpocząć swoją przygodę z tego typu specyfikiem.


Ogólnie rzecz biorąc cała ta seria mocno mnie ciekawi. Na serum z witaminą C się już nie skuszę, ale co jakiś czas z półki w Rosmannie uśmiecha się do mnie serum z peptydami i kwas hialuronowy. O Avie jest stosunkowo cicho w internecie (nie rozumiem dlaczego) bo oprócz wymienionych przeze mnie serum z pipetką posiada serię kosmetyków Eco, które są bardzo dobrej jakości. Mój Arek uwielbia krem marchewkowy i twierdzi, że nie stosował lepszego, a Klaudia She Wolf bardzo polecała mi tonik :) Warto te rekomendacje również wziąć pod uwagę

Buziaki
Ada :)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...