23 listopada 2015

HELENA RUBINSTEIN Magic Concealer 01 light

W obecnych czasach korektor pod oczy to chyba już podstawa kosmetyczki z kolorówka każdej kobiety. Pozwala na to, aby bez względu na zmęczenie, niewyspanie, naturalne przebarwienia i zasinienia wyglądać dobrze, świeżo i promiennie każdego dnia. Do tej pory moim ulubieńcem był korektor NYX. Posiadał dobre kryci oraz odpowiednio jasny kolor dla mojej skóry, który pozwalał na rozświetlenie okolicy pod oczami. Niestety zauważyłam, że potrafi przesuszyć delikatna skórę wokół oczu i postanowiłam wypróbować coś nowego. Wiele pozytywnych opinii zebrała tytułowa Helena. Po przetestowaniu próbki nie zawahałam się przed kupnem ani minuty. Moim zdaniem warta jest każdej złotówki.

Magic Concealer według producenta jest korektorem przeznaczonym dla suchej skóry pod oczami, który ma za zadanie ukryć cienie pod oczami spowodowane zmęczeniem i sprawić, że ta okolica stanie się gładka, promienna, a spojrzenie ma nabrać świeżości i blasku. Wzbogacony jest on o perłowe mikrocząsteczki, które korygują oznaki zmęczenia i rozświetlają oraz rumianek, który ma za zadanie wyraźnie zmniejszyć opuchliznę i łagodzić. Gama kolorystyczna niestety nie powala na kolana bowiem mamy tylko 3 odcienie do wyboru. Ja z racji mojej bladej skóry zdecydowałam się na 01 (po wcześniejszym przetestowaniu), który moim zdaniem idealnie sprawdzi się dla bladziochów. W przeciwieństwie do korektora NYX ma odcień wpadający w tony żółte, które pod oczami sprawdza się genialnie, bo jak wiadomo żółć neutralizuje zasinienie.  Dla pozostałych typów urody polecany jest numer 02 :)

Skład przedstawia się natomiast następująco: Aqua, Cyclopentasiloxane, Hydrogenated, Polyisobutene, Sorbitan Isostearate, Glycerin, Propylene Glycol, Ozokerite, Methylparaben, Silica, Aluminium Hydroxide, Chamomilla, Recutita/ Matricaria Extract, Phenoxyethanol, Magnesium Sulfate, Disodium Stearoyl Glutamate, Disteardimonium Hectorite, Acrylates Copolymer, Butylparaben, +/- May Contain: CI 77891 /Titanium Dioxide, CI 77492, CI 77491, CI 77499/ Iron Oxides, Mica.
Helena Rubinstein Magic Concealer nie należy do tanich korektorów. Dla niektórych jego cena może być wręcz zaporowa. W Sephorze kosztuje on bowiem 189zł. Jednak patrząc na to, że tubka ma aż 15ml cena nie jest wcale taka straszna. Korektor L'Oreal Lumi Magique, to koszt około 45zł za 2,5 ml także sami widzicie ;) Jeśli chodzi o opakowanie, to nie jest ono jakieś szczególne, jak na tak drogi kosmetyk, ale jest bardzo funkcjonalne. Tubka jest miękka, a aplikator - bardzo precyzyjny. Mamy pełną kontrolę nad ilością płynnego produktu, który aplikujemy. Konsystencja jest bardzo lekka, nie za gęsta i nie za rzadka, nie zasycha zbyt szybko więc daje się łatwo rozprowadzić zarówno palcem jak i gąbeczką. 

Korektor jest jednym z tych bardzo dobrze napigmentowanych, przez co niewiele potrzeba do przykrycia cieni pod oczami (zaznaczam, że nie mam ich bardzo mocnych), ja wyciskam kropelkę, wielkości większej główki od szpilki. Dzięki temu Magic Concealer jest mega wydajny - 15ml starczy na naprawdę dłuższy czas codziennego użytku. Najważniejsze jednak jest dla mnie to, że ten korektor ma właściwości nawilżające dzięki czemu nie przesusza, nie ściąga skóry wokół oczu i nie podkreśla zmarszczek na dolnej powiece (a jeśli nawet mu się to zdarzy to naprawdę będzie to minimalne). Generalnie można uznać, że po jego użyciu cera wygląda świeżo, skóra jest nieobciążona, oko wygląda bardzo lekko i promiennie, a cienie są zakryte. 
 
Według mnie to korektor ideał. Jeśli szukacie lekkiego korektora o bardzo dobrym kryciu, który nie będzie się rolował, wchodził w zmarszczki, przesuszał skóry pod oczami, a da efekt rozświetlenia jak po Photo Shopie to Magic Heleny Rubinstein jest dobrym wyborem. Jeszcze to, co najważniejsze - można go kupić taniej w sklepach internetowych. Ceny wahają się tam od 70zł w promocji do 120, ale warto wcześniej poprosić w Sephorze o próbkę. 

A jaki jest Wasz ulubiony korektor? Może też używacie Heleny? Dajcie znać w komentarzach i wypiszcie swoje typy jeśli chodzi o korektor pod oczy :) dzięki temu uzyskamy listę tych najlepszych.

P.S.
Ostatnio stwierdziłam, że jestem uzależniona od kupowania maseczek do twarzy. Mam ich chyba 6-7, a ostatnio dołączyła do tej kolekcji kolejna. Nie wiem kiedy to zużyję. To podlega już pod leczenie uzależnień w prywatnej klinice http://www.mandalawroc.pl/
Buziaki :)
Ada

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...