15 listopada 2015

Dabur Amla | Indyjski Olej do Włosów


Amla to chyba najbardziej znany indyjski olejek obok Vatiki, Khadi i Sesy. Pierwszy raz czytałam o nim zanim jeszcze zaczęłam przygodę z blogowanem czyli dobre 3-4 lata temu. W końcu się na niego skusiłam mimo tego, że bałam się jego zapachu. Cena na szczęście była na tyle niska, że w razie gdybym nie zniosła tego aromatu mogłabym go wyrzucić. Okazało się jednak, że bardzo polubiłam się z działaniem tego oleju na moich włosach. Pojawił się on także, w któryś ulubieńcach miesiąca. Zdecydowanie zasługuje na to, aby napisać o nim udzielną notkę.

Indyjskich olejów do włosów jest całe mnóstwo. Dzielą się one na dwie grupy. Część z nich oparta jest na naturalnych olejach (np. kokosowym, sezamowym), a pozostałe na parafinie. Amla zalicza się do tej drugiej grupy, co może niektórych zniechęcać. Ja nie mam nic przeciwko parafinie w produktach do włosów. Nie nakładam ich jednak na skórę głowy. Skład tego kosmetyku ogólnie szału nie robi, ale oprócz wcześniej wspomnianej parafiny znajdziemy w nim także oleje z rzepaku  i plamy olejowej oraz ekstrakt z amli. Poza tym zawiera konserwanty, substancje zapachowe i barwniki. Mimo wszystko efekt na włosach daje niesamowity. 


Opakowanie moim zdaniem niestety jest tragiczne. Butelka o pojemności 100ml posiada ogromny otwór zakręcany zwykłą zakrętką. To w połączeniu z bardzo rzadką konsystencją tego zielonego olejku może doprowadzić do rozlewania się produktu. Trzeba na to mocno uważać. Lepszym rozwiązaniem byłoby zamknięcie na klik z wąskim dozownikiem, ale co zrobisz, jak nic nie zrobisz...
Zapach na szczęście według mnie nie jest tragiczny, ale jest niesamowicie duszący. Trudno jest z tym specyfikiem wytrzymać 30 do 60 minut na głowie. Przypomina mi zapach starego taniego mydła połączony z mocno wypsikana perfumami starą babcią. Jedynym ratunkiem jest owinięcie głowy folią lub czepek, a na to dodatkowo ręcznik. 


Efekty działania olejku są widoczne już po pierwszym użyciu. Włosy pięknie błyszczą, są gładsze, jedwabiste, wyglądają na zdrowsze i cięższe (ale nie obciążone), a na dodatek skręt loków również się poprawia. Jeszcze żaden olej nie dał mi tak wspaniałego rezultatu jeśli chodzi o wygląd włosów. Gdyby nie ten zapach, to używałabym go przed każdym myciem.

Z dostępnością stacjonarnie niestety nie jest najlepiej chociaż z tego co widzę sytuacja stopniowo się poprawia. W internecie natomiast znajdziecie go w wielu sklepach z kosmetykami (nie tylko tymi indyjskimi ;)) wystarczy wpisać w Google Dabur Amla i wybrać najatrakcyjniejszą cenowo ofertę. Ja moją buteleczkę 100ml kupiłam za 6zł bez przesyłki. Z tego co mi wiadomo jest jeszcze wersja 200ml. Znacie olej Amla do włosów? Jesteście w stanie znieść ten zapach?

P.S.
Jakie polecacie buty do biegania? Na stronie http://www.butydobiegania.pl/ jest tak duży wybór, że nie wiem na co się zdecydować :)

Buziaki
Ada :)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...