25 września 2015

Podstawa pielęgnacji cery w zgodzie z naturą | Biolaven krem do twarzy na dzien i na noc


Firma Sylveco prężnie się rozwija i rośnie w siłę. Nic w tym dziwnego, bo kosmetyki te są bardzo dobrej jakości, mają przyjazne dla natury i naszej skóry składy, a do tego wszystkiego przystępna cenę. Niestety produkty te miały specyficzne zapachy wynikające z tego, że są one dedykowane przede wszystkim wrażliwcom, które nie każdemu nosowi pasowały. Sylveco wyszło naprzeciw oczekiwaniom klientów i stworzyło markę Biolaven, która uwodzi soczystym i słodkim zapachem. Seria Biolaven bazuje na oleju z pestek winogron oraz na olejku eterycznym z lawendy fundując nam podstawową pielęgnację cery na najwyższym poziomie.

Produkty Sylveco to przede wszystkim dermokosmetyki- są one zadedykowane szczególnie osobom ze skóra problematyczną, wrażliwą i alergiczną. Ponadto zawierają także niezwykle cenną betulinę (której gama Biolaven nie posiada) oraz nie są sztucznie perfumowane, a swój aromat zawdzięczają naturalnym składnikom. Natomiast kosmetyki Biolaven również podobnie jak Sylveco wyróżniają naturalne, proste składy, ale są kosmetykami naturalnymi, które mogą być z powodzeniem stosowane przez każdego i są dedykowane jako podstawowa pielęgnacja cery. 
Oba kremy Biolaven oparte są o olej z pestek winogron, Jest to kolejny niezwykły olej - wyróżnia się on bardzo dużą, większą niż w innych olejach, zawartością niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych. W jego składzie znajduje się też bardzo dużo witaminy E oraz flawonoidów. Olej ten zawiera sporo minerałów, lecytyny oraz bardzo silny przeciwutleniacz o nazwie rezweratrol. 


Szata graficzna oraz nazwa marki mogą być nieco mylące. Zanim kosmetyki te trafiły w moje ręce byłam przekonana, ze będą intensywnie pachnieć lawendą co mnie odtrącało (jestem chyba jedna z nielicznych, która nie lubi tego zapachu ) Ku mojemu zaskoczeniu wyczułam intensywną nutę winogron lub soku winogronowego. Tytułowa lawenda chowa się gdzieś w tle. 

Oba kremy dostajemy w identycznych opakowaniach. Rządzi tutaj minimalizm - biało-fioletowe opakowania z pięknym czarnym szkicem lawendy. Szkoda tylko, że opakowanie nie jest typu air-less, ale nie narzekam, bo tubka to także higieniczne rozwiązanie, lepsze od grzebania paluchem w słoiku.  Każda ze zgrabnych tubek zawiera 50ml kremu. Cena to 20-25zł w zależności od sklepu i promocji. 
Kosmetyki te mają wyjątkowo udaną konsystencję - lekką i nietłustą (Ten na noc także), bardzo dobrze się wchłaniają. Trzeba jednak uważać przy wyciskaniu ich z tubki, bo może nam się wylać na dłoń trochę za dużo. Nie zmienia to faktu, że wersja nocna ma nieco inny, bogatszy skład, aby skóra w nocy mogła czerpać więcej. Wersja nocna zawiera dodatkowo masło awokado, składnik dostarczający skórze ogromną ilość witamin (A, B, E, H, K, PP, F), czynnik przeciwzapalny i przeciwgrzybiczy, łagodzący podrażnienia pantenol oraz skwalan. 

Nawilżająco-ochronny krem na dzień 

INCI: Aqua, Glycine Soja Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Sodium Stearate, Sucrose Cocoate, Glycerin, Urea, Xylitol, Glyceryl Stearate, Stearic Acid, Cetearyl Alcohol, Tocopheryl Acetate, Xanthan Gum, Benzyl Alcohol, Lavandula Angustifolia Oil, Parfum, Dehydroacetic Acid.


Producent obiecuje, iż regularnie stosowany krem nadaje skórze miękkość i elastyczność, może być stosowany pod makijaż oraz pod oczy. Zgadzam się z tym w 100%. Mimo lekkiej konsystencji bardzo dobrze nawilża skórę (zawiera w swoim składzie mocznik). Przy dłuższym używaniu staje się ona miękka i elastyczna. Z powodzeniem stosuje go także pod oczy i tutaj też jestem zadowolona. Świetnie sprawdza się również pod makijaż. Moim zdaniem jest to świetny podstawowy krem nawilżający do twarzy. W moim przypadku nie skraca trwałości podkładu, nie powoduje jego ważenia, rolowania i innych nieprzyjemnych historii (nawet w te 30 stopniowe upały). Wiem jednak, że nie każdemu on pasuje. Są osoby, którym pozostawia na skórze tłustą warstwę i sprawa kłopoty podczas makijażu. Dlatego osoby z cera tłustą powinny najpierw poprosić o jego próbkę. 

Krem do twarzy na noc


INCI: Aqua, Glycine Soja Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Urea, Sorbitan Stearate, Sucrose Cocoate, Persea Gratissima Butter, Glyceryl Stearate, Squalane, Stearic Acid, Panthenol, Cetearyl Alcohol, Tocopheryl Acetate, Xanthan Gum, Benzyl Alcohol, Lavandula Angustifolia Oil, Parfum, Dehydroacetic Acid
Producent zapewnia, iż dzięki kremowi na noc, nasza skóra stanie się lepiej odżywiona i odprężona. Jest też doskonałym kompresem regenerującym na noc.  Konsystencja jest zdecydowanie bardziej treściwa, ale nadal jest to krem lekki. Rano moja skóra jest świeża, gładka, promienna i nawilżona, absolutnie nie przetłuszczona gdy poprzedniego wieczoru nałożę na nią krem na noc Biolaven. Krem zawiera zdecydowanie więcej nawilżającego mocznika, podejrzewam że dzięki jego zawartości tak dobrze się wchłania i zmiękcza naskórek. Dodatkowo oprócz oleju sojowego i z pestek winogron, znajdziemy masło avocado o czym wspomniałam już wcześniej. 

Przygodę z kremami Biolaven uważam za  udaną. Oba kremy spełniają moje oczekiwania pod względem nawilżenia i odżywienia mojej skóry. Myślę, że większości z Was ich działanie się spodoba. Stanowią świetną podstawową pielęgnację cery i serdecznie polecam je wszystkim młodym dziewczynom, które zaczynają dbać o swoja skórę w bardziej złożony sposób. Więcej na temat tych kremów i innych kosmetyków marki Biolaven można przeczytać na stronie www.Biolaven.pl  Kupić możecie je w wielu drogeriach internetowych, mydlarniach stacjonarnych, a także w supermarkecie Auchan.

Buziaki
Ada :)




Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...