1 czerwca 2015

Ulubieńcy miesiąca | Maj


Maj to piękny miesiąc, ale nie wiem gdzie mi uciekł... Wszystko przez zamieszanie związane z kończeniem pracy magisterskiej, a chodzenie po urzędach w celu uzyskania kilku informacji i bardzo nieuprzejme panie kierowniczki, grające w diamenty zjadły mi nerwy. Czerwiec nie zapowiada się lepiej, bo trzeba ogarnąć zagadnienia, egzaminy, drukowanie, obiegówki żeby wyrobić się na lipiec... oby tylko słońce dopisało. Jak już się Wam trochę wyżaliłam to może przejdę do sedna sprawy? :D Dla równowagi emocjonalnej w dalszej części posta znajdziecie same kosmetyczne przyjemności, które umilały mi majowe dni i łagodziły cała nerwówkę.


W kolorówce pojawiły się dwie nowości i dwa "odgrzewane kotlety". Z racji tego, ze pogoda dopisuje coraz częściej i słonko wspaniale nas grzeje wróciłam do kremu BB Nature Republic By Flower z SPF30. Jest to kosmetyk dosyć tani (20zł na Ebay) i sprawdza się świetnie na mojej normalnej cerze, dodaje jej także nawilżenia. Drugim odgrzewanym kotlecikiem jest róż NYX Angel. W końcu odstawiłam róż Ecolore i przypomniałam sobie o moim drugim uniwersalnym ulubieńcu. Jest to bardzo jasny neutralny kolor brzoskwinio-różu, który pasuje do każdego makijażu.
Z nowości pojawił eis u mnie chwalony na YT przez Hanie tusz z Miss Sporty Studio Lash i jestem z niego bardzo zadowolona. Rzęsy mam po nim jak firanki, nie osypuje się i nie odbija w ciągu dnia. Kolejną fajną nowością jest puder The Balm Sexy Mama, który sprawdza się znakomicie do utrwalania treściwego kremu BB, daje piękne satynowe wykończenie i nie muszę się dzięki niemu martwić o poprawki.


Nie mogę nie wspomnieć o paletce Naked 3. Była już w ulubieńcach kwietnia i zazwyczaj nie pokazuje tego samego w kolejnym poście, ale to jest dla mnie fenomen. Wielowymiarowe kolory miażdżą wszystkie cienie w mojej kolekcji w tym Inglota, który jakością nie odbiega od UD wcale. Naked 3 nie jest zbyt uniwersalna paletą ze względu na to, że jest dość różowa, ale polecam samą ideę serii paletek Naked. Wersja 1 i 2 są bardziej uniwersalne i każdy znajdzie coś odpowiedniego dla siebie.


W pielęgnacji zaskoczyła mnie Tołpa Dermo Face Futuris. Jest to dosyć lekki krem na noc, ale rano budzimy się z rzeczywiście odżywioną i promienną cerą. Do tego wszystkiego krem cechuje bardzo ładny zapach. Brakuje mi w nim tylko bardziej aktywnych składników przeciw z marszczkom. Kolejnym ulubieńcem jest tonik Sylveco hibiskusowy. Zdetronizował królującą wodę różaną. Wklepany w skórę dłońmi odpręża, wstępnie nawilża i przygotowuje skórę na dalsze kroki w pielęgnacji. Ostatnim ulubieńcem w zestawieniu tego miesiąca jest krem Iwostin Re-Actin na dzień z SPF 15. Bardzo dobrze nawilża skórę i dodatkowo zawiera aktywne składniki przeciw pierwszym zmarszczkom. Mimo bogatej konsystencji nie zapycha i idealnie nadaje się pod makijaż.

A jakich Wy macie kosmetycznych ulubieńców maja?

Pozdrawiam ciepło
Ada :)

16 komentarzy :

  1. Naguski fajne sąąą ;) ja moją dwójkę katuje non stop, chyba nigdy mi się nie znudzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też </3 niby tylko 12 kolorów, a można wyczarować rożne cuda :) co najlepsze większość twierdzi, ze kolory się zlewają, a u mnie to w ogóle nie ma miejsca

      Usuń
  2. Poczytam więcej o kremie BB, zainteresowałaś mnie nim oraz tuszem do rzęs.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się bardzo, bo o tym kremie nic nie ma praktycznie w internecie, a jest godny uwagi :) to samo tyczy sie tuszu, bo kosztuje jakieś 15zł i daje super efekt

      Usuń
  3. Z twoich ulubieńców miałam tonik hibiskusowy ale nie przypadł mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda skóra ma inne potrzeby i trzeba szukać czegoś odpowiedniego dla siebie :)

      Usuń
  4. niestety nie znam żadnego z Twoich ulubieńców:(

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawi mnie tusz z Miss Sporty. Żadnego z Twoich ulubieńców nie znam.
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Paletka Naked mi się marzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam róż NYX w kolorze Spice ale fajnie wygląda tylko jak jestem opalona ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam żadnego... ale tonik z Sylveco chętnie bym poznała

    OdpowiedzUsuń
  9. Tonik z Sylveco i mi bardzo podpasował :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  10. Może i tonik byłby okej dla mnie. Mam problemy z trądzikiem i moja twarz wymaga wielkiej pielęgnacji.
    Co do tuszu to też mam ochotę go kupić, z natury nie mam długich rzęs więc wszystko zależy od tuszu jak będą wyglądały moje rzęsy w ciągu dnia. Jeden miss sporty się sprawdzał, mam nadzieję, że ten też :)

    http://pamietnik-zuzanny.blogspot.com/2015/06/dzien-dziecka-z-intercity.html

    OdpowiedzUsuń
  11. O, muszę się zaczaić na ten tusz MS :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kremy Tołpy bardzo lubię, co kolejny, to mnie zaskakuje. Iwostin również, bardzo lubię ich krem do cery naczynkowej.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...