25 czerwca 2015

Pudry utrwalające do cery suchej i normalnej | Które z nich polecam | Moi ulubieńcy


Nie wyobrażam sobie makijażu bez pudru utrwalającego.  Mimo, że moja cera jest normalna, nie przetłuszcza się w ciągu dnia i nie potrzebuje dodatkowego zmatowienia zwykle omiatam twarz pudrem w celu utrwalenia podkładu i przygotowania jej do nakładania kolejnych produktów takich jak bronzer czy róż. Wiele się mówi o kosmetykach mocno matujących i tutaj nie ma zbytnio problemu ze znalezieniem informacji w internecie. Mnie posiadaczce, jak już wspomniałam cery normalnej trudno jest znaleźć delikatny puder utrwalający, który nie będzie przesuszał cery, a dodatkowo nie będzie zawierał talku w składzie, który może powodować powstawanie zaskórników.

Jak już wspomniałam mam cerę normalna, która nie wymaga matowienia. Zależy mi jedynie na utrwaleniu podkładu. Lubię gdy puder ma dodatkowo właściwości rozświetlające lub satynowe wykończenie aby nadać skórze blasku i zdrowego wyglądu. Unikam też talku w składzie, który może wzmagać powstawanie zaskórników, dlatego też zrezygnowałam z kupna meteorytów, które podobno pięknie rozświetlają skórę i są na liście chyba każdej miłośniczki makijażu. Warto jest przyglądać się swojej skórze, aby móc dobrze ocenić jej stan i dobrać puder do jej aktualnego stanu i potrzeb.

Inglot HD Illuminating Loose Powder 

Jest to mój ulubieniec i odkrycie 2014 roku. Seria liczy 3 kolory pudrów sypkich z pyłkiem diamentowym. Mój wybór padł na numerek 43, który ma barwę żółtą ze względu na moje tendencje do zaczerwienienia na nosie i policzkach. Do wyboru jest jeszcze różowy i brzoskwiniowy. Plusem tych pudrów jest to, że nie zawierają w składzie talku, a skrobie kukurydzianą. Puder jest aksamitny, drobno zmielony i bardzo wydajny, Daje na skórze efekt Photoshop'a. Skrobia kukurydziana lekko matuje i gruntuje podkład, a pyłek diamentowy rozświetla i budzi skórę dzięki czemu wygląda na promienną, wypoczętą, a wszelkie niedoskonałości i drobne nierówności wdają się zniwelowane. Na skórze prawie wcale go nie widać.Jest bardzo delikatny, nie przesusza i nie daje uczucia dyskomfortu.  Nadaje się też świetnie jako puder pod oczy.  Więcej na jego temat możecie przeczytać w recenzji TUTAJ



The Balm Sexy Mama - transparentny matujący puder prasowany


Ten puder jest nieco mocniej matujący od delikatnego Inglota. Sprawdzi się idealnie latem, kiedy każdy się okrutnie świeci w upale. Nie znajdziemy w nim talku, który zatyka pory i może wzmagać powstawanie zaskórników, znajdziemy natomiast w nim skrobie kukurydzianą i krzemionkę, które matują skórę oraz mikę, dzięki której puder zawdzięcza ładne satynowe wykończenie. Jest lekki, na skórze niewyczuwalny i niewidoczny. Nie zmienia koloru podkładu, nie utlenia się i nie daje płaskiego, mocnego matu, którego bardzo nie lubię. Nie przesusza, nie podkreśla  suchych skórek ani naturalnych załamań. Ma też przyjemną jedwabistą, lekko kremową konsystencję, jest drobno zmielony. Sprawdza się idealnie do utrwalania azjatyckich kremów BB o właściwościach nawilżających, bo one maja dosyć bogata konsystencje, która wymaga dobrego utrwalenia. Więcej na jego temat możecie przeczytać w recenzji TUTAJ


NYX Stay matt but not flat


Jest to puder, który rzeczywiście matuje, a jednocześnie nie powoduje efektu płaskiej twarzy. Bardzo drobno zmielony nadaje skórze  miłe uczucie gładkości i satynowe wykończenie. Zawiera w składzie minerały, które wpływają na to, ze puder ładnie stapia się z cerą i pozostaje niewidoczny, można go także nakładać na mokro zamiast podkładu. Podobnie, jak jego poprzednicy nie zawiera talku, dlatego polecany jest osobom ze skłonnościami do zapychania się cery.  Nie zbiera się w drobnych zmarszczkach, nie podkreśla załamań i suchych skórek, nadaje się świetnie także do utrwalania korektora pod oczami. Jest to delikatny puder o satynowym wykończeniu, który sprawdzi się idealnie do cer normalnych i suchych. Dostępny jest w kilku kolorach i każdy znajdzie coś odpowiedniego dla siebie łącznie z bladziochami.



Mariza Puder Sypki transparentny 

Puder marki Mariza jest najtańszym kosmetykiem w tym zestawieniu. Nie mam go już w posiadaniu dlatego niestety nie pokażę Wam go na zdjęciach, ale jest warty tego, aby tutaj o nim wspomnieć mimo, że posiada talk w składzie.  Kosmetyk ma kolor morelowy, bardzo jasny i świetnie się dopasowuje do cery, nie zmienia też koloru podkładu. Puder jest niesamowicie drobno zmielony i delikatny. Na skórze jest niewidoczny i bardzo dobrze utrwala podkład. Ma wykończenie satynowe dzięki zawartości miki w składzie. Nie przesusza skóry, nie podkreśla porów, nie zapycha (o dziwo) i nie podkreśla suchych skórek. Jego cena to jakieś 15zł za aż 15g produktu. Jedyny problem to liche opakowanie. Więcej na jego temat możecie przeczytać w mojej dosyć starej już notce TUTAJ


Jestem ciekawa, czy znacie któryś z zaprezentowanych pudrów oraz czy miałyście, z którymś z nich  do czynienia? Jak wrażenia? :) Czekam na komentarze.

Buziaki
Ada :)

20 komentarzy :

  1. Nie znam jeszcze ale marzy mi się puder the balm :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam żadnego z Twoich pudrów, ale ja polecam Wibo Fixing Powder :) Jest genialny.

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie najlepiej sprawdza się puder transparentny HD z Bell (kupiłam go jako markę BeBeauty w Biedronce, ale teraz jest dostępny w szafach Bell) ;) Idealnie utrwala podkład, jest drobniutki i nie widać go na buzi. Lekko bieli, gdy nałożymy go za dużo, ale wykorzystuję to, gdy mam za ciemny podkład ;) Póki co mój ideał ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę zobaczyć jak wygląda skład bo brzmi ciekawie, tylko unikam talku w pudrach ze względu na tendencje do powstawania zaskórników na mojej cerze :)

      Usuń
  4. Inglot mnie ciekawi, ale to w przyszłości bo jak na razie jestem bardzo zadowolona z KOBO :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam puder z Inglota, ale z jakiejś innej serii i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaki cudny bez!

    Żadnego z nich nie miałam. Zwykle jako pudru wykończeniowego od pewnego czasu używam Velvet Spheres z Kolorówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooo muszę się poprzyglądać co tam mają jeszcze ciekawego. Słyszłam, ze puder perłowy daje bardzo ładny efekt na twarzy i pod oczami

      Usuń
  7. Też bardziej oczekuję utrwalenia i matowienia. Obecnie używam produktu Lumene, ale zastanawiam się nad Kryolanem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie! Lumene może mieć ciekawe pudry bez "świństewek" w składzie :)

      Usuń
  8. Ja ostatnio często używam zwykłej skrobi ziemniaczanej. Nic się tak u mnie nie sprawdza jak ona ;) A jestem niestety posiadaczką cery mieszanej/tłustej...

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam. Ale lubię pudry bambusowe i ryżowe z Paese. Poza tym kocham Stay Mat od Rimmela <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Zainteresowałaś mnie NYXem ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam ich, ale wyglądają ciekawie, może skuszę się na któryś :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam ten puder z Inglota ale niestety na mojej mieszanej cerze nie dawał rady...mimo wszystko jakoś go wykończyłam. Obecnie testuję Wibo Fixing Powder i póki co jestem z niego zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam żadnego, może nadrobię zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie lubię pudrów prasowanych dlatego skusiłabym się na jasny odcień pudru Inglot :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Inglota bym z chęcią spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawi mnie ten z The Balm, ale żadnego nie używałam wcześniej.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...