16 czerwca 2015

Projekt MEGA DENKO | Aktualizacja zakładki "SPRZEDAM" | ROZDANIE


Witajcie Kochani! Dziś mam dla Was przegląd jak zwykle MEGA denka. Nie byłabym sobą gdybym znowu nie czekała z tymi pustymi opakowaniami do ostatniego momentu. Mimo tego, że za każdym razem obiecuje sobie poprawę, nic mi z tego nie wychodzi i puste opakowania wylewają się z szafki.
Dlatego każde moje denko to dla czytelnika chyba niekończaca się opowieść... Jeśli jesteście ciekawi co tym razem udało mi się zużyć przez ostatnie 3-4 miesiące to serdecznie zapraszam.


Peeling cukrowy Nacomi o zapachu pomarańczowym to czysta przyjemność! Pozostawia skórę przyjemnie gładka i nawilżona dzięki zawartości naturalnych olei. Więcej na jego temat przeczytacie TUTAJ

Peeling do ciała w saszetce Bania Agafii wersja zielona to było jakieś nieporozumienie. Skusiłam się na niego ze względu na to,że wcześniej miałam wersję fioletowa i była całkiem przyjemna. Zielony niestety strasznie śmierdzi i ogólnie strasznie fuj.

Sól do kąpieli Ekoa z edycji limitowanej była nieziemska! Pachniała cudownie i kąpiel z jej użyciem niesamowicie relaksowała. Idealna do domowego SPA, aż szkoda, ze to limitowanka.

Peeling cukrowy White Tree z mlekiem oślim to kolejna naturalna propozycja. Pachnie bardzo ekskluzywnie, nawilża i zawiera w składzie bogactwo rożnych olei. Więcej na jego temat przeczytacie TUTAJ


Żel pod prysznic Kult ze sklepu Aldi to stały bywalec moich denek. Bardzo lubię te tanie żele, bo nie wysuszają skóry i ładnie, świeżo pachną.

Balsam do ciała Evree to interesująca propozycja balsamu bez parafiny dostępna w każdej drogerii i markecie. Jest lekki, szybko się wchłania i dobrze nawilża. Miło się go używa po potreningowym prysznicu ze względu na świeży ogórkowy zapach.

Żel pod prysznic Balea limonka i aloes to kolejny zużyty przeze mnie żel tej marki. Pachną bardzo przyjemnie i intensywnie w czasie kąpieli, nie wysuszają skóry i kupione w DM kosztują grosze (jakieś 2,50zł) dlatego mam ich spory zapas. Szkoda tylko, że zapach nie utrzymuje się na skórze.


Odzywka do włosów Nivea to stały punkt mojej zimowej pielęgnacji. Bez tej napakowanej silikonami odżywki ani rusz. W tym okresie moja czupryna puszy się niemiłosiernie i elektryzuje, a ta odżywka pozwala mi ją ujarzmić znakomicie :)

Maska bananowa Kallos to moje drugie podejście do tej marki. Keratynowa nie zrobiła z moimi włosami nic, ale ta na szczęście działała na nie nieco lepiej, ale tez bez rewelacji. Ostatecznie znalazłam na nią sposób - dodawałam do niej kilka kropli olejku awokado, dzięki czemu włosy były gładkie, lśniące i mięsiste i pachniały przyjemnie bananem.


Kremowy olejek Ziaja Ulga to super rozwiązanie dla tych, którzy nie lubią zmywać makijażu olejkami. Jest to kosmetyk w rodzaju oliwki hydrofilnej, która pod wpływem wody ładnie się pieni i zmywa nie zostawiając tłustej warstwy. Nie zawiera parafiny, świetnie rozpuszcza makijaż i łagodnie myje skórę twarzy.

Ziaja krem nawilżający 25+ to także mój częsty bywalec denek. Jeśli nie wiem na co się zdecydować do codziennej pielęgnacji cery to zawsze po niego sięgam. Sprawdza się idealnie na dzień, ładnie nawilża, nie zapycha, nie zawiera parafiny i świetnie sprawdza się jako baza nawilżająca pod makijaż.

Peeling do twarzy Soraya to propozycja dla osób, które lubią peeling gruboziarnisty. Dobrze się sprawdza i wygładza skórę,ale ja wolę jednak peeling enzymatyczny lub połączenie peelingu enzymatycznego z delikatnych mechanicznym. Mam również wrażenie, że peeling Soraya zostawiał na skórze śliska powłoczkę i to mi się w nim nie podoba.

Krem do twarzy nawilżający Baikal Herbals to świetny naturalny lekki krem na dzień! Pachnie przepięknie i delikatnie, dobrze nawilża, świetnie sprawdza się pod makijaż. Więcej na jego temat przeczytacie TUTAJ


Maseczka do twarzy w płachcie Dizao to świetna naturalna propozycja "maseczki przed wielkim wyjściem" w płachcie. Nawilża, pobudza do życia i rozjaśnia cerę, a co najlepsze daje efekt natychmiastowy. Dla każdego znajdzie się odpowiedni rodzaj - wybór jest ogromny. Więcej na jej temat przeczytacie TUTAJ

Płatki pod oczy "pomarańczki" to alternatwa dla płatków żelowych. Nie działają może tak spektakularnie jak ich droższe odpowiedniki, ale te też sobie dają całkiem świetnie radę. W opakowaniu znajdziemy chyba 8 albo 10 sztuk. Można je także stosować jako "maseczkę z plasterków" na całą twarz.

Oczyszczająca niebieska maseczka z serii Bania Agafii jest jedną z lepszych dostępnych w tej serii. Dobrze oczyszcza i łagodzi cerę. Jest jednak łagodniejsza od dziegciowej, która lepiej sprawdza się w przypadku wyprysków. Przyjemnie pachnie, ma konsystencje glinki i naprawdę działa! Więcej na jej temat przeczytacie TUTAJ


Zmywacza z Isany chyba nie trzeba opisywać. Najlepszy jaki jest na rynku moim zdaniem i tyle. Wracam do niego za każdym razem :)

Sally Hansen Insta Dri to bardzo przyjemny top przyspieszający wysychanie lakieru, który go nie ściąga. Miałam SV i strasznie się z nim męczyłam, bo nie dość, ze ściągał lakier to bardzo jasne kremowe kolory i biały robiły się przez niego żółte,  a Sally Hansen Insta Dri nie robi mi takich przykrych niespodzianek.

Krem do rąk Planeta Organica towarzyszył mi całą zimę i ochronił moje dłonie przed przesuszeniem i pękaniem. Do tego wszystkiego ślicznie i słodko pachniał. Więcej na jego temat znajdziecie TUTAJ


Tusz do rzęs Essence Get Big Lashes to idealna propozycja dla osób, które lubią mocno podkreślone, grube i długie rzęsy. Sprawdza się świetnie tylko ma dosyć masywną szczoteczkę, która nie jest zbyt wygodna. Więcej na jego temat TUTAJ

Żel do brwii Catrice to bardzo przyjemny i delikatny produkt. Pozwala na  podkreślenie kolorem i utrwalenie brwi, ale niestety nie sprawdzi się na długich i niesfornych włoskach.

Tusz do rzęs Essence Lash Mania Reloaded. Daje taki sam efekt jak Get Big Lashes z tym, że ma wygodniejsza silikonową szczoteczkę.

Denko mi wyszło niczym telenowela, ale tak to jest, jak się odkłada robotę na ostatni moment... później jest tego tak dużo, że nie chce się tego opisywać. Lubicie w ogóle czytać posty denkowe? Ma to całe zbieranie pustych opakowań jakiś sens? Czekam na Wasze komentarze.

Nastąpiła aktualizacja zakładki Sprzedam (klik) możecie tam znaleźć między innymi cienie marki INGLOT

Buziaki
Ada :)

http://avida-dolars.blogspot.com/2015/06/rozdanie-wygraj-tajemniczy-beauty-box.html

19 komentarzy :

  1. Dopiero kupiłam ten żel z catrice :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie bardzo fajnie sprawdza się ten peeling Soraya :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wolę peeling enzymatyczny z Biochemii Urody :)

      Usuń
  3. Znam maskę bananową, zmywacz, Insta-Dri oraz tusz Essence ale w wersji fioletowej i niebieskiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Spore denko, gratuluję. Również używam ten zielony zmywacz Isany. Lubię też odżywki Nivea, ale Long najbardziej :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja właśnie męczę niebieskiego Kalosa, następny będzie bananowy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Musze w koncu zakupić ten krem z ziajki:) Dobrze wiedziec że nie ma parafiny. A i znowu u kogos w denku widze Nivea do włosów...musze sie zdecydowac chyba:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kallos zastanawia mnie od bardzo dawna

    OdpowiedzUsuń
  8. ładne denko, zmywacz z Isany zielony to mój nr jeden :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Maskę bananową niedawno zakupiłam. Dla moich włosów też jest nieco za delikatna. Może spróbuję patentu z olejkiem.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wypróbuję chyba ten krem z Ziaji, niedługo skończy mi się mój cudak z Clinique a jakby Ziaja spisywała się chociaż w 75% tak dobrze byłoby ekstra :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam posty denkowe :) A maska bananowa Kallosa to dla moich włosów był straszny niewypał... Ciekawi mnie olejek Ziaja do zmywania makijażu, chyba fajna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ładnie Ci poszło. Balsam Evree znam, ale za nic nie powiedziałabym, ze pachnie ogórkami:) znam też peeling Sorai, początkowo lubiłam go, ale jakoś przeszło.

    OdpowiedzUsuń
  13. wow mega dużo fajnych kosmetyków :-) miałam masło i peeling Nacomi - są cudowne. zastanawiam się nad kupnem kremu Baikal Herbals - chodzi za mną od dłuższego czasu :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Odżywka z Nivei jest po prostu stworzona dla moich włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Same ciekawe pozycje, ta oliwka z ziaji mnie zaciekawiła :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Musze wreszcie spróbować coś z Nacomi :> a z tych odzywek Nivea ja bardzo lubie Long Repair :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Maska bananowa po pewnym czasie się nudzi... głowie chodzi mi o zapach... Zmywacz uwielbiam :) Całkiem godne denko :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...