23 czerwca 2015

Lily Lolo, Laid Bare Eye Palette | Paletka bazowa idealna na letnie wyjazdy



Lubię kosmetyki naturalne, staram się używać ich jak najwięcej, dlatego w kolorówce również nie może ich zabraknąć. Cienie mineralne również darzę ogromną sympatia i nie straszna mi ich sypka forma, ale potrzebowałam czegoś co będę mogła zabrać  ze sobą na wyjazdy i nie będzie zabierało to dużo miejsca. Paleta cieni Lily Lolo wydawała mi się jednym tego typu rozwiązaniem i oprócz niewielkich gabarytów uwiodła mnie swoja kolorystyką.

 Paleta jest niewielka (5 cm na 12 cm), leciutka i elegancka. Chowa w sobie 8 mineralnych cieni, wyposażona jest także w lusterko (da się za jego pomocą wykonać makijaż) i dwustronny, gąbkowy aplikator, który od razu poszedł do kosza. Sama paleta jest naprawdę solidna, dopracowana w najdrobniejszych szczegółach, malutka, lekka i bardzo elegancka! Nowa szata graficzna marki Lily Lolo robi wrażenie. Wykonana jest z solidnego plastiku i nawet upadek nie stanowi dla niej zagrożenia.  Ze względu na swoje niewielkie gabaryty nadaje się idealnie w podróż, można ją również wrzucić do torebki, jeśli planujemy w ciągu dnia trochę poprawić makijaż lub zmienić jego charakter na bardziej wieczorowy.


Cienie nie zawierają substancji zapachowych, ale mają swój specyficzny zapach, który na szczęście nie jest drażniący. Są całkowicie wegańskie i nie zawierają talku.
Skład: MICA, SIMMONDSIA CHINENSIS (JOJOBA) SEED OIL, ARGANIA SPINOSA (ARGAN) KERNEL OIL, PUNICA GRANATUM (POMEGRANATE) SEED OIL, LEPTOSPERMUM SCOPARIUM (MANUKA) OIL, SODIUM HYALURONATE, ERYNGIUM MARITIMUM CALLUS CULTURE FILTRATE, MAY CONTAIN [+/- SILICA, TIN OXIDE, CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE), CI 77491 (IRON OXIDE), CI 77492 (IRON OXIDE), CI 77499 (IRON OXIDE), CI 77742 (MANGANESE VIOLET), CI 77510 (FERRIC FERROCYANIDE), CI 77288 (CHROMIUM OXIDE)].


Według producenta paletka zwiera cienie zarówno matowe jak i połyskujące - jak dla mnie większość jest perłowa, a cienie, które miały być matami są satynowe (ale taki chyba urok minerałów) Cienie mają lekko mokrą konsystencje, nie pylą się podczas nabierania na pędzel, ale niestety mimo przyjemnej konsystencji lubią się osypać na poziomie cieni marki Sleek. Kolorystyka jest zbliżona do sławnej Naked 3 (beże wpadają w róż), ale Laid Bare jest moim zdaniem bardziej uniwersalna ze względu na chłodne brązy, które też tam znajdziemy.


Stark Naked to delikatnie satynowy, subtelny różowy beż. Idealnie nadaje się do wyrównania kolorytu powieki, bardzo ładnie wygląda solo.
Au naturel to połyskujący, lekko różowy szampański beż, który również pięknie wygląda nałożony na całą powiekę solo. Nadaje się idealnie do rozświetlenia wewnętrznego kącika oka. 
Skinny Dip to połyskujący, złoty beż. 
Shy Away to połyskujący, nieco różowawy taupe. 
Lady Godiva to piękne połyskujące rude złoto. 
Birthday Suit to półsatynowy szarawy brąz, idealnie nadający się do podkreślenia załamania powieki. 
Exhibitionist to półsatynowy, nieco oliwkowy brąz. 
Exposed to półmatowy grafit z dyskretnymi drobinkami.


Pigmentacja cieni jest całkiem dobra, kuleje tylko moim zdaniem najciemniejszy kolor (jest najbardziej suchy). Ich minusem jest niestety gubienie pigmentu w czasie rozcierania co wydłuża czas makijażu (trzeba dodawać koloru) dotyczy to jednak najciemniejszych kolorów, ale to chyba ma związek z tym, że mają nieco suchszą konsystencje. Trwałość jest zadowalająca - nakładając cienie na bazę utrzymują się prawie cały dzień.


Paleta jest bardzo udana kolorystycznie, trwałość cieni jest również zadowalająca, ale jak na zestaw w cenie 105zł trochę za bardzo kuleje tutaj pigmentacja w trakcie rozcierania. Na co dzień jej nie używam wole inne cienie z mojej kolekcji, ale nie pozbywam się jej ze względu na poręczność i lekkość. Sprawdza się idealnie na wyjazdach, gdy nie tworzymy zbyt skomplikowanych makijaży i  posiada niezbędne kolory zarówno na dzień, jak i na wieczór.
Jakiś czas temu na blogu ukazał się post z makijażem kosmetykami mineralnymi marki Lily Lolo gdzie użyłam tej palety. Efekt prezentuje się tak:



Dokładną instrukcję jak wykonać ten makijaż krok po kroku znajdziecie TUTAJ
Podoba się Wam paletka marki Lily Lolo? Jesteście w stanie skusić się na ten zestaw?

Buziaki!
Ada :)

http://avida-dolars.blogspot.com/2015/06/rozdanie-wygraj-tajemniczy-beauty-box.html

26 komentarzy :

  1. Piękne kolory :) Przydałaby mi się taka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolorki zdecydowanie trafiają w mój gust :) Pięknie wyglądasz w tym makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. dla mnie to są kolorki idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkie dla mnie oprocz tego ciemnego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolory w tej paletce są piękne, cicho marze o tej paletce :) Kto wie może kiedyś do mnie wpadnie

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawie prezentują się kolory cieni w tej paletce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolory są bardzo trafione :) gama lepsza niż w małej Naked, ale pigmentacja kuleje

      Usuń
  7. Piękne kolorki, takie moje, ale raczej się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo ciekawe kolorki, lubię takie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Takie połączenia kolorystyczne to ja lubię, super się komponują i można z nich zrobić fajne smoky eye :)
    Niestety moje powieki nie lubią współpracować z cieniami.Nie wiem dlaczego. Gdy używam tylko eyelinera i tuszu są tłuste i wręcz błyszczą, a jak tylko mają kontakt z cieniami stają się tak suche że wszystko się osypuje ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, ze dobra baza rozwiązałaby sprawę :)

      Usuń
  10. Ładna, ale faktycznie pigmentacja bez szału ._. Ale za to ich sypkie cienie są superaśne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ładna włąsnie i to bardzo do tego malutka i poręczna na wyjazdy, ale ta pigmentacja taka nieciekawa

      Usuń
  11. Ładne kolory...ale słaba pigmentacja je skreśla.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ładna paletka, faktycznie fajna będzie na wyjazdy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kolorki świetne, kocham brązy :)

    Zapraszam do mnie: http://forliveop.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. nawet nie wiedziałam, ze mają też w swojej ofercie paletkę z cieniami!

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne kolorki rzeczywiście.I opakowanie fajne, płaskie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja sama źle się czuję w takich kolorach ale Tobie pięknie i świetny makijaż wykonałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak na taką basicową paletkę, to świetnie dobrane kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dla mnie taką idealną paletką jest Zoeva Naturally Yours :) Ma w sobie wszystko, czego potrzeba mi do makijażu. Chociaż podoba mi się jeszcze czekoladka Too Faced, ale to trochę droga impreza.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  19. To z pewnością moje ulubione kolory, bo co prawda wciąż kupuję jakieś fiolety i niebieskości, a i tak zawsze wracam do ulubionych odcieni brązu, beżu złota :) Pudry i podkłady mineralne bardzo sobie chwalę, ale z cieniami nie miałam jeszcze styczności, więc tym bardziej jestem ich ciekawa:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne kolorki, bardzo w moim guście, ale brakuje trochę matu ; )

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...