2 maja 2015

Ulubieńcy miesiąca | Kwiecień


Od ostatnich ulubieńców pogoda znacznie się poprawiła. Zrobiło się o wiele bardziej zielono, ciepło i przyjemnie, odnalazłam w sobie zapał do robienia zdjęć pierwszym kwiatom (na tyle na ile pozwala aparat cyfrowy), i jak widać powyżej, chyba nie wychodzi mi to najgorzej.  Wraz z początkiem maja mam dla Was także kolejną porcję dobroci. Poza stosunkowo nowymi kosmetykami nie obyło się bez starych, dobrych znajomych o których postanowiłam wspomnieć, bo nieszczęśliwie zagubiły się na dnie torebki, przez co nie doczekały się niesłusznie premiery na blogu.


Pierwszym kosmetykiem, o którym muszę wspomnieć jest olejek do włosów Natura Siberica. Wygląda niepozornie, jak każde inne serum na końcówki, ale w przypadku moich wysoko porowatych i puszących się włosów działa cuda.  Zawiera wysoko w składzie olejek arganowy i to chyba dzięki niemu moje włosy są gładkie, miękkie i niesamowicie lśniące. Dodatkowym plusem jest podkreślenie skrętu i to, że nie obciąża włosów. Więcej na jego temat znajdziecie w recenzji TUTAJ


 Kolejnym odkryciem jest niepozorna i tania maska do włosów Gloria. Jakieś 2 lata temu jedna z dziewczyn na YT, która już nie nagrywa o niej wspominała, nie mogłam jej wtedy nigdzie dostać, a ostatnio przypomniała mi o niej Klaudia. Na szczęście mam już u siebie supermarket, w którym jest dostępna i pobiegłam ją kupić. Pachnie pięknie, i dobrze działa na włosy sama w sobie, a jako baza do rozmieszania w niej olejku z avocado (lub innego wg. uznania) jeszcze lepiej.


W tym miesiącu doceniłam także serum do twarzy Planeta Organica. Świetnie się sprawdza na dzień pod krem. Nawilża i pobudza skórę dzięki czemu wygląda znacznie lepiej niż w momencie gdy zwlekam się z łóżka. Dodatkowo ma działanie przeciwzmarszczkowe, a jak wiecie ja lubię się "konserwować" Więcej na jego temat znajdziecie w recenzji TUTAJ


Teraz przyszedł czas na biedny zapomniany w czeluściach torebki kosmetyk. Mowa tutaj o pudrze NYX z serii HD Studio o nazwie Stay Matte But Not Flat. Nosze go w torebce do poprawek (a poprawiam się bardzo rzadko stąd to zapomnienie) Ze względu na  to, ze Inglot mi się kończy postanowiłam odwlec ten przykry moment używając NYXa. Doprawdy nie wiem dlaczego trzymam go w torebce bo to świetny puder o satynowym wykończeniu. Jego plusem jest brak talku w składzie i to, ze zawiera minerały (w tym mikę, która nadaje mu to ładne wykończenie) Nadaje się do cery suchej i normalnej, nie ściąga, nie ciastkuje i nie jest widoczny.



Ostatnim ulubieńcem jest mój prezent urodzinowy. Mowa tutaj o Naked 3 , która była moim kosmetycznym marzeniem, ale przed zakupem powstrzymywała mnie paletka z Inglota, którą skompletowałam sobie na wzór "golaska" (mam zasadę aby nie kupować bardzo podobnych i tych samych kolorów kosmetyków). W każdym razie z Naked się nie rozstaję, kolory są cudowne, a jakość bardzo dobra. Inglot oczywiście nie odstaje pod względem jakości i pigmentacji, ale cienie perłowe Urban Decay są bardziej wielowymiarowe, kolor jest głębszy i bardziej ciekawy

Jestem ciekawa Waszych ulubieńców i czekam na komentarze :)
Pozdrawiam ciepło
Ada :)

26 komentarzy :

  1. Nie znam Twoich ulubieńców, ale chętnie przygarnęłabym ten olejek do włosów i Naked :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten olejek do włosów mnie kusi :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Olejek do włosów loduje na mojej liście must have! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gloria jest supcio, nie sądziłam, ze będzie taka fajna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ale się zachwycam, bo za 5zl to skarb supermarketowy ;D

      Usuń
  5. Mam ochotę na maskę Gloria ;) Chociaż ta firma kojarzy mi się z lakierami do włosów, które kiedyś używałam moja babcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grafika sama w sobie nie przyciąga, ale zawartość jest godna uwagi :)

      Usuń
  6. Zaciekawiłaś mnie pudrem NYX! Naked 3 mam i wielbię ♥.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puder jest bardzo fajny, nie ma talku, który wzmaga powstawanie zaskórników, ale nie wiem czy da rade przy tłustej cerze.

      Usuń
  7. Nie dziwię się że ulubieńcy, bo same perełki tutaj widzę :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio naczytałam się dużo dobrego o tej masce Gloria, ale nie mam do niej dostępu, a zapasy wysypują mi się z szafek :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Z tych wszystkich kosmetyków znam tylko paletkę z Urban Decay :D
    Mi by się raczej ten puder z NYX nie sprawdził, bo moja skóra jest tłusta :/
    _____________________________________________________
    Obserwuję Twojego bloga :)
    Zapraszam do mnie: http://niki17inspire.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawi ulubieńcy, ale żadnego z nich nie znam :o)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj nie dziwi mnie tutaj obecność palety Naked 3 :) Sama o niej marzę :) Ja w kwietniu polubiłam szczególnie kremy do twarzy z Murier, pomadkę Golden Rose z serii Vision i paletę cieni Makeup Revolution Death by chocolate :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie Murier się nie sprawdził ;< zapchał moją cerę i musiałam się ratować

      Usuń
  12. też bardzo lubię tą maskę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam wrażenie, że olejek od Natura Siberica byłby idealny dla moich włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pamiętam, jak skomponowałaś swoją wersję palety Naked. Długo chodziła za mną myśl, żeby ją skopiować, ale w końcu dostałam oryginał ;) reszty kosmetyków natomiast nie znam, ale serum do twarzy brzmi interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście kolory troszkę się różnią i lubie używać obydwu paletek tak samo bardzo :D pasują do mnie "różobrązy" i podkreślają moją tęczówkę

      Usuń
  15. Tak się składa, że zupełnie nie znam Twoich ulubieńców :) Ale paletkę Naked kojarzę z wielu blogów i filmików na YT. Dla mnie trochę za różowa, ale wizualnie te palety sa genialne. Miałam swego czasu dwójeczkę i była naprawdę godna polecenia, ale nie wykorzystywałam jej na sto procent. Powędrowała do mojej przyjaciółki, która wyczarowuje z niej cudowne makijaże :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3 to nie jest paletka dla każdego, kiedyś słyszałam na YT, ze wcale nie jest taka różowa, a moim zdaniem jest i to bardzo. Dzięki cieniom z Inglota utwierdziłam się w przekonaniu, że w tych kolorach jest mi dobrze i podkreślają moją urodę. Pozostałe dwie mnie nie porywają, ale są znacznie bardziej uniwersalne :)

      Usuń
  16. zaciekawił mnie ten puder :) ja mam Naked 2 i uwielbiam ją w dziennym makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puder jest godny polecenia :) ale cery tłuste będą przy nim wymagały poprawek, bo nie jest długotrwale matujący, a raczej taki delikatny i gruntujący podkład

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...