8 maja 2015

C-Shot Vitamin C | Murier Paris


O dobroczynnym wpływie witaminy C na skórę wiem ju od dawna. Jestem fanką serum z tym składnikiem w pielęgnacji twarzy. To spowodowało, że skusiłam się na zestaw kremów marki Murier Paris z serii C-Shot Vitamin C. Oczekiwania wobec nich miałam równie wysokie, jak ich cena...

Murier to marka stosunkowo świeża na naszym rynku kosmetycznym i jeszcze poza blogosferą nigdzie recenzji i informacji o tych produktach nie widziałam. Wybierając ich kosmetyki celowałam w ciemno, bo na stronie nie ma podanych składów, ale wyszłam z założenia, że za ceną idzie jakość i nie będzie tragedii.
Według informacji na stronie kremy z serii C-Shot prezentują się następująco:


C Shot by day to różnorodność naturalnych składników, która sprawia, że nawet bardzo zniszczona skóra odzyska naturalność i świeżość. Krem, dzięki wysokiemu stężeniu witaminy C i innych substancji aktywnych, chroni skórę przed promieniowaniem UV i dymem papierosowym, a także wolnymi rodnikami, co sprawia, że nawet istniejące już cienkie linie i zmarszczki na twarzy stopniowo zanikają, a cera staje się promienna i rozświetlona. Olej migdałowy tworzy ponadto na skórze warstwę, która chroni przed nadmierną utratą wody, a także wykazuje działanie ochronne przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, wiatrem, słońcem i mrozem, grożącymi skórze podczas codziennej aktywności. Ponadto, dodatek komórek macierzystych winorośli i kwasu hialuronowego powoduje, że ochrona jest jeszcze pełniejsza, bowiem w skórze zostają pobudzone jej naturalne mechanizmy odnowy. Komórki macierzyste skóry regenerują uszkodzone tkanki, tak by cera każdego dnia była jak nowa.


C-Shot by night to bogactwo składników aktywnych, które tworząc unikalny kompleks sprawiają, że skóra będzie doskonale odżywiona, zregenerowana i odmłodzona. Witamina C wraz z kwasem hialuronowym opóźniają proces starzenia się skóry wywołany działającym na nią w ciągu dnia promieniowaniem UV i dymem papierosowym. Kompleks olejów wraz z masłem shea nie tylko natłuszczają, ale również działają łagodząco oraz znacząco opóźniają powstawanie zmarszczek. Krem został dodatkowo wzbogacony o wyciąg z komórek macierzystych, który hamuje powstawanie wolnych rodników.

Niestety składy kosmetyków nie są szałowe, zawierają one trochę wypełniaczy i to wysoko w składzie, wszystko co najlepsze w kremie zaczyna się w okolicach 14 pozycji (wersja na noc ma wyżej jedynie masło shea), ale na szczęście posiadają tytułową witaminę C i to w dobrej stabilnej formie. Krem na dzień skład posiada krótszy, ten na noc jest nieco bogatszy w oleje.


Kremy posiadają lekki cytrynowy zapach. Podobnie lekka jest ich konsystencja (wersja na noc jest minimalnie gęstsza) dzięki czemu szybko się wchłaniają, nie pozostawiają tłustej ani lepkiej warstwy. Krem na dzień bardzo dobrze sprawdza się pod makijażem, skóra po ich użyciu czuje się komfortowo i jest nawilżona. Niestety poza tym nic pozytywnego w trakcie ich używania nie zauważyłam. Nabawiłam się po nich wysypu grudek i wyprysków na czole z czym od długiego czasu nie miałam problemów, a to były jedyne nowe kosmetyki w mojej pielęgnacji. Dla własnego dobra po 3 tygodniach stosowania przerwałam kurację. W trakcie ich używania nie poczułam aby moja skóra była promienna, rozjaśniona i wypoczęta. Z tego powody jest mi trochę smutno. Za tak wysoką cenę (119zł za krem) liczyłam na lepszą jakość, skład i widoczne efekty, jak w trakcie używania serum z witaminą C z BU. Niestety dorobiłam się zapchania i grudek. Myślę, że gdyby w składzie było mniej składników działających pośrednio nawilżająco (substancje, które zostawiają warstwę na skórze, która zatrzymuje nawilżenie, ale mają właściwości komedogenne), a zastąpiono je naturalnymi olejami lub masłami  używałabym ich z przyjemnością i bez przykrych niespodzianek.

Mam nadzieję, że odzywka do rzęs sprawdzi się u mnie lepiej niż prezentowane kremy.
Z asortymentem (dosyć szerokim) marki i opisami kosmetyków Murier możecie zapoznać się TUTAJ

Buziaki
Ada

19 komentarzy :

  1. Moja ukochana firma <3 posiadam krem na dzień i na noc do walki z niedoskonałościami cery http://kobiecyklimat.blogspot.co.uk/2015/04/murier.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jak na razie jestem zadowolona z działania, ale zdecydowanie muszę dłużej potestować oba kremy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje odziedziczyła mama i z powodzeniem używa, ale jej cery nic nie zapycha :) ja niestety mialam pecha.

      Usuń
  3. Szkoda, że taki dupiany jest :/ ja też mam chętkę na to serum z BU, przynajmniej skład ma prosty i bez wariacji :P

    OdpowiedzUsuń
  4. troszke za drogi jak dla mnie, tym bardziej że średniaczek

    OdpowiedzUsuń
  5. Drogi ale mam ochote na te kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli Twoja cera nie sprawia problemów i raczej nic jej nie zapycha to warto ze względu na stabilna witamine C, co jest rzadko spotykane w kremach szczególnie w tych drogeryjnych

      Usuń
  6. Murier opanował blogosferę... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szturmem na dodatek ;D za niedługo wszystkim wyjdzie z lodówki ;D

      Usuń
    2. Chyba się boję dzisiaj otworzyć lodówkę :D

      Usuń
  7. Wielka szkoda, że nie sprawdziły się te kremy u Ciebie. Sama się nad nimi zastanawiałam, ale w końcu wybrałam do testów zestaw Collagen Hydration z aktywnym tlenem i jestem nawet zadowolona z tych kremów, ale składy mogłyby mieć też bardziej przyjazne. Teraz jest ''moda na eko'', wiele marek idzie w tym kierunku, nie raz trzeba sporo zapłacić za takie kosmetyki (chociaż nie zawsze, czego przykładem może być np. Sylveco), ale przynajmniej są one o naturalnych składach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, zwłaszcza, ze cena wysoka i spokojnie skład mógłby być bardziej przyjazny dla skóry, bogaty w pielęgnując olejki niż oblepiacze zwłaszcza, ze mają w sobie stabilną witaminę C, która świetnie działa na skórę.

      Usuń
  8. Nie znam i chyba nie poznam... ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam je ale mnie na szczęście krzywdy nie zrobiły.... :) Byłam z nich bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma inną cerę, moja niestety się z tymi kremami nie polubiła, a przyznam, ze liczyłam na wiele

      Usuń
  10. o kurczaki! tyle kasy i można nabawić się syfów :/ niedobrze... ;c

    OdpowiedzUsuń
  11. O jaaa, myślę, że u mnie również pojawiłyby się grudki, mam skórę skłonną do zanieczyszczeń.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...