6 marca 2015

Mydła naturalne - co warto o nich widzieć, dlaczego warto je pokochać


Ta niewielkich rozmiarów kostka gości w naszych domach od wieków. Była najpopularniejszym środkiem higieny nie tylko w pielęgnacji ciała ale również towarzyszyła nam niegdyś w życiu codziennym jako domowy środek czystości. Oskarżone o wysuszanie skóry odeszło do lamusa, ale dziś przeżywa swój renesans.

Mydło, bo o nim mowa, pozornie zostało zastąpione szeregiem produktów w formie odbiegającej od tradycyjnej kostki. Wydaje się, że współcześnie nie dostrzegamy jego pielęgnacyjnego potencjału. Zostało oskarżone o wysuszanie skóry, pozostawianie na niej osadu, a nawet podrażnianie i uczulenia.



Słysząc o mydle myślimy najczęściej o silnie perfumowanej i barwionej syntetycznie kostce z drogerii, lub szarej, mazistej bryle, której do prania używały nasze babcie i mamy. Dziś „szare” mydło to już mydło sodowe (koloru białego), a nie potasowe, jednak wciąż trochę wysusza skórę i choć najczęściej nie uczula. Mydła dostępne w drogeriach, supermarketach, kioskach można częściej określić raczej mianem detergentu niż prawdziwego mydła. Są pełne konserwantów, tanich chemicznych „wypełniaczy”, sztucznych barwników i zapachów – i tak naprawdę bardziej nadają się do prania niż mycia skóry. Na szczęście mamy teraz ogromny wybór zdrowych, pełnych cennych dodatków, pięknie pachnących mydeł, które można wręczyć nawet w prezencie.

Zwykła kostka - niezwykły kosmetyk

Możliwości zastosowania tej niepozornej kosteczki jest naprawdę wiele. Nadaje się zarówno do pielęgnacji ciała, jak i delikatnej skóry twarzy. Z powodzeniem możesz nim zastąpić takie produkty jak: żel pod prysznic, szampon, emulsję do mycia twarzy.

Sekret ich receptury tkwi w doborze wyłącznie ekologicznych, zdrowych składników występujących w przyrodzie. W składzie prawdziwie naturalnych mydeł znajdziesz tylko naturalne oleje (kokosowy, oliwę, palmowy, ze słodkich migdałów, masło shea itd), ług (sodę kaustyczną, łac. sodium hydroxide), glicerynę, różne naturalne dodatki podnoszące ich właściwości kosmetyczne takie jak suszone kwiaty i zioła, glinki, olejki eteryczne, węgiel aktywny, a nawet dodatki spożywcze jak kawa, cynamon, piwo. Takie mydło może zapewnić skórze nie tylko oczyszczanie, ale także kompleksową pielęgnację i ochronę. Wiele spośród nich posiada również właściwości lecznicze. Kluczowy jest dobór tłuszczy, bo to one przesądzają o jego właściwościach pielęgnacyjnych.



Za sprawą umiejętnie komponowanych składników, mydła naturalne posiadają właściwości odświeżające, kojące, regenerujące, wygładzające, jak również relaksujące. Dzięki temu wspaniale odżywiają skórę, zapewniając jej zdrowy wygląd i koloryt. Najbardziej wartościowe jest połączenie oliwy z oliwek, oleju kokosowego i oleju palmowego. To właśnie one chronią przed nadmiernym wysuszeniem i podrażnieniem. Oliwa sprawia, że skóra nie traci wody i na długo zyskuje miękkość, jedwabistość oraz promienną świeżość. Olej palmowy nawilża, wygładza, oraz doskonale odżywia bardzo suchą, dojrzałą i popękaną cerę. Olejek kokosowy zaś zapobiega i leczy dolegliwości skórne, odmładza i uelastycznia.



Z dodatków zaś warto zwrócić uwagę na takie składniki jak siarka naturalna lub sole z Morza Martwego polecany przy reumatyzmie, trądziku, tłustej skórze. Olejek laurowy czyli olej z jagód wawrzynu ma właściwości odnawiające ochronny płaszcz hydrolipidowy skóry. Ma też działanie antyseptyczne, dezynfekujące, rozgrzewające, przeciwzapalne, przeciwpasożytnicze, przeciwtrądzikowe i uśmierzające ból. Wspomaga leczenie reumatyzmu, gojenie ran oraz jest skuteczny w walce z łupieżem. Masło shea, które zmniejsza zmarszczki, nawilża, chroni przed słońcem i mrozem, zawiera fitosterole, witaminę A, katechiny, witaminę A, pochodne kwasu cynamonowego. Ma właściwości przeciwzapalne. Dodatek zielonej herbaty sprawia, że cera staje się wygładzona, a wszelkie podrażnienia złagodzone. Kwiaty lawendy natomiast odmłodzą, uspokoją i odświeżą Twoją skórę.

U wielu osób, które odstawiły drogeryjne mydła, żele, pianki, a nawet preparaty apteczne, zdziwienie wywołuje radykalna poprawa wyglądu i kondycji skóry spowodowana zaprzestaniem stosowania wszelkich kosmetycznych wynalazków i powrót do naturalnego mydła.



Na szczęście naturalne mydlane kostki o przeróżnych właściwościach przeżywają swój renesans. Musiało upłynąć nieco lat, byśmy „rozpieszczeni” dobrodziejstwami przemysłu chemicznego powrócili do natury. Stacjonarnie w mydlarniach lub w sklepach internetowych możemy kupić tradycyjne mydła marsylskie, glicerynowe, węglowe czy mydła z Aleppo. Coraz większą popularnością cieszą się również wyrabiane ręcznie na niewielką skalę mydła z lokalnych firmy mydlarskich. Warto w nie zainwestować , bo nasza skóra bardzo szybko nam się za to odwdzięczy.

Mam nadzieję, że chociaż trochę Was zachęciłam do wypróbowania naturalnych mydeł. W mydlarniach i sklepach internetowych jest ich mnóstwo i każdy powinien znaleźć odpowiedni rodzaj dla siebie. Jeśli już mieliście okazje używać takowych podzielcie się w komentarzach wrażeniami i swoimi faworytami :) Ja i mój chłopak uwielbiamy mydełko węglowe. W przyszłości popełnię post o rodzajach mydełek, które mam i ich właściwościach. Czekam na komentarze.

Buziaki
Ada :)


http://www.avida-dolars.blogspot.com/2015/02/rozdanie-wygraj-oryginalny.html

30 komentarzy :

  1. moja miłość do nich długo dojrzewa i nie może się rozpalić, jakoś nie mogę się przekonać do przestawienia na kostki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja miłość zaczęła się od mydełka węglowego, a żeby wygodniej mi się go używało to kroje sobie je na mniejsze kawałki :)

      Usuń
  2. Bardzo ciekawy post, ile kroć mam okazję widzieć prześliczne kosteczki to jakoś nigdy jeszcze nie zakupiłam mydła w takiej formie,ale chyba spróbuję się jednak przekonać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się skusić :) są ich różne rodzaje i maja multum właściwości :) glicerynowe zaś pięknie pachną i wyglądają

      Usuń
  3. Ja bardzo lubię mydła firmy Organique są z naturalnych składników i równiż kroję je sobie na części bo wtedy wygodniej mi się ich używa.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Barrrdzo interesujący post! Co prawda wolę mydła w płynie, ale ostatnio testuję też wiele mydełek w kostkach. Obecnie mam węglowe, którym oczyszczam cerę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Węglowe to moje ulubione :) dzięki niemu nie mam zaskórników

      Usuń
  5. Ja uwielbiam mydła <3 tylko szkoda, ze sie tak długo zużywają, bo mogłabym używać więcej a tak to trzeba czekać i czekać xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha </3 ;D te nasze blogerkowe problemy

      Usuń
  6. Szczerze mówiąc nie miałam nigdy takiego naturalnego mydła, ale kuszą

    OdpowiedzUsuń
  7. Naturalne mydła chyba obecnie sprzedawane są nawet na poczcie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo z tym sie jeszcze nie spotkałam ;D

      Usuń
  8. U nas na poczcie są naturalne mydełka ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Mimo wszystko wolę mydła w płynie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moim zdaniem one wyglądają rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Do wieczornego oczyszczania używam mydła aleppo :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ale ładne aż chce się je zjeść, chyba się skusze :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. kocham naturalne mydełka ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam! Dopiero niedawno zaczęłam się przełamywać do żeli - ale tych naturalnych, które szybko się spłukują. I nadal wolę mydełka. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię żele / emulsje rano, a mydełko wieczorem :)

      Usuń
  15. Moja mama pracowała w mydlarni, więc zawsze kiedy ją odwiedzałam nazachwycałam się nimi i nawąchałam. ;p
    robertakaaa.blogspot.com : )

    OdpowiedzUsuń
  16. Bajeczne mydelka, muszę jakieś wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy jeszcze nie próbowałam mydła naturalnego, ale ich kolory i forma do tego bardzo zachęcają :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mam swoje ulubione naturalne mydło niebawem o nim u mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja bardzo lubię mydła naturalne. Swego czasu do mojej tłustej/ trądzikowej cery używałam Aleppo, bo świetnie sobie radził z zaskórnikami. Bardzo też lubię mydełka z Alterry- szczególnie pomarańczowe- tanie jak barszcz, bo ok 2zł i świetnie się sprawdzają nawet do mycia twarzy- nie podrażniają, nie zapychają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do aleppo przekonała sie moja mama :) pomaga jej w leczeniu podrażnień skóry

      Usuń
  20. Świetny post! Ja już dawno przekonałam się do naturalnych mydeł, choć ciągle mam gdzieś z tyłu głowy własnie te słowa które opisałaś "pełne konserwantów, tanich chemicznych „wypełniaczy”, sztucznych barwników i zapachów". U mnie też całkiem nieźle sprawdzało się kiedyś mydełko himalaya z kurkumą oraz allepo i tuli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja obecnie mam cały przegląd mydeł od węglowego, po zapachowe, aleppo z dodatkami, marsylskie z lawendą :) tyle testowania, a mydełka są tak wydajne haha ;D

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...