30 stycznia 2015

Kosmetyczni ulubieńcy stycznia



Nie wiem kiedy ten miesiąc przetoczył się przez moje życie, ale z tego co ja pamiętam zaledwie chwile temu były święta i zabawa sylwestrowa... Teraz czekają mnie tylko krew, pot i łzy w walce z egzaminami. Na osłodę i zarazem jako odskocznię od dnia codziennego dla mnie i dla Was, zapraszam wszystkich na kosmetycznych ulubieńców.


Skromnie, bo skromnie, ale zawsze jakieś perełki staram się znaleźć każdego miesiąca w moich zbiorach. W styczniu zbyt dużo nowości mi nie przybyło i w zasadzie używam ciągle tych samych kosmetyków. Dziś mam dla Was siedem produktów z czego cztery to kolorówka, a trzy z nich to pielęgnacja  (może skończę marudzić i przejdę do sedna sprawy?) ;D


1. Bronzer KOBO Sahara Sand to bardzo sympatyczny i łatwy w obsłudze puder do konturowania. Polubiłam go od pierwszego użycia i gratuluję KOBO świetnego doboru chłodnego i naturalnego odcienia brązu.

2. W roli rozświetlacza króluje cały czas cień do powiek Alverde. Daje na skórze piękną beżowo-złota taflę. Jest chyba niezniszczalny, bo używam go od roku i nie widać nawet, że jest wygłaskany.

3. Żel do stylizacji brwi Revitalash cenie sobie za to jaki jest mocny. Utrwala włoski na cały dzień i nic nie jest ich w stanie ruszyć.

4. Róż NYX w odcieniu Natural poszedł w ruch wraz z moją fazą na różowe makijaże. Nadaje dziewczęcości cerze i jest po prostu cukierkowo uroczy.



5. Serum pod oczy Bielenda Laser Extreme to moje odkrycie, o którym dowiedziałam się od Klaudii. Zawiera peptydy, które działają przeciwzmarszczkowo, fajnie nawilża i rzeczywiście poprawia wygląd skóry nawet po nieprzespanej nocy.

6. Jajeczko EOS... Nie wiem jak mogłam żyć bez tego balsamu wcześniej. Pielęgnuje, jest wygodny do noszenia w torebce, posiada słodki mak i cudowne zapachy. Jest tak fajne, że nawet Arek lubi, jak go nim wysmaruje, a nawet się upomina o to (haha :D)

7. BingoSpa mocny peeling błotny do twarzy to chyba jedyny kosmetyk, który lubię tej firmy (z maseczkami się nie polubiłam bardzo). Jest połączeniem kwasów i drobinek ścierających, dzięki czemu ładnie oczyszcza, rozjaśnia i wygładza naskórek. Kosztuje tylko 10-11zł

To juz wszystkie moje ulubione produkty. Mam nadzieję, że trochę Was znowu pokusiłam :D
Znacie wyżej wymienione produkty? Używacie któregoś z nich? Podzielcie się wszystkim co na sercu leży w komentarzach :)

Pozdrawiam Was ciepło
Ada :)

40 komentarzy :

  1. Mam ten bronzer też :-) bardzo go lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też namiętnie używam tego bronzera :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam niestety żadnego z Twoich ulubieńców:) powodzenia w zdawaniu egzaminów.

    OdpowiedzUsuń
  4. ojjjj bardzo mnie pokusiłaś :-) szczególnie serum pod oczy mnie zainteresowało

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bielenda szaleje z nowociami :) warto wypróbowac

      Usuń
  5. Zainteresowałaś mnie tym serum pod oczy z Bielendy, a o bronzerze KOBO myślę już od jakiegoś czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten EOS bardzo mnie ciekawi :D

    OdpowiedzUsuń
  7. To serum Bielendy też przypadło mi do gustu, choć akurat teraz używam vichy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ma do Vichy pecha... nic sie jeszcze u mnie nie sprawdziło z tej marki, a po serum Idealia miałam tylko brzydsza cerę :<

      Usuń
  8. Jak sie kiedyś doczołgał do DM to koniecznie muszę coś z kolorówki wyczaić, bo ten cień z Alverde ładnie migocze :3

    OdpowiedzUsuń
  9. EOS mnie ciekawi :d nie miałam jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kompletnie nie znam twoich ulubieńców ale fajnie że tobie podpasowały :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ten cień z Alverde bardzo mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie czaję się na serum z Bielendy, ale to do twarzy. Hi-Def uwielbiam! Zaś jeśli chodzi o BingoSpa, to mam średni peeling, ale jakoś mnie nie zachwycił...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dal mnie ten peeling jest zamiennikiem tego z Orientany tylko różnica jest taka, że BingoSpa ma trochę niefajny skład :P

      Usuń
  13. Fajny zestaw, mam ochotę zobaczyć ten puder kobo z bliska ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Peeling Bingo Spa mam. Udany produkt, choć dla mnie trochę za mocny. Krem do twarzy z kwasami mają jeszcze fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. chętnie wypróbuję ten bronzer z kobo :) z Bingo spa mam też peeling ale ten średni i całkiem go lubię :) chociaż podobno ich nawilżająca maseczka z olejem macadamia jest bardzo fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zaciekawiło mnie to serum pod oczy z Bielendy. Gdzie można je kupić ? Bronzer Kobo posiadam ale na razie czeka w kolejce na używanie :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam i używam aktualnie peelingu z BingoSpa i zrobił na mnie naprawdę dobre wrażenie.
    Mnie również ciekawi serum pod oczka z Bielendy , lubię ich kosmetyki;*

    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja też o serum dowiedziałam się od Klaudii i je kupiłam ! Też byłby w moich ulubieńcach gdyby nie to, że mama mi go podebrała.. ;p Z bronzera i żelu też jestem bardzo zadowolona :) Eos.. och, eos.. Czemu ja Cię jeszcze nie mam.. :(

    OdpowiedzUsuń
  19. mam 2 jajeczka ale jakoś nie zachwycają

    OdpowiedzUsuń
  20. ten EOS to chyba nie jest mi pisany mieć :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Będę musiała to serum pod oczy gdzies upolować :)
    Uwielbiam firmę KOBO, dziś zakupiłam rozświetlacz, jest idealny, długo takiego szukałam!:)


    www.beautyandcare4u.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Właśnie przeglądałam ofertę jednej z drogerii internetowych i zastanawiałam się czy do zamówienie dorzucić jajeczko EOS. Przekonałaś mnie. Teraz mam dylemat tylko jaką wersję wybrać.

    OdpowiedzUsuń
  23. Muszę się kiedy s skusić na ten bronzer :) A róż ma po prostu niesamowicie uroczy kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mamy tego samego ulubieńca stycznia - KOBO Sahara Sand ;) a już jest dostępna jego ciemniejsza wersja!

    OdpowiedzUsuń
  25. No nie tak skromnie :) Ja również lubię tę maskę z Bingo. Reszty nie miałam przyjemności używać .

    OdpowiedzUsuń
  26. Mi również podoba się ten peeling!! :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...