5 czerwca 2014

Ulubieniec: Olej z pestek malin


 W ulubieńcach poprzedniego miesiąca pokazywałam wam olejek z pestek malin. Od kiedy ta mała buteleczka stoi na półce w łazience odkrywam stosowanie oleju zamiast kremu. Olej ten jest na tyle ciekawy, że dziś postanowiłam przybliżyć Wam jego właściwości i działanie.
Jeszcze dwa lata temu (albo nawet trzy..) byłam przekonana, że maliny są tylko do jedzenia i do robienia przetworów. W tamtym czasie dziewczyny na YT bardzo często pokazywały kosmetyki i półprodukty ze sklepów internetowych z naturalnymi składnikami. Tym sposobem dowiedziałam się o istnieniu oleju z pestek malin, truskawek, oleju śliwkowym...

Olej ten został najlepiej przebadany spośród wszystkich olejów otrzymywanych z pestek owoców jagodowych. Otrzymuje się go metodą mechanicznego wytłaczania na zimno drobnych pestek owoców. Ma postać płynnego oleju o ciemnym, żółtym kolorze. Maliny to nietrwałe, sezonowe owoce, stąd też pozyskiwanie oleju jest pracochłonne i mało wydajne.




Olej z pestek malin zaliczamy do tzw. bio-olejów o wysokiej zawartości Niezbędnych Nienasyconych Kwasów Tłuszczowych (NNKT), które to stanowią główny składnik płaszcza lipidowego skóry.
Cechuje go wyjątkowo wysoka zawartość nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-6 i omega-3-kwasu linolowego i alfa-linolowego (ponad 80%).  Oba kwasy wykazują działanie rozjaśniające skórę i hamujące produkcję melaniny, której nadmiar powoduje nieestetyczne przebarwienia. Olej ten ma także właściwości regulujące wytwarzanie sebum.
Kanadyjscy naukowcy odkryli, że olej z pestek malin pełni funkcję naturalnego filtra przeciwsłonecznego, absorbującego promieniowanie UVA i UVB. Tą niezwykłą cechę olej z pestek malin zawdzięcza unikalnemu kompleksowi antyoksydantów oraz kwasów tłuszczowych.
Olej z pestek malin to bogate źródło witaminy E w postaci alfa-tokoferolu i unikalnego gamma-tokoferolu, pełniących funkcję najskuteczniejszych antyoksydantów, niszczycieli wolnych rodników. Forma gamma dodatkowo chroni przed nadreaktywnymi rodnikami i powstawaniem przebarwień. Witamina E chroni przed stresem oksydacyjnym skórę, zapobiega fotostarzeniu, działa regenerująco, nawilżająco przeciwzapalnie, sprzyja gojeniu i łagodzeniu rumienia posłonecznego.




Tak jak już wspomniałam wyżej używam go głównie zamiast kremu na dzień. Mieszam odpowiednia dla mnie proporcje (4 krople olejku i 2 krople żelu) razem z 1.5% żelem hialuronowym na dłoni po czym rozsmarowuję na twarzy i pod oczami. W porównaniu z innymi olejami ten stosunkowo szybko się wchłania, ale w te dni kiedy muszę się spieszyć rano wole nałożyć krem. Po 30-40 minutach spokojnie można zrobić makijaż bez obawy, że podkład się zważy, albo skóra szybciej się przetłuści.




Musze przyznać, ze jeszcze żaden krem na dzień tak dobrze nie nawilżał mojej skóry. Duet olej + żel sprawdza się rewelacyjnie, skóra nie jest zalepiona i może oddychać. Wszelkie drobne ranki, zaczerwienienia szybciej się goją, nic mnie nie zapycha, a skóra jest taka miękka i pulchna jak po dobrej maseczce.  Ze względu na to, że olej z pestek malin wchłania się dużo szybciej niż olej z avocado smaruję nim też paznokcie i skórki wokół nich. W tej roli sprawdza się również bardzo dobrze i mam nadzieję, że już niedługo moje paznokcie odzyskają dawną długość.

Moja buteleczka ma pojemność 50ml. Używam oleju od miesiąca, a zużycie jest znikome. Wydajność jest tak duża, że nie wiem kiedy dobije dna. Cena za pojemność 50ml to około 22zł i nie jest to dużo  w porównaniu z tym na jak długo nam starczy i jak szerokie ma zastosowanie (można dodawać, do kremów, balsamów, maseczek, stosować solo, zrobić serum...)
Mój egzemplarz pochodzi ze sklepu Blisko Natury, a dokładnie zobaczyć możecie go  TUTAJ


Pozdrawiam
Adka :)

25 komentarzy :

  1. ja w tej chwili bazuję na olejkach arganowych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejek arganowy odstrasza mnie ze względu na zapach. Nie wiem też czy nadawałby się na dzień.

      Usuń
  2. pierwszy raz czytam o tym olejku, ale przekonuje mnie do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem nim zachwycona szczególnie jeśli chodzi o pielęgnację twarzy. Warto wypróbować :)

      Usuń
  3. Bardzo zaciekawił mnie ten olejek. Mógłby sprawdzić się u mnie świetnie, zwłaszcza w sezonie jesienno - zimowym :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Już trzeci raz czytam pozytywną opinię o tym oleju i muszę przyznać, że zostałam skuszona do jego zakupu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też o nim czytałam i słyszałam wiele dobrego dlatego nie mogłam się powstrzymać żeby go wypróbować.
      Olejek + żel hialuronowy są lepsze niz wszystkie kremy jakie miałam, nie zapycha, nie robią mi się wągry. Jestem w szoku

      Usuń
  5. Do tej pory spotkałam same pozytywne opinie o tym oleju.
    Pewnie i sama się kiedyś na niego skuszę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam nawet jako dodatek do kremu jeśli ktoś nie lubi solo. No i na pazurki dobrze też działa

      Usuń
  6. bardzo lubie olej z pestek malin :)bardzo sympatyczny blog, poczytałam, pooglądałam i chętnie będę wpadać częściej dlatego obserwuję :) jeśli masz ochotę zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze go nie miałam, chętnie wypróbuję :) A on pachnie malinami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pachnie jak pestki z malin albo takie jeszcze trochę zielone maliny :)

      Usuń
    2. a to szkoda :P ale i tak pewnie spróbuję :)

      Usuń
  8. Nie miałam go nigdy :) Dla mojej cery idealny okazał się olej tamanu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nim tez wiele słyszałam szczególnie to, że pomaga na wypryski i szybko lecza się ranki po nim.

      Usuń
  9. Spadłaś mi z nieba z tą recenzją ;-)
    Właśnie planuję kolejne zakupy na e-naturalne i zastanawiałam się, jaki olej tym razem wypróbować. Na liście jest już sezam. Dopiszę teraz ten z malin i wypróbuję także jako kremu na dzień. Dzięęęki ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bier i się nie zastanawiaj jest super, ma filtr tylko żeby nałożyć podkład trzeba poczekać te 30-40 minut, ale później jest git i nic mi się nie waży

      Usuń
  10. Mam go w lodówce i zapomniałam o nim :-) Koniecznie muszę się za niego zabrać :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cały czas nie mogę się przekonać do stosowania olei w roli kremu, ale może dam się skusić malince :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie miałam tego oleju. Pozdrawiam :) jusinx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Oleju z pestek malin jeszcze nie miałam, ale na pewno niedługo go wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zastanawiam się właśnie nad jakimś fajnym olejkiem do twarzy, który mogłabym stosować zamiast kremu bez totalnego przetłuszczenia cery. Na pewno wezmę go pod uwagę przy kolejnym zamówieniu półproduktów :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...