11 czerwca 2014

Co nowego?


Dawno nie pokazywałam Wam tego co  przybyło w moich zbiorach kosmetycznych. Wrzucałam tylko jakieś zajawki na Instagramie i Facebooku, ale jakoś nie mogłam się zmobilizować żeby zebrać to w jedną całość.
Niektóre z tych kosmetyków nawet zdążyłam już opisać... WSTYD. W dzisiejszym poście znajdziecie przegląd zakupów z kwietnia i maja oraz moje ostatnie dwie współpracować paczki jakie otrzymałam.
Wszystkich ciekawskich serdecznie zapraszam.

Podzieliłam wszystko na kategorie bo datami już nie jestem w stanie tego poukładać niestety. Tak to jest jak się ma się w sobie lenia i  nie ogarnia świata na bieżąco.



Cień z Inglota i lakiery Golden Rose to moje zeszłotygodniowe zdobycze. Jak widać fascynacja kolorem żółtym trwa.
Korektor pod oczy i zmywacz w pisaku to chyba jeszcze kwietniowe zakupy, ale głowy sobie uciąć nie dam. Recenzja korektora już niebawem pokaże się na blogu.



Nie mogłam oprzeć się matowym pomadkom. Atakowały mnie z każdej strony i skusiłam się na dwie. Różowa to 04 (jaśniejsza niż na zdjęciu), a ta druga to 06, która jest pomarańczową czerwienią.
Na Minti pojawiła się także wyczekiwana prze zemnie pomadka Sleek, której recenzja już pojawiła się na blogu (KLIK). Kolor am piękny, ale trwałością i jakością to ona nie grzeszy.



Serum z Bioliq wyzionęło ducha i postanowiłam postawić na samoróbki. Tak w moim domu zagościło serum Antiox z witaminą C i tonik z 6% kwasem PHA z Biochemii Urody. Jak na razie jestem z nich bardzo zadowolona, a tonik nadaje się na lato (to tak żeby nikt po mnie nie krzyczał, że słońce i kwasy...)

Potrzebowałam jakiegoś kremu na lato i postanowiłam kupić sprawdzoną Ziaję. Stosuję ją wtedy kiedy nie bardzo mogę użyć oleju z pestek malin bo czas mnie goni. W naturalny krem zaopatrzę się w chłodniejsze miesiące bo wtedy ewentualna tłustość przeszkadzać mi nie będzie.

W Biedronce kupiłam z ciekawości słynne już serum do rzęs z L'Biotica i zobaczymy czy zahamuje wypadanie włosków bo na spektakularną długość po tym specyfiku nie liczę.

Olej kokosowy posłuży mi do zrobienia peelingu do ust z wiórkami kokosa. Jednak jeszcze nie zdołałam się zmobilizować do produkcji :D Planuję tez post z przepisem ;)




Jakiś czas temu zgłosił się do mnie Pan z korporacji Biosfera Polska i zaproponował współpracę. Jestem bardzo ciekawa rosyjskich kosmetyków dlatego przyjęłam tą propozycję. Otrzymałam listę, z której mogłam wybrać sobie 4 kosmetyki do przetestowania. Niestety to co widzicie wyżej na zdjęciu nie jest moim wyborem. Paczki zostały pomylone. Jak tylko otworzyłam karton i zorientowałam się, że coś jest nie tak skontaktowałam się przedstawicielem, ale szanowny pan tylko przeprosił i stwierdził, ze odkręcać sprawy nie będzie. W wiadomości zwrotnej zdecydowałam się delikatnie "pokręcić nosem" bo wybrałam kosmetyki z myślą o Was. Chciałam pokazać coś ciekawego, maseczki, tonik na porost włosów...
Dziewczyna, która miała dostać tą paczkę moim zdaniem ewidentnie uzupełniła sobie zapasy pod prysznic.
Zaraz mi ktoś napisze pewnie, że wybrzydzam. Ano nie powiem żebym jakoś wielce entuzjastycznie była nastawiona do żelu pod prysznic i szamponu (szampon jak każdy inny z SLS).. sorry, pewnie jak każdy pachnie i myje. Znając życie połowa ominie te posty bo co tu czytać :D




Ostatnia paczka to przesyłka od sklepu Skarby Syberii, który także się do mnie zgłosił z chęcią nawiązania współpracy.  Tutaj wszystko przebiegło tak jak być powinno. Otrzymałam tyle smarowideł, że nie wiem kiedy to wszystko zużyję, a dla Was mam kod -30% (bezterminowy) na wszystkie nieprzecenione produkty (prawy boczny pasek).  To by było na tyle moich nowinek kosmetycznych. Mam nadzieję, że lubicie takie luźne posty. W trakcie sesji ciężko jest mi znaleźć czas na bardziej ambitne (i tak grafomańskie) notki.

Pozdrawiam Was serdecznie
Adka :)








22 komentarze :

  1. dużo tego! :)

    najbardziej chyba wpadł mi w oko lakier, ma piękny odcień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo, ale też okres zbierania tego wszystkiego krótki nie był :D

      Usuń
  2. sporo nowośći, lakiery są śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę też kupić te szminki z GR, bo chyba jestem ostatnia, która ich nie mam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kup sobie! Teraz sa tez nowe kremowe i jest tam taka fioletowa <3 :D

      Usuń
  4. Cudowne szminki :)
    Lubię cienie z Inglota :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne kolorki lakierów, ten niebieski mam ;) I jaki ładny cień ;) Chętnie zobaczyłabym jakiś makijaż z nim w roli głównej ;). Bardzo lubię krem z Ziaji 25+ i pomadki z Golden Rose z tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  6. Lakiery, szminki GR i paczka z Skarbów Syberii prezentują się świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaaaaa ale dużo świetnych nowości ! Też sobie witaminowe C chcę teraz kupić, ale ogólnie to wszystko bym Ci podkradła ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serum polecam, jest lekkie i nawilżające :)

      Usuń
  8. Znam tylko krem z Ziaji, który polubiłam. Na pomadki z Golden Rose muszę się skusić w końcu ale ciągle nie mogę dotrzeć na ich stoisko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, są trwałe i tanie, mają też cudowne kolory :)

      Usuń
  9. Dużo nowości dla mnie, tych rosyjskich w szczególności :)
    To serum z wit. C mnie kusi ...

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeśli lubisz samoróbki to polecam. Jestem pozytywnie nim zaskoczona. Dobrze nawilża i jest lekkie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. zapraszam na nowy blog będzie można kupować taniej produkty nawet do 50% taniej http://taniotanio.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. To masło z histerii bym chciała <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Rosyjskie kosmetyki i kolorówkę najchętniej bym podkradła :D świetne nowości :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetne nowości, lubię takie posty, chociaż moja shop lista rośnie ;)
    Ciekawią mnie kosmetyki rosyjskie, ten post tylko mnie do nich przybliża, chociaż niezła porażka z tą pierwszą paczką :/ aczkolwiek moi faworyci to produkty do ust ;) GR uwielbiam, a Sleek chętnie zobaczę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Rany boskie, jaki żen z tą "współpracą". Damy Pani kosmetyki, ale UPS, pomyliliśmy paczki, więc Pani problem, a nie nasz... Dżizys...

    Strasznie podoba mi się ta seria Babuszki Agafii w saszetkach - poręczne opakowania, z zakrętką, a dodatku tanie jak barszcz. Mam maseczkę do twarzy i jest naprawdę niezła! Teraz się czaję na peeling do stóp i może maskę do ciała. Z ECO Hysteria mam masło czekoladowe. Jest super :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...