1 maja 2014

Ulubieńcy kwietnia


Tak się dobrze złożyło, że pojawiło się w ostatnim czasie u mnie sporo nowości - dzięki temu mogłam wyłonić w tym miesiącu nowych ulubieńców, których mogę Wam śmiało przedstawić. Oczywiście produkty pokazywane w marcu nadal są ciągłym użyciu, ale nie chcę się powtarzać. Jeżeli ciekawi Was co w tym miesiącu skradło moje serce to zapraszam.

Aby było łatwiej podzieliłam wszystkie produkty na kategorie. W tym miesiącu nie są to same kosmetyki, ale także akcesoria, o których warto wspomnieć. Jak zwykle zacznę całą prezentację od pielęgnacji, a kierunek opisywania kosmetyków to od lewej do prawej ;)



1. Mydło z węglem aktywnym (na zdjęciu nie jest w całości) wygrało wszystko. Jest to chyba najlepszy zakup jaki poczyniłam pod koniec marca. O właściwościach węgla aktywnego napisałam post (KLIK), ale nie przypuszczałam, że mydełko, którym myjemy twarz kilka minut maksymalnie będzie tak świetnie oczyszczało skórę. Od kiedy je mam nie używałam żadnej maseczki oczyszczającej na wągry ani nic nie wyciskałam. Kupiłam je w Mydlarni Wrocławskiej za 16zł ,ale można je dostać też w internecie. POLECAM

2. Duo w postaci oleju z pestek malin i żelu hialuronowego 1,5% to mój drugi pielęgnacyjny ulubieniec.
Zastępuje mi ono krem na dzień wtedy gdy się nie maluję lub w dni kiedy nie muszę się malować od razu po umyciu twarzy. Super nawilża skórę i olejek ma naturalny filtr UV

3. Koncentrat nawilżający skórę Fitomed świetnie sprawdza się w roli serum nawilżającego na dzień (nie mam wrażliwej skóry i go nie rozcieńczam) Posłużył mi także do zrobienia mgiełki wykańczającej makijaż.

W tym tym miesiącu na uwagę zasługują tez trzy pędzle do twarzy.



1. Pierwszy z nich to skunks Sense&Body, który możecie kupić w Hebe za 10-15zł . Uwielbiam nim nakładać róż bo daje bardzo naturalne wykończenie, mgiełkę koloru. Świetnie sprawdzi się przy mocno napigmentowanych produktach. Nic się z nim nie dzieje, włosie nie wypada, nie puszcza farby, a rączka jest dobrze i mocno sklejona.

2. Drugi pędzel to mały flat top zakupiony na Ebay za jakieś 4zł . Wykonany z włosia syntetycznego sprawdza mi się znakomicie do rozcierania korektora pod oczami. Również nic się z nim nie dzieje, a włosie jest miękkie i przyjemne dla skóry.

3. Ostatni pędzel to duży skunks z zestawu Real Techniques. Znakomicie sprawdza się w moim przypadku do pudru. Nie potrzebuję dużego zmatowienia skóry, a raczej delikatnego zagruntowania podkładu. Zapewne nie sprawdzi się u osób z cerą tłusta, które muszą wpracować puder w skórę aby mat utrzymywał się dłużnej.

Na ostatek została nam kolorówka. Tutaj również tylko trzy produkty znalazły swoje miejsce.



1. Tusz do rzęs Lovely to miłe zaskoczenie. Na początku nie sprawdzał się zbyt dobrze, ale po jakiś dwóch tygodniach daje super efekt na rzęsach. Nigdy nie kupuję drogich tuszy, ale też wybieram tych poniżej 10zł dlatego wielkie brawa dla Wibo za fajną maskarę w cenie 8 zł

2. Pomadka Celia Nude numer 602... nie wiem dlaczego Wam pokazuje ją dopiero teraz. Pewnie wina leży w tym, ze nie wyjmuje jej z torebki. Mam ja zawsze przy sobie i maluje nią usta niemal codziennie. Pachnie cudownie, nawilża usta, ma piękne wykończenie. Jest moją najulubieńszą. Co najlepsze u mnie ona się nie topi, nie łamie, a teraz mamy całkiem ciepłe dni i torebka się nagrzewa.

3. Liner w żelu Rimmel wykopałam z szuflady po tym jak skończył mi się kolega w pisaku i polubiliśmy się na nowo. Jest czarny, kremowy i u mnie nie odbija się ani nie rozmazuje, ale wiem, że na tłustych powiekach nie sprawdza się tak dobrze.

To są już wszyscy moi kwietniowi ulubieńcy. Chętnie przeczytam w komentarzach jakie produkty Was chwyciły za serce w kwietniu. Jeżeli testowaliście, któryś z wymienionych produktów i się u Was sprawdził lub nie - podzielcie się tym w komentarzu, bo to bardzo pomaga innym w podjęciu decyzji :)

Pozdrawiam serdecznie
Ada :)

http://www.avida-dolars.blogspot.com/2014/04/rozdanie-wygraj-dwie-bransoletki-w.html

37 komentarzy :

  1. Widzę swojego żółtego ulubieńca :D

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja własnie rozgladam sie za pedzlami bo chce wrescie kupic dobry zestaw w dosc niskiej cenie, moze mi doradzisz ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tańszych pędzli polecam Hakuro lub mini zestaw Sunshade Minerals. Nie polecam zaś kupować tych dużych zestawów za 60-80zł bo te pędzle szybko łysieją :/

      Usuń
  3. Znam tylko RT:) wczoraj kupiłam ten tusz, ale jeszcze nie próbowałam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Od dłuższego czasu używam tego tuszu z Wibo i również bardzo go polubiłam. Moje rzęsy są bardzo liche, a dzięki tej mascarze wyglądają o niebo lepiej.
    W kwietniu moje serce podbił kamuflaż z Catrice (najlepszy korektor jakiego kiedykolwiek używałam). Chętnie sięgałam też puder bambusowy Paese, odżywkę Isana w białym opakowaniu z niebieską zakrętką oraz balsam do ust Tisane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tisane uratował moje spękane usta :D z Isany bardzo lubiłam odżywkę z olejem babasu, ale ją wycofali.

      Usuń
  5. ten Tusz Lovely mnie kusi - często widzę go w "Ulubieńcach" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za taką niską cenę - jest szał :D

      Usuń
  6. ostatnio mam fisia na punkcie pędzli, dobrych pędzli;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie dobry pędzel to taki, który jest funkcjonalny, miękki i trwały. Cena nie jest wyznacznikiem

      Usuń
  7. Miałam jedynie tusz Lovely i też go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. celia jest również moją ulubienicą, a tuszu strasznie jestem ciekawa, ale aktualnie mam aż 4 otwarte:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mój kupiłam na jesiennej/zimowej -40% w Ross i długo czekał na swoja kolej :D

      Usuń
  9. Ja jestem wierna pedzlom Hakuro! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, mam dużo Hakurosków i bardzo sobie chwalę :)

      Usuń
  10. O maskarze i szmince czytam ostatnio same pozytywne recenzje. Nie pozostaje mi nic innego, jak kupić oba te produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawi ulubieńcy, chyba mam ten sam pędzelek flat top z Ebay'a tylko z czarnym trzonkiem :)
    Tusz z Lovely też polubiłam, jak jutro jeszcze będzie w Rossmannie to kupię sobie korzystając z promocji -49%, chociaż znając życie już śladu po nim nie będzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam ostatnio w Ross... chciałam go wziąć, ale jak zobaczyłam babę, która otwierała każdy tusz to podziękowałam...

      Usuń
  12. O, pisałaś mi kiedyś na blogu o tym mydełku ! Jak spotkam, to jasne, że kupię. Jak do tej pory nie udało mi się.. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No u nas stacjonarnie ciężko jest :/

      Usuń
  13. Mydła na bazie węgla są zajebiste. Obczaj sobie nasze ślunskie Sadza Soap!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sadze widziałem i nawet mogę ją kupić pod nosem w centrum Zabrza w Muzeum tylko nie byłam pewna czy to takie samo mydełko jak to z mydlarni :D

      Usuń
  14. Uwielbiam ten tusz! <3
    Pozdrawiam serdecznie!
    Kobiety i spółka ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Strasznie ciekawa jestem tego mydła, pierwszy raz słyszę o węglu aktywnym w kosmetyce (a jestem chemiczką, więc temat nie jest mi obcy) :) Poluję na ten tusz ostatnio, bo już wiele o nim czytałam, jednak teraz przez promocję w Rossmanie nigdzie nie mogę go dorwać ;D. Zapraszam do siebie i obserwuję :)
    http://chemical-cheap.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zauważyłam, że coraz więcej firm robi żele do twarzy z węglem aktywnym. Przeważnie są to kosmetyki, dla trądzikowców lub dla mężczyzn. Postanowiłam poszukać czegoś bardziej naturalnego i tak trafiłam na mydełko. W domu można tez sobie zrobić maseczkę z tabletek, ale trochę się syfi umywalka :D

      Usuń
  16. Nigdy wcześniej nie słyszałam o mydle na bazie węgla. Śliczny kolor pomadki. Pozdrawiam :) http://jusinx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. akurat z tych nie używałam nic, moim ulubieńcem jest eyeliner żelowy maybelline ;-) mam też pędzle z real techniques, akurat inne, ale bardzo je sobie chwalę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam trochę uraz i żal do RT po kupieniu tego zestawu pędzli, ale o tym już niebawem. O linerze z Maybelline czytałam i słyszałam dużo, ale mam jeszcze ten i trzeba go zużyć :)

      Usuń
  18. Bardzo lubię ten pędzelek z Hebe do różu jest najlepszy :))
    A to mydło wpisuje na moja listę zakupów:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pędzel z Hebe jest rewelacyjny i bardzo tani chciałabym jeszcze ten do pudru, ale nigdy go nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  20. cholera i znowu zapomniałam o tym tuszu..

    OdpowiedzUsuń
  21. Wpadałam do Ciebie tyle razy, a i tak przegapiłam ten post ;)
    Pędzelek do korektora też mam, ale z takiego malutkiego zestawu z ebay i uwielbiam, nie wiem czy nawet nie zagościł w któryś moich ulubieńcach :) mam też nadzieję, że i u mnie sprawdzi się liner z Rimmela, który czeka na mnie w Polsce :)
    i oczywiście mydło węglowe. Kiedyś miałam podobne z mydlarni Tuli, ale średnio się sprawdziło, co nie zmienia faktu, że skutecznie mnie zachęciłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Żółty tusz Lovely to chyba ulubieniec wielu z nas :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...