18 maja 2014

Przegrzebywanie śmieci czyli denko numer 6 :D


Zawsze marudziłam, że nie potrafię nazbierać tylu pustych opakowań, aby pisać post o denku co miesiąc.
Przyszedł jednak taki moment, w którym nagle prawie wszystkie kosmetyki w mojej łazience zaczęły się kończyć. Co za tym idzie musiałam "na raz" zrobić duże zakupy, a to zbyt zdrowe dla portfela nie jest.
Wszystkich ciekawych co tym razem wpadło do worka z denkiem zapraszam do oglądania i czytania.

Jak zwykle starałam się pogrupować kosmetyki, aby w tych wszystkich śmieciach nastało trochę porządku :D No to co? Zabieramy się za wystawianie ocen denkowiczom. Tradycyjnie - od lewej do prawej  ;)



1. Szampon Oliprox leczniczy przeciwłupieżowy: Bardzo dobry szampon dostępny w aptece. Dzięki temu, że zawiera odżywkę nie plącze tak bardzo włosów jak Nizoral. Mam wrażenie, że jest tez łagodniejszy dla skóry głowy. Z łupieżem poradził sobie śpiewająco i śmiało mogę go polecić. Jeżeli będę miała taką potrzebę - Kupię

2. Odżywka do włosów Deba: Kupiłam ja z ciekawości, bardzo chciałam spróbować czegoś nowego, bardziej naturalnego. Niestety odżywka nie przypadła mi do gustu. Nie robiła prawie nic. Nie kupię

3. Odzywka do włosów koloryzowanych Fitomed: Bardzo podobał mi się jej zapach i to, że wsiąkała we włosy. Z biegiem czasu nabrały kasztanowego poblasku tak jak jest to napisane na opakowaniu. Włosy były miękkie i ładnie się kręciły. Bardzo możliwe, że jeszcze ją kupię


4. Oliwka marki Real: Ma w składzie tylko naturalne olejki, jest bardzo podobna do oliwki Hipp czy Babydream. Używało mi się jej bardzo przyjemnie zarówno do włosów jak i do ciała. Kupię

5. Silikon na końcówki Biosilk: Z braku laku kupiłam go kiedyś na wyjeździe. Wygładza, ale przy dłuższym stosowaniu potrafi przesuszyć włosy ze względu na alkohol w składzie. Nie kupię

6. Olejek łopianowy z chili: Wmasowany w skórę głowy przyjemnie grzał. Pobudzał krążenie dzięki czemu włosy przestały mi wypadać. Możliwe, że wrócę do niego znowu zimą.


7. Żel do ciała Mildeen: Dostępny w Aldim za niecałe 3zł. Jak na razie najlepszy żel jaki miałam. Nie ma barwników, nie wysusza skóry, ładnie pachnie i jest tani. Kolejny już stoi pod prysznicem ;)

8. Ziaja bloker: Bez blokera żyć nie mogę. Nadmierna potliwość nie jest przyjemna i tylko blokery sobie z nią jakoś tam radzą. Ziaje kupuję bo jest tania i działa na mnie tak samo jak smarowidła z apteki za dużo większe pieniądze. Kolejny już mam w użyciu.

9. Peeling do ciała Swedish SPA Oriflame: Byłby to całkiem fajny peeling gdyby nie jego formuła... drobinek ma dużo i to całikeim ostrych, ale zatopione są w mazi, która niby jest kremowa, ale rozmazuje się na ciele w bardzo dziwny sposób. Drobinki nie mają siły przebicia przez co wcale nie peelinguje. Nie kupię


10. Avene Triacneal: Jedyny krem, który radzi sobie z moimi grudkami. Rok temu poradził sobie tez z wypryskami. Jeśli będzie potrzeba to jesienią kupię ponownie.

11. Serum kolagenowe Medacol: Bardzo dobrze nawilżało, zaleczyło moje suche placki na twarzy, ale nie kupię go ponownie bo cena jest zabójcza.

12. Krem na noc Bioliq: Nie nawilża i ogólnie nic nie robi. Wolę bardziej treściwe kremy na noc. Nie kupię


13. Maseczka peeling Fitomed: Bardzo fajne połączenie peelingu enzymatycznego z mechanicznym. Skóra jest po niej gładka, rozjaśniona i oczyszczona. Możliwe, że jeszcze do niej wrócę. Polecam

14. Peeling Soraya morelowy: Najbardziej hardcorowy zdzierak jaki miałam. Trzeba z nim uważać bo można sobie zedrzeć skórę z nosa. Dla cer tłustych bez zmian ropnych polecam. Dla skór delikatnych, wrażliwych i płytko unaczynionych - odradzam. Ja do niego na razie nie wrócę, bo jest za mocny.

15. Peeling enzymatyczny Lirene: Kupiłam na próbę i nie jestem zadowolona. Posiada wysoko w składzie parafinę i moja skóra była oblepiona, a nie gładka po jego użyciu. Nie kupię


16. Tusz do rzęs Clinique High Impact Mascara: Całe szczęście, że to miniatura... Nie robił z moimi rzęsami nic, okrutnie się mazał i szczypał w oczy. Nie kupię, nie kupię nie nie nie!

17. Liner w pisaku Golden Rose: Ma bardzo precyzyjną końcówkę, piękny głęboki czarny kolor, jest wydajny, ale czubeczek gąbki szybko mi wysechł przez co ciężko mi było narysować później ładną kreskę. Nie kupię

18. Baza pod cienie Essence: Bardzo fajna i tania baza. Robi to co powinna czyli utrzymuje cień na swoim miejscu. Nie podbija niestety kolorów. Na razie jej nie kupię bo testuję inne, ale niewykluczone, że do niej wrócę.

Uff.. dobrnęłam do końca...
wszystkim wytrwałym serdecznie gratuluję dojścia do mety! :)

Buziakuję i czekam na komentarze :)
Adka sałatka

Ostatnie dwa dni na zgłoszenie się do rozdania!
KLIK
http://www.avida-dolars.blogspot.com/2014/04/rozdanie-wygraj-dwie-bransoletki-w.html

30 komentarzy :

  1. o ja byłam z kremu biolq bardzo zadowolona, choć miałam inną wersję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy krem jest inny, ten akurat moich oczekiwań nie spełniał

      Usuń
  2. Super to denko, gratuluję :)
    Mam ten bloker ale jakoś ani ja ani mąż nie możemy się do niego przekonać, drażni mnie to czekanie aż wyschnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go używać muszę bo nic innego oprócz blokerów na moją nadpotliwość nie działa. Raz lub dwa w tygodniu mogę się przemęczyć z tym czekaniem żeby później nie mieć wielkich plam pod pachami

      Usuń
  3. Ulala spore denko :D Znak kilka pozycji ;p m.in. blokera :D

    OdpowiedzUsuń
  4. W bazie z Essence najbardziej mi kolor przeszkadzał, poza tym była ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też, za żółta mogliby nad tym popracować

      Usuń
  5. Kusisz mnie tym preparatem na trądzik znanym chyba wzłuż i wszerz blogosfery. Z drugiej zaś strony prowadzę radykalną pielęgnację 100% naturalną, a ten dermokosmetyk taki nie jest. Chyba jednak poczekam na efekty moich eksperymentów ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety na grudki nic innego nie działa :/ a nie wiem czy dermatolog będzie skłonny na grudki przepisać retinoid ;/

      Usuń
  6. sporo Ci się uzbierało ;) tez mialam ten eyeliner z GR i mój też szybko zasechł więc to chyba ich wspólny defekt ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On nie zasechł do końca tylko sam ten czubeczek było to denerwujące bo musiałam sie mazac po ręce i maczać końcówkę żeby wykończyć liner

      Usuń
  7. Też używam blokera z ziaii, chociaż ostatnio zapomniałam o regularnym stosowaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie zapominam bo zaraz mam powódź pod pachą...

      Usuń
  8. Również nie mogę żyć bez blokerów z Ziai, już wszystkie wersje ich antyperspirantów potestowałam i wszystkie uwielbiam :D
    Z reszty kosmetyków nie miałam nic. Czaiłam się w Rossmannie na ten peeling z Lirene, ale już wiem, że go nie kupię :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Spore denko, kilka produktów niestety nie znam. Ciekawa jestem bardzo tego żelu pod prysznic z auchana :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Blokera też używam, odżywki Deba jeszcze nie użyłam, czeka ;) Peeling mi przypasował wyjątkowo.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ty wiesz, ze ta odzywka z deba to moje kochanie : p

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne denko :) Gratuluję zużyć :)

    OdpowiedzUsuń
  13. mam w planach kupić Ziaję Blocker, gdy tylko skończy się mój antidral.

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam tą bazę z Essence i byłam zadowolona, aczkolwiek teraz mam inną z tej firmy i się nie polubiłyśmy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bloker z Ziaji znam i mam, ale raz na jakiś czas jedynie używam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię bloker z ziaji, ale ostatnio jakoś o nim zapomniałam, muszę znowu zacząć go używać, bo zaczynają się temperatury 20+, z czego ma się zrobić 30, więc lepiej być gotowym ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajnie opisane denko. Przejrzyste, na ttemat ;)
    Mialam kilka produktow z tej listy i mam bardzo podobne odczucia co do nich ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Sporo tego, chyba niczego nie znamy:)

    OdpowiedzUsuń
  19. często w Twoich denkach pojawiają się żele pod prysznic z niższej półki cenowej które chętnie bym sama przetestowała ale niestety nie mam do nich dostępu ... szkoda, że w mojej okolicy nie ma Aldi'ego :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Gratuluję zużyć :) Bardzo mnie ciekawi ta maseczka-peeling z Fitomed:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawa jestem tej odżwyki z Fitomedu, nie wiem, czy potrzebuuję refleksów, ale może spróbuję :P

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...