6 maja 2014

Koncentrat nawilżający z liposomami Fitomed


Dziś przyszła pora na recenzję smoka Telesfora  (xD), a tak na poważnie to przyszedł czas na opisanie kolejnego mojego ulubieńca. Mowa dziś będzie o koncentracie nawilżającym z liposomami marki Fitomed.
Stosuję go już od dłuższego czasu, pokazuję go i chwale w postach. Muszę w końcu napisać o nim nieco więcej. Wszystkich zainteresowanych naturalnym kosmetykiem zapraszam do  dalszej części.

Koncentrat z liposomami to półprodukt lub kosmetyk sam w sobie. Stanowi zawiesinę liposomów z wyciągami ziołowymi z aralii (żeń - szenia syberyjskiego), siemienia lnianego, lukrecji, nasturcji i protein jedwabiu o biostymulującym i nawilżającym działaniu. Koncentrat wzbogacono o substancje aktywne o działaniu silnie nawilżającym (hialuronian sodu, D - pantenol, glukoza, sól magnezu PCA).

Zastosowanie: 
jako składnik w lotionach, kremach, serum, tonikach, hydrożelach do twarzy o cerze wymagającej bardziej intensywnego i przedłużonego nawilżenia, oraz balsamach do ciała.
Dawkowanie: 
Według zaleceń na opakowaniu dopuszcza się stosowanie w kremach - 30%, w serum - 50%.
Ja nie mam cery wrażliwej i zdecydowałam się na stosowanie bez rozcieńczania ( tak mi wygodniej). W innych przypadkach zalecam jednak stosować się do ww. stężeń.



Koncentrat otrzymujemy w plastikowej buteleczce o pojemności 150ml. Zamykana jest szczelnie na klik i posiada bardzo wygodny wąski dozownik dzięki czemu nie wylewa nam się zbyt dużo produktu.
Płyn nie posiada żadnego wyraźnego zapachu, a jego konsystencja jest jak woda. Dobrze rozpuszcza się w tonikach i nie ma problemu aby wymieszać go z balsamem, kremem lub odżywką.



Tak jak już wspominałam stosuję koncentrat bezpośrednio na skórę bez rozcieńczania. Nie mam wrażliwej cery i dlatego zdecydowałam się zaryzykować. Traktuję ten płyn jako serum nawilżające na dzień (jeśli macie skórę wrażliwą lub nie chcecie ryzykować to możecie koncentrat rozcieńczyć pół na pół z hydrolatem czy tonikiem) Koncentrat bardzo szybko się wchłania, ale przy tym czujemy wyraźne nawilżenie, ukojenie i odprężenie skóry. Następnie nakładam krem i moja cera jest bardzo zadowolona.
Odkąd używam tego kosmetyku czuję wyraźną poprawę nawilżenia i dzięki niemu w komfortowych warunkach udało mi się zużyć ten nieszczęsny krem Bioliq, który nie robił nic. Lubię go dodawać także do balsamu do ciała, glinki lub maski do włosów.


Działanie koncentratu tak bardzo mi się spodobało, że zrobiłam sobie jeszcze mgiełkę do wykończenia makijażu. W pustym opakowaniu po płynie oczarowym zmieszałam dwie części hydrolatu różanego z jedna częścią płynu z liposomami. Jak na razie spisuje się świetnie. Spaja makijaż i przy okazji nawilża skórę.

Z tym półproduktem można bawić się w różny sposób. Jak już wspomniałam można dodawać go do toników, mgiełek, kremów, balsamów, maseczek. Wszystko zależy od tego na ile jesteśmy zaawansowani w zabawę z półproduktami. Sam w sobie także sprawdza się świetnie w roli serum na dzień. Jestem z mojego wyboru bardzo zadowolona. Na stronie Fitomed znajdują się przepisy na przykładowe kosmetyki, które możemy sobie ukręcić w domowym zaciszu:

Tonik do cery suchej do codziennej pielęgnacji 


  • 75 ml - woda różana
  • 75 ml - nawilżający koncentrat liposomowy Fitomed


  • Krem nawilżający


  • 20 g - kremobaza
  • 20 ml - olej ze słodkich migdałów
  • 20 ml - woda pomarańczowa
  • 40 ml - nawilżający koncentrat liposomowy Fitomed


  • Krem odżywczo-nawilżający


  • 20 g - kremobaza
  • 20 ml - aktywny olej z witaminami i Q10
  • 20 ml - woda różana
  • 40 ml - nawilżający koncentrat liposomowy Fitomed

  • Jak widać moja przygoda z naturalnymi kosmetykami się rozkręca i przyznam się, że tak dobrze moja cera nie wyglądała już dawno. To wszystko sprawia, że z mydłami naturalnymi, olejami i innymi półproduktami nie mam zamiaru się rozstawać. Koncentrat nawilżający możecie kupić w sklepie internetowym Fitomed TUTAJ

    Pozdrawiam ciepło
    Ada :)

    http://www.avida-dolars.blogspot.com/2014/04/rozdanie-wygraj-dwie-bransoletki-w.html









    19 komentarzy :

    1. miałam ten koncentrat i dodawałam go dosłownie do wszystkiego od balsamów do ciała po maski na włosy

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ja tak samo, szczególnie do maseczek do twarzy i na włosy :) jako serum do twarzy też się bardzo dobrze sprawdza :)

        Usuń
    2. U mnie niestety by się nie sprawdził, bo mam raczej tłustą cerę... Ale bardzo lubię takie produkty "do wszystkiego" :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Uwierz do cer tłustych jak najbardziej. Trzeba taką skórę nawilżać aby nie musiała się sama natłuszczać nadmiernie. Koncentrat jest wodnisty, ani trochę tłusty. Warto wypróbować

        Usuń
    3. Super, że tak fajnie się u Ciebie sprawdził:))

      OdpowiedzUsuń
    4. Oho wyczuwam coś fajnego :D Ja w podobny sposob używałam zel hialuronowy ;) Takie naturalne kosmetyki to jest bajka <3

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Żel tez mam, ale jego łączę z olejkiem malinowym jako zamienni kremu na dzień :)
        A to jest taki ulepszacz do wszystkiego :)

        Usuń
      2. no to pewnie się z nim zakumpluje :D

        Usuń
    5. Bardzo fajny produkt, uwielbiam kosmetyki, które mają szerokie zastosowanie :)

      OdpowiedzUsuń
    6. Pierwszy raz o nim słyszę. Fajne zmiany na blogu. Pozdrawiam http://jusinx.blogspot.com/

      OdpowiedzUsuń
    7. Fajna taka sprawa! Uniwersalny i do wszystkiego <3

      OdpowiedzUsuń
    8. Fajny produkt ja dopiero zaczynam przygodę z takiego typu kosmetykami :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ja się rozkręcam i różnica skóry przed, a teraz jest ogromna szczególnie gdy ma się zaskórniki...
        Oczywiście nie tylko na olejkach, hydrolatach i koncentratach jadę. Moja pielęgnacja jest mieszana bo na noc mam krem z Palmersa :D

        Usuń
    9. Ja uwlebiam jako tonik do przeciarania twarzy, dodaję do neigo hydrolat miętoy

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ja na razie muszę wykończyć te toniki, które mam, a później dodam ten koncentrat do hydrolatu z róży :)

        Usuń
    10. Ciekawy produkt. Z chęcią bym go przetestowała.

      OdpowiedzUsuń
    11. Nie miałam ale świetna sprawa z tym kosmetykiem :)

      OdpowiedzUsuń
    12. Nie miałam go. Ja tam się boję sama kombinować z produkowaniem kosmetyków ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Też się kiedyś bałam, ale jakoś się rozkręcam :D na początek fajna jest Biochemia bo tam są gotowe zestawy banalne do zrobienia w domu

        Usuń

    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...