26 kwietnia 2014

Maseczka z zieloną kawą i jedwabiem Organic Shop


Pod wpływem opinii jednej z vlogerek, a dokładnie FlorenceBeauty skusiłam się na zakup moich pierwszych rosyjskich kosmetyków. Są to maseczki marki Organic Shop. W dzisiejszym poście opisze Wam jedną z 3, które posiadam. Pojawiła się ona w ulubieńcach marca czyli mowa o maseczce z zielona kawa i jedwabiem.
"Maska do twarzy na bazie organicznego ekstraktu z zielonej kawy, protein jedwabnych oraz masła shea zapewnia skórze młodość, poprawia jej koloryt i likwiduje niedoskonałości".
Skład: Aqua with infusion of Organic Coffea Arabica Extr., Glycerin, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Cetearyl Glucoside, Cetyl Pamitate, Olea Europia Fruit Olea, Persea Gratissima, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Stearic Acid, Glyceryl Stearate, Glycerin, Prunus Amygdalus Oil, Fucus Vesiculosus Extr., Tocopheryl Acetate, Magnesium Aspartate, Zinc Gluconate, Copper Gluconate, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Sodium, Hydroxide, Parfum. Cetearyl Alcohol, Dead Sea Black Mud, Stearic Acid, Glyceryl Stearate, Glycerin, Prunus Amygdalus Oil, Fucus Vesiculosus Extr., Tocopheryl Aceta- te, Magnesium Aspartate, Zinc Gluconate, Copper Gluconate, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Sodium, Hydroxide, Parfum.



To co najbardziej mi się w niej podoba to pełnowymiarowe opakowanie o pojemności 75ml. Nie przepadam zbytnio za wersjami w saszetkach. (wala się to wszędzie, jeśli nie zużyjemy "na raz" kosmetyku to stoi on taki otwarty...) Tutaj plastik jest miękki dzięki czemu łatwo wycisnąć zawartość i zamknięcie jest szczelne na klik.

Zapach nie przypomina mi kawy, a raczej kawę z czekoladą, albo masło kakaowe. Uwiódł mnie od pierwszego użycia. Nie jest duszący i mdlący dlatego wieczór z tą maseczka na twarzy to czysty relaks i przyjemność.

Konsystencja kosmetyku przypomina gęsty krem. Bardzo łatwo się rozprowadza  i zbiegiem czasu większość maseczki tak jakby wchłania się w skórę, a reszta lekko zastyga. Nadmiar można zmyć lub zetrzeć chusteczką. Dzięki swojej kremowości jest bardzo wydajna  z czego bardzo się cieszę.



Maseczkę stosuję raz lub dwa w tygodniu. Nakładam wtedy dosyć grubą warstwę na oczyszczoną skórę twarzy i zmywam po kilkunastu minutach. Przy cieńszej warstwie maseczka praktycznie całkowicie się wchłania i teoretycznie nie trzeba jej zmywać, ja jednak zawsze wolę to zrobić zwłaszcza, że resztki lubią  lekko "podeschnąć" i czuć to na skórze.
Po zmyciu jej z twarzy skóra jest gładka, miło nawilżona, jędrna, miękka,  a nawet można powiedzieć "pulchna" (taka miękka jak pianka przy dotknięciu [lol ja i te moje opisy]) Mimo wszystko nakładam później krem (bo krem musi być zawsze, a maseczka tylko tuninguje jego działanie)
Czy maseczka odmładza? Tego na razie nie jestem w stanie stwierdzić, ale lepiej zapobiegać niż leczyć.
Na uwagę zasługuje też to, że maseczka nie zawiera parabenów, SLSów i silikonów. Prócz wspomnianych składników (zielona kawa, jedwab i masło shea) w składzie znajdziemy również olej migdałowy, oliwę z oliwek i olej avocado.



Polecam Wam śmiało tą maseczkę. Jak dla mnie za cenę 10-13zł sprawdza się znakomicie, a jej zapach bardzo umila wieczory. Kupić ją możecie za pośrednictwem sklepów internetowych. Ja polecam prostoznatury.com.pl gdzie znajdziecie całą gamę kosmetyków tej marki (klik). Sklep sprawdzony, sama się w nim zaopatrzyłam no i cena masek jest najniższa.

W przyszłości opiszę Wam jeszcze pozostałe dwie maseczki, które mam z tej serii. Jeżeli Wy miałyście przyjemność (albo i nie) stosować kosmetyki tej marki napiszcie o tym w komentarzu z chęcią przetestuję coś jeszcze :)

Pozdrawiam
Ada

http://www.avida-dolars.blogspot.com/2014/04/rozdanie-wygraj-dwie-bransoletki-w.html



24 komentarze :

  1. Tej marki miałam maseczką błotną i całkiem dobrze się spisywała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam błotną, ale jakoś jej nie lubię

      Usuń
  2. Ja nie miałam jeszcze tej maseczki, ale cena zachęca! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie miałam nic z rosyjskich kosmetyków. Ale muszę powiedzieć, że kusisz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta i aloesowa są fajne, blotnej nie polecam

      Usuń
  4. Za taką cenę myślę, że warto zakupić ;) Może uda mi się odłożyć trochę kasy i zrobię zamówienie na rosyjskie cudowności ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena jest świetna, ale nie polecam błotnej

      Usuń
    2. A co z nią nie tak ?

      Usuń
  5. ja też wolę wersje pełnowymiarowe od saszetek :D bo potem zazwyczaj gdzies mi wycieknie to co pozostało i bałagan mam :D
    a za tą cenę maseczka wydaje się być genialna :) musze w końcu zacząć korzystać z tych rosyjskich kosmetyków :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie kuszą kosmetyki do ciała z tej serii. Szkoda, że nie ma ich nigdzie w zielarskich stacjonarnie bo byłoby o wiele prościej i taniej ;C

      Usuń
  6. Kupiłam ją zaraz po tym, jak zobaczyłam ją u Ciebie. Nie wiedziałam, że Florka też ją poleca.
    Muszę przyznać, że maseczka ma obłędny zapach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach jest suuuper to fakt. Florka ją poleca bo ona w ogóle ma te kosmetyki pod nosem w zielarskim czego jej strasznie zazdroszczę.

      Usuń
  7. Muszę koniecznie wypróbować :)

    Bardzo podoba mi się Twój blog. Masz ochotę na wspólną obserwację?:)
    mimblox.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Nic nie używałam z rosyjskich kosmetyków ale coraz bardziej kusza :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z uporem maniaka czytam zielona glinka a nie kawa haha ale mnie zaciekawiłaś, pewnie ją kiedyś przetestuje
    Też nie lubię saszetkowych ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajny skład - wpisuję na listę must have ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawa jestem tego zapachu, ale na pewno jest przyjemny :) Ciekawa ta maseczka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajna maska, będę ja miała na uwadze przy zakupach :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubię rosyjskie kosmetyki, ale taj marki jeszcze nie próbowałam :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja chce kupić wszystkie maseczki z tej firmy, gdy tylko zużyję tonę swoich saszetkowców : c

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię herbatę w kosmetykach :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie wierzyłem w żadne pigułki pomagające schudnąć i to był wielki błąd.Dzięki zielonej kawie odchudziłem się bez męczarni nawet z mojej dużej wagi. Chciałem schudnąć czuć się młodziej i zdrowiej. Zły stan samopoczucia. Mniej siły. Każdy, kto ma kilka kilogramów za dużo wie o co mi chodzi. Musiałem coś z tym zrobić. Tabletki z ekstraktem pomogły mi ograniczyć apetyt. A kiedy nie jesz za dużo (czytaj nie żresz jak świniak), ilość spalanych kalorii niezbędne do odchudzenia była znikoma w porównaniu do kuracji odchudzającej bez zielonej kawy. Jeden, dwa, po sprawie. 28 kg mniej w nieco ponad trzy miesiące i od razu czuję się zdrowy. Odmłodziło mnie to o jakieś 10 lat. Polecam
    http://www.dolinakawy.pl/zielona-kawa.html

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...