7 kwietnia 2014

Kallos, Keratin, Maska keratynowa z proteinami mleka i keratyną



O maskach Kallos jest głośno już od bardzo długiego czasu. Największą popularnością cieszy się chyba wersja mlecza, którą to pokazywały rok albo dwa temu dziewczyny na YT.
Gdy tylko Hebe pojawiło się w moim mieście napaliłam się na nią jak szczerbaty na suchary i od razu pobiegłam na zakupy. Ku mojemu zaskoczeniu wybór Kallosowych masek w Hebe był bardzo duży i z ciekawości skusiłam się na wersję z keratyną zamiast mlecznej maski pachnącej budyniem. Po kilku miesiącach dzielnego stosowania nareszcie zmobilizowałam się do tego aby napisać o niej kilka zdań.


Opis producenta: Maska do włosów w kremie Kallos z wyciągiem keratyny i proteiny mlecznej do suchych, łamiących się i poddanych zabiegom chemicznym włosom. Dzięki zawartości keratyny i proteiny mlecznej o regenerujących właściwościach odbudowuje naturalną strukturę włosów, wypełniając ubytki. Odżywia i chroni suche, łamiące się włókna włosów. Po zastosowaniu włosy stają się łatwe do układania, miękkie w dotyku i lśniące. Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Citric Acid, Propylene Glycol, Hydrolized Milk Protein, Hydrolized Keratin, Cyclopentasilioxane, Dimenthiconol, Parfum, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone.



Sprawy techniczne

Opakowanie:
Maskę możemy kupić w wielkim plastikowym słoju o pojemności jednego litra. Posiada on wygodny duży otwór dzięki czemu nie ma problemu z wygrzebywaniem produktu nawet przy samym dnie.
Zakrętka mimo, że plastikowa to trzyma się całkiem dobrze i nie pęka.

Konsystencja i zapach: Maska przypomina mi żelowy budyń o ile Wam to coś może powiedzieć. Czytałam kiedyś o niej, że jest lejąca, ale ja nie zauważyłam aby mi uciekała z dłoni. Śmiało mogę stwierdzić, że trzyma się znakomicie ręki jak i włosów. Zapach jest delikatny i lekko owocowy, ale nie mam pomysłu do czego go przyrównać.



Stosowanie: Włosy myję dwa razy w tygodniu z czego maskę nakładam tylko raz. Stosuję się także do zalecanych 5minut na głowie bo w innym przypadku potrafi robić z moich włosów siano (przeproteinowanie włosów) To jak długo można ją trzymać na głowie zależy od rodzaju włosów. Najlepiej poeksperymentować samemu jaki czas będzie odpowiedni.


_________

Moje odczucia do co tej maski są mieszane. Jak widać jestem w połowie tego ogromnego słoika i mimo upływającego czasu nie robi z moimi włosami nic specjalnego. Pomaga w rozczesywaniu, wygładza włosy i zmiękcza je, ale jakiś spektakularnych efektów co do poprawy stanu mojej czupryny nie odnotowałam.
Używam jej już dobre 3-4 miesiące i po tym czasie powinno już być chociaż trochę lepiej.
W moim odczuciu jest to bardziej odżywka niż maska do włosów. Używa mi się jej przyjemnie, ale nie robi nic co wpłynęłoby na dużą poprawę. Odżywka z Garniera już sobie lepiej radziła...
Nie sądzę abym jeszcze kiedyś ją kupiła, ale na pewno z ciekawości zdecyduję się na wersję mleczną. Jeżeli szukacie maski, która poprawi stan Waszych włosów to nie polecam.

Buziaki
Ada :)






http://www.avida-dolars.blogspot.com/2014/03/rozdanie-wygraj-jeden-z-dwoch-zestawow.html

24 komentarze :

  1. A miałam ją kupic bo wydawała mi się taka dobra..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba najlepsza z nich to ta podstawowa mleczna :)

      Usuń
  2. postawiłam sobie za cel wypróbować wszystkie kallosy. zawsze kupuję litrowe opakowania a hebe jest moją ulubioną drogerią. na razie miałam late i arganowego. late jest znacznie lepszy

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ją, trzymam ok. 20 min na włosach, ale tak jak piszesz to jest bardziej odzywka niz maska. Wgładza, ale nic wiecej dla mnie nie robi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Ja mam jeszcze ten problem, że gdy przetrzymam ją dłużej niż 5-10 minut robi mi siano na głowie :/

      Usuń
  4. Ja miałam jakiś czas temu taka w różowym opakowaniu. Bardzo ładnie pachniała i łatwiej rozczesywały się włosy. niestety nic poza tym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No taka odżywka, a nie maska. Jestem ciekawa jak sprawdzi się mleczna czyli chyba latte

      Usuń
  5. Ja kupiłam tą budyniową i jestem z niej zadowolona, to dobra maska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam zamiar ją kupić w następnej kolejności :)

      Usuń
  6. Mam kallosa różowego i sama jestem ciekawa jak się sprawdzi :)
    Widać, że jest bardzo wydajna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem jest wydajna aż sama się zdziwiłam, że tak bardzo bo w sumie mam już jej dość...

      Usuń
  7. Bardzo lubię mlecznego Kallosa, spisuje się u mnie świetnie ;) Podrzuciłam ją tez mojemu Lubemu i widać pozytywne działanie i na jego włosach ;) Tą keratynową kupiłam Mamie, bo ona nie znosi takiego zapachu budyniu i parę razy u niej ją używałam, jednak wydaje mi się odrobinę gorsza, niż mleczna ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Używam jej od niedawna, ciekawe jak będzie działać na moich włosach przy dłuższym stosowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  9. W sumie kupiłam ją niedawno i używam ją 1-2x na tydzień i wydaje się być ok. Miewałam gorsze odżywki.

    OdpowiedzUsuń
  10. ja tyle dobrego o niej słyszałam, ze chyba i tak ją wypróbuję : )

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam jakiegoś Kallosa dawno temu, ale pamiętam tylko tyle, że nie byłam zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam wersję mleczną. Stosowałam dopiero jeden raz, ale jakoś dziwnie obciąża moje włosy i są po niej ciężkie i postrączkowane. Chyba jednak się u mnie nie sprawdzi. Dam jej jednak jeszcze szansę.

    OdpowiedzUsuń
  13. czyli nie dla mnie ;) a myślałam, że znalazłam coś co uratuje moje włosy w końcu :D

    OdpowiedzUsuń
  14. ja miałam jaśminową i oddałam kuzynce -,- wiecej nie chce zadnej maski kalosowej :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja osobiście jestem z niej zadowolona ale lubię też wersję różową silk. JEdnak crema latte jets moim nr jeden:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam jej jeszcze, ale kupiłam z firmy Mila mleczną, pachnącą krówkami... nie mogę jej zużyć nawet do połowy, jest bardzo wydajna i to ogromne opakowanie już mnie zaczęło przerażać ;) Ale przyjemna, nie powiem, a zapach... obłęd :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny blog. Zapraszam do mnie: http://calissi.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...