4 marca 2014

L`Oreal, True Match The Foundation Super Blendable

Kocham mój krem BB, ale tak jak to z kobietami bywa czasem potrzebuję odmiany i lubię mieć w zanadrzu tradycyjny podkład. Problem polega na tym, że jestem blada jak ściana i z doborem koloru w drogeriach zawsze mam problem. Podkłady zazwyczaj są, albo za żółte, albo okropnie różowe.  Przekopałam YT, zobaczyłam serię o podkładach Red Lipstick Monster i tak padło na trop L`Oreal, True Match.


Dlaczego zdecydowałam się na kupno tego podkładu? Opinie i testy na YT wypadły dosyć dobrze, polecała go także Hania Digitalgirl, a o wszystkim zadecydowała opinia MsDoncellitta, która jest bladziochem i powiedziała, ze kolor N1 jest ok. Bardzo mnie ucieszył fakt, że na ezebra.pl kosztuje on 21 zł (w razie niewypału nie boli tak bardzo jak cena 40-60 zł w drogeriach) dodatkowo miałam jakiś kupon zniżkowy i wraz z wysyłką wyszło 25zł.
Mój podkład ma opakowanie w wersji amerykańskiej czyli bez pompki, ale dla mnie to nie jest istotna sprawa w razie czego można dokręcić sobie z innego produktu.

Opis producenta:

Idealne dopasowanie do koloru skóry. Formuła podkładu, wzbogacona o ultra drobne pigmenty, idealnie rozprowadza się na skórze i podkreśla jej naturalny kolor. Perfekcyjny wygląd bez smug, grudek i efektu maski.



Musze przyznać, że pod względem koloru jest to chyba jeden z najlepszych bardzo jasnych podkładów jakie miałam. Nie jest za żółty, ani też nie jest ordynarnie różowy także zgodzę się z oznaczeniem N - neutralny. Mógłby być odrobinę jaśniejszy, ale jest na tyle dobrze, że nie ma co marudzić.



Konsystencja jest dosyć lejąca, a jego formula lekka, nie zawiera olejów, ale za to w składzie znajdziemy silikony dzięki czemu ładnie się rozprowadza (co do silikonów to chyba ma je już każdy podkład)
Mimo swojej lekkości posiada całkiem fajne krycie, na mój gust średnie w kierunku mocnego. Można budować warstwy, ale z każdą kolejną wygląda na twarzy gorzej (co za dużo to niezdrowo lepiej użyć korektora).
Po nałożeniu podkład wygląda na twarzy bardzo ładnie, nie mamy efektu maski ani ciasta. W ciągu dnia nie zauważyłam aby ciemniał co jest jego dużym plusem.



Mimo, że kolorystycznie jest niemal idealny, kosmetyk ten ma swoje wady co chyba zawdzięcza zmianie formuły. Moim zdaniem absolutnie nie nadaje się dla cer suchych. Moja jest normalna, a po nałożeniu podkładu czuje ściągnięcie skóry co nie jest przyjemnym doznaniem. Stosowany codziennie potrafi wysuszać skórę i trzeba się ratować tłustym kremem na noc.
Do tego jego trwałość mimo zawartości silikonów w składzie nie jest najlepsza. Po kilku godzinach zaczyna brzydko się wycierać szczególnie w okolicach nosa i czoła mimo, że nie dotykałam tych okolic. W efekcie chodzę po kilku godzinach jak Rudolf czerwononosy (mam rozszerzone naczynka na skrzydełkach nosa), a pod koniec dnia cera z nim wygląda na zmęczoną i ogólnie prezentuje się nieciekawie.
Powiedziałabym, że jest to podkład dla skór tłustych ze względu na właściwości matująco ściągające cerę normalną, ale patrząc na jego trwałość osoby z tłusta cerą nie będą zadowolone.



L`Oreal, True Match w nowej formule to piękny przykład tego jak dobry produkt można zepsuć. Czytałam opinie na blogach (całkiem niedawno) jak dziewczyny wróciły do tego podkładu myśląc, ze jest tak samo dobry jak stara wersja i się zawiodły.
Ja się ciesze, że mam krem BB i na dłuższe wyjścia typu 10 godzin na uczelni mogę używać właśnie jego, a L'Oreal zostanie na krótsze wypady i jakoś się wypaćka... Wiem na pewno, że już więcej go nie kupię bo brzydka, sucha skóra nie jest mi potrzebna.



To by było tyle na jego temat. Jeżeli miałyście nową i starą wersję z chęcią poczytam jak u Was się sprawdził i czy są między nimi jakieś różnice.

Pozdrawiam
Avida vel Adka sałatka :)



24 komentarze :

  1. Ja muszę też kupić jakiś podkład bo BB mi się znudził

    OdpowiedzUsuń
  2. Eh tak to już jest, jak kolor odpowiedni, to sam kosmetyk okazuje się kiepski. Ciężko znaleźć prawdziwy ideał, chyba każda z nas to dobrze zna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A najbardziej boli jak się ma duży problem z kolorem bo człowiek tak się cieszy, a tu zawód

      Usuń
  3. Nie używałam poprzedniej wersji, po tą też na pewno nie sięgnę ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie nie jest wart swojej ceny drogeryjnej

      Usuń
  4. Tyle nadziei wiązałam w związku z tym jaśniutkim kolorem, a tu znowu rozczarowanie. Co prawda ja mam akurat cerę mieszaną, skierowaną nawet w stronę tłustej, więc ściągnięcie nie powinno być problemem, ale to ścieranie w ciągu dnia mnie zniechęca. Ostatnio w Rossmannie wymacałam SuperStay Better Skin w najjaśniejszym odcieniu i całkiem mi się podoba, ale nie wiem, jak przedstawi się na całej twarzy i po jakimś czasie noszenia. Na wizażu też ma póki co większość pozytywnych opinii, więc wiążę z nim (i z jakąś promocją w najbliższym czasie :)) duże nadzieje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam tak jak Ty i póki nie spróbujesz to się nie przekonasz jak jest. Ja zaliczyłam wtopę i odechciało mi się szukania tradycyjnych podkładów. Męczy mnie to, nie wiem co zrobić poźniej z takim bublem...

      Usuń
  5. miamo iz ma atraktyjna cenę nie skuszę się.jest malotrwaly i nie za dobrze kryje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tyle, że amerykańska wersja i tak jest lepsza niż ta nasza europejska. Ja niestety nie byłam zadowolona z podkładu w wersji europejskiej, miałam wrażenie że cera dusi się pod nim i koszmarnie osiadał się na włoskach, w porach, ogólnie paskudnie wyglądał. Wersja amerykańska zdecydowanie bardziej mi podpasowała, ale to było parę lat temu i jednak nie mam ochoty wracać do lorealowskich cudów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to ci dopiero... to ja się boję myśleć jak zachowuje się nasz europejczyk w nowej wersji.
      W ogóle cena tych kosmetyków jest z kosmosu w porównaniu do jakości. To juz lepiej dołożyć trochę i kupić sobie coś w Sephorze

      Usuń
  7. nie używałam go, a właśnie dla jego koloru chciałam wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  8. kusi mnie może przez ten jasny odcień :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Super, że o tym piszesz, bo właśnie szukałam czegoś dla bladziochów. Zapisuję odcień :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mialam go z 2 lata temu i mowilam Ci ze sie scieral ;c ale nie wysuszal ;c badziew!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. ciekawy i tańszy niż w drogeriach .. ja osobiście od jakiegos czasu używam podkładu z revlona i oczywiscie kupiłam na allegro bo cena drogeryjna mnie powala ..
    pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie miałam tego podkładu:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kolor nawet by mi pasował, ale skoro się ściera z okolic nosa, a mam taki sam problem jak Ty i to ściąganie skóry, to na pewno go nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tez używam kremu BB co prawda troszkę inny ale efekty sa bardzo podobne zapraszam do siebie patyskaa.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  15. I musiałam przez Ciebie na ezebra zakupy zrobić:P ale podkład odpuściłam wole minerały:) aa minerałki są bardzo jasne niekiedy nie próbowałaś z nich czegoś sobie znaleźć?? :)

    OdpowiedzUsuń
  16. o popatrz, to na ezebra mają takie perełki

    OdpowiedzUsuń
  17. Już byłam przekonana żeby go kupić, tak na co dzień, bo trochę mi szkoda używać podkładów za 150zł na 3 godzinny wypad na zakupy ;) ale zaufam Twojej opinii i szukam dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja szukam żółtego odcienia z tego podkładu?

    OdpowiedzUsuń
  19. A własnie ostatnio chciałam go zamówić, dobrze, że przeczytałam tego posta, jestem posiadaczką skóry suchej i jak nic żałowałabym zakupu. Dzięki za opinię :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...