3 lutego 2014

W7 Honolulu - dobry bronzer, który chciałam pokochać

Bronzer W7 jest już znany chyba każdej dziewczynie. Jego pozytywnych opinii można znaleźć multum w internecie. Los chciał, że i ja padłam ofiarą ulubieńca kobiet, ale mimo, że bardzo chciałam pałać do niego tak samo wielką miłością jak inne dziewczyny niestety romans z tego nie wyszedł.
Ciekawi Was dlaczego? Zapraszam dalej...


Honolulu wzorowany na Benefitowskiej Hooli jest uroczym kosmetykiem w swojej postaci. Jego niska cena powoduje, że patrzymy na niego jeszcze bardziej przychylny okiem. Ja w tym roku poszukiwałam produktu idealnego do konturowania mojej bladej, jak ściana twarzy i ze względu na dobre opinie i niską cenę skusiłam się także na W7.

O opakowaniu rozwodzić się nie będę, każdy widzi jak ono wygląda i mimo, że jest trochę kiczowate nie ma osoby, która nie zwróciłaby na niego uwagi w moim domu.
Warto wspomnieć jednak o pędzelku, który uznawany bywa za zbędny, ale muszę przyznać, że jest on bardzo użyteczny i całkiem sprawnie aplikuje się nim produkt na twarz, a jego włosie jest bardzo miękkie i przyjemne.




 Jego kolor to czysty brąz bez odrobiny pomarańczowych lub czerwonych tonów. Dla wielu dziewczyn jest  pewnie  idealny. W mniejszych ilościach sprawdzi się zimą do lekkiego ocieplenia, a latem zaś pięknie podkreśli opaleniznę.



Jest jednak jedno"ale" - nie polecam go ekstremalnym bladziochom czyli tym dziewczynom, które wybierają niemalże białe podkłady (tak jak ja) Dlaczego? Ano dlatego, że na naszych bladych twarzach po roztarciu wygląda dosyć żółto, a stosowany w większych ilościach już za bardzo się odznacza.  Nie wiem jak innym białym dziewczynom ten efekt się podoba, ale mnie on niestety nie przekonuje i nie czuję się z nim na twarzy zbyt komfortowo. Dla mnie idealny jest szarawy NYX Taupe, którego na razie nic nie przebija.


Co do jego właściwości nie mam zastrzeżeń. Dobrze nabiera się na pędzel ( nie jest za twardy ani też zbyt miękki taki akuratny) jego aplikacja także nie sprawia problemów, bo bardzo dobrze się rozciera i nawet mało wprawne osoby dadzą sobie z nim świetnie radę.
Jego kolor to kwestia upodobania , ja wolę jednak chłodniejsze tony i miłości wielkiej z tego nie ma. Mój Honolulu zatem idzie w świat, a Wam polecam go wypróbować bo, jest bardzo fajny, a moja bladość powinna jedynie dać do pomyślenia tak samo białym jak ja :)

To by było na tyle mojej dzisiejszej paplaniny.
Mam do Was mały interes jeszcze...
Trzymajcie proszę za mnie kciuki w sobotę rano ^^
 Pozdrawiam Was ciepło
Avida

31 komentarzy :

  1. Ja jestem bladą twarzą więc dla mnie byłby na pewno za ciemny:)
    Trzymam kciuki za sobotę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za ciemny może nie, ale może wychodzić żółto na ekstremalnych bladziochach

      Usuń
  2. Nie używam bronzerów wgl, bo jestem bladziochem właśnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a dla mnie jest fantastyczny:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też jestem bladolica , ja mam swojego ulubieńca z Kobo. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Ja do niego nic nie mam tylko jest za żółty :)

      Usuń
  6. Mnie ostatnio zauroczył bronzer z the balm.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja planuję go kupić, ale mam ciemniejszą buzię :) Kciuki trzymane!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro masz ciemniejsza karnację to na pewno będzie pasował, a jakośc w stosunku do ceny jest rewelka :)

      Usuń
  8. Ja należę do bladziochów, a mimo to chwalę sobie ten produkt. Gdy nałoży się bardzo małą jego ilość to fajnie spełnia swoje zadanie. Nie ma pomarańczowych tonów więc twarz też tak nie wygląda. Ja jestem zadowolona, ale wiadomo, że nie ma kosmetyku idealnego i nie każdemu musi pasować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie w małej ilości wychodzi żółty, a w większej wygląda to już sztucznie. Ja jestem bardzo, bardzo blada i stąd mój probelm. Co do jego właściwości to nie mam nic do zarzucenia.

      Usuń
  9. a myslałam, że tylko ja jestem dla niego za blada ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miło, że ktoś ma podobny problem. Wszystkie dziewczyny tak go zachwalaj i myślałam juz ze ze mną coś nie tak i nie potrafię się nim malować :D

      Usuń
  10. Trzymam kciuki:)
    Ja od jakiegoś czasu się na niego czaję, ale nie jestem pewna czy kolor będzie mi pasował...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli nie jesteś biała jak mąka to śmiało :)

      Usuń
  11. ja nie używam bronzera, nie pasuje mi, ale poodba mi sie opakowanie i pędzel

    OdpowiedzUsuń
  12. fajny,taka kawa z mleczkiem.jestem blada i obecnie uzywam znacznie ciemniejszego bronzera od GR,mysle ze ten bylby w moim przypadku korzystniejszy.

    OdpowiedzUsuń
  13. uwielbiam go ! .
    ale trzeba uwazac i ostroznie sie z nim obchodzić :)

    OdpowiedzUsuń
  14. jestem tak samo blada jak i Ty czyli lepiej sobie odpuszczę

    OdpowiedzUsuń
  15. Kurcze sama bardzo chciałabym mieć ale moja cera należy do tych jasnych ,muszę zastanowić się nad zakupem

    OdpowiedzUsuń
  16. Chciałam kupić Hoolę, ale ogólnie ja we wszystkich bronzerach widzę jakieś ciepłe, żółte/pomarańczowe tony :P Właśnie Nyxowego Taupa chcę kupić, bo to chyba najzimniejszy podkład na rynku :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam oba, znaczy NYX i W7 i wcześniej używałam tylko tego drugiego. Teraz nakładam Taupe tylko jako "cień", pod kość policzkową, a rozcieram go właśnie Honolulu. Oba uwielbiam, ale w komplecie najlepiej :) I jak zawsze dodam, że mam ciepłą karnację, a NYX mi pasuje i świetnie wygląda i sprawdził się też u mojej mamy, gdzie mój letni podkład jest za jasny ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja bardzo lubię róż z tej serii...uzywam i używam i ciągle jest o.O

    OdpowiedzUsuń
  19. a ja jestem blada jak ściana więc szkoda, że pewnie będzie nie lezał...

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam ten bronzer i niestety u mnie tworzy placki. Nakładałam go wieloma pędzlami i zawsze to samo.

    OdpowiedzUsuń
  21. Oj tak - W7 jest znane chyba wszystkim. Muszę przyznać, że jesteś jedyną osobą, od której usłyszałam, że kiepsko wypada na bladych licach, a właśnie takiego jestem posiadaczką. No cóż. Pora zacząć szukać czegoś innego, bo mój bronzer z Bell powoli się kończy.

    OdpowiedzUsuń
  22. pieknie wyglada i to urocze pudełeczko...z tego co wiem i cena nawet przystepna:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...