10 grudnia 2013

Pomadki: Moje tegoroczne jesieno - zimowe widzimisę na fiolety i buraczki


Zawsze wyznawałam zasadę, że mnie kolory sezonowe nie obowiązują. Lubiłam zimą chodzić na ustach z odblaskową fuksją lub pomarańczową pomadką wzbudzając tym mega sensację na ulicy nie wiem czemu... Wszystko właściwie zależało od mojego humoru danego dnia. W tym roku coś się zmieniło... dostałam kompletnej szajby na punkcie koloru wina i ciemnej śliwki do tego stopnia, że nudziaka też kupiłam z fioletowym tonem....
Jeśli ciekawi Was czym teraz namiętnie maluje usta to zapraszam do obejrzenia fotek :)


Niestety pogoda za oknem sprawiła mi psikusa i przez to aparat przekłamał nieco kolor, w rzeczywistości sa bardziej "żywe", szaruga za oknem zjadła kolor ;/ a ja nie umiałam tego w żaden sposób poprawić także postaram się jak najlepiej opisać Wam kolory.

Oto jak wszystkie moje jesienne kolory prezentują się na ręce. Kredka z Classics wyszła tu nieco zbyt czerwono. W rzeczywistości jest trochę bardziej fioletowa tak samo jak dwa najjaśniejsze kolory.



Najciemniejsze szminki i kredka mają tak mocny pigment, że po zmyciu ich micelem i szorowaniu ręki mydłem przez dwa dni moja ręka wyglądała tak:




Zacznę może od najjaśniejszej do najciemniejszej

Kobo 105 Velvet Rose

Jest to taki lekko fioletowy róż. Dla mnie jest to taki inny sposób na usta nude. Nie wychodzi trupio, jest to bardzo wdzięczny kolor. Pomadka jest kremowa, ładni pachnie i nawilża usta, a przy tym tak szybko się nie zjada czym mnie bardzo zaskoczyła. Kupiłam ją w Naturze za 8 zł na promocji.





Maybelline, Hydra Extreme 210 Thats Mauvie

Jest to pomadka prawie w kolorze moich ust. Jednak po pomalowaniu ich nadaje im ładnego blasku i w subtelny sposób je podkreśla. Ma w sobie delikatne fioletowe tony. Na żywo jest bardziej ciepła niż na zdjęciu. Pięknie pachnie budyniem, rozprowadza się jak masełko, ale przez to nie jest najtrwalsza. Mimo wszystko bardzo ją lubię i jest to jedna z tych pomadek, które do wszystkiego pasują jak sie nie wie czym pomalować usta ;)
Kupiłam ją w Rossmannie za 16-18 zł 







Konturówka Classics 325


Konturówki Classics od Golden Rose są moimi ulubionymi i często używam ich zamiast szminki. Są bardzo trwałe, ale przez to mogą wysuszać trochę usta. Mimo wszystko bardzo je lubię i polecam bo są tanie jak barszcz - około 5 zł
Kolor 325 Jest intensywny i bardzo ciekawy. Coś pomiędzy różem, jasną śliwką, a buraczkiem. W rzeczywistości jest bardziej intensywny i ciepły niż na zdjęciu - coś jak końcówka kredki.

 




Golden Rose 2000 numer 119


Pomadkę kupiłam bo szukałam intensywnego jeżynowego koloru, jest to wino z fioletowymi tonami. Pomadka ta jest bardzo trwała. Zazwyczaj wklepuję ja palcem co daje mi matowe wykończenie i tym samym trzyma się jeszcze dłużej. Mam wrażenie, że taka wklepana daje najładniejszy kolor. Nałożona pędzelkiem trochę postarza. Cena to około 7 zł






Rimmel 128 Starry-Eyed


Jest to typowe ciemne wino. Nie wiem dlaczego na zdjęciu wyszła bardziej brązowa...
Podobnie jak z tamta wklepuję ja palcem wtedy daje ładniejszy efekt. Nałożona grubszą warstwą potrafi postarzyć.  Jest ona bardziej miękka od Golden Rose także konturówka jest konieczna. Mam wrażenie, że jest mniej trwała. Niestety dostępna jest jedynie na Allegro w postaci testera za 1,80 zł



Tak prezentuje się moja jesienno-zimowa kolekcja pomadek. Zdaję sobie sprawę, że to nie są kolory dla każdego, ale może ktoś coś wypatrzy dla siebie.
Napiszcie tez jakie Wy macie ulubione pomadki na ten sezon w komentarzach bo może mi coś jeszcze wpadnie w oko :)

Pozdrawiam
Avida


26 komentarzy :

  1. Wszystkie mi się podobają ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O Jezu... jakie masz fajne usta :Di ta alabastrowa cera... jeszcze trochę i zmieniam orientację:P. Pomadki wszystkie piękne, ale na takich wypielęgnowanych wargulkach to wszystko wygląda apetycznie :). Zauroczyła mnie konturówka z GR *.* uwielbiam taki totalny mat... Dlaczego ja u siebie nigdzie nie mogę znaleźć takich cudów z GR? :/ gdzie ją dorwałaś? wyspa czy jakaś drogeryjka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam sklep GR w centrum handlowym i babki już się uśmiechają gdy mnie widzą. Te kredki są rewelacyjne bo kosztują 5 zł a są trwałe jak cholera. Mam kilka kolorów w tym neonowy róż.
      W sklepie online też są http://sklep.goldenrose.pl/art318,classics_waterproof_lip_pencil,k_cwl.html

      Usuń
  3. Ostatnio mi wpadła pomadka z Kobo, całkiem fajna, ale na zimę chyba za mało nawilża :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Kobo lubię i miałam ją w te wiatry i śniegi weekwndowe na ustach i całkiem fajnie sie spisała i ochroniła usta

      Usuń
  4. Na Twoich ustach wszystkie wyglądają pięknie :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyjątkowo miały dobry dzień ;D
      Ciemne kolory i tak nosze "wklepane" bo tak solidnie nałożone mam wrażenie, że postarzają

      Usuń
  5. 2 ostatnie pomadki i konturówka od Golden Rose są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Maybelline i Rimmel bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Golden Rose 2000 numer 119 to mój faworyt, nie miałam do tej pory takiej ciemnej i o dziwo się mi spodobała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się skusiłam gdy pokazała ją jedna z dziewczyn na YT bo pomyślałam sobie, że fajny kolor, a nawet jak sie nie sprawdzi to te 7 zł to nie majątek :D

      Usuń
  8. Ja, co nie lubię takich odcieni, te mi się bardzo podobają! A ślady na rękach mistrzostwo!

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana Zapraszam serdecznie na konkursik ‘Gaduła GRUDNIA’ do wygrania niespodzianka!
    http://polskieblogikobiecenaswiecie.blogspot.co.uk/2013/12/konkurs-gadula-grudnia-zapraszam.html
    BUZIAKI!!! do usłyszenia..

    OdpowiedzUsuń
  10. Maybelline najlepsza!!!:) reszta też jest piękna:)

    OdpowiedzUsuń
  11. na ustach wszystkie wyglądają świetnie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszystkie na ustach wyglądają pięknie, ale dla mnie idealna byłaby ta Maybelline ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To taki dzienniak, fajna opcja gdy nie wiadomo czym sie pomalowac bo ona pasuje do wszystkiego

      Usuń
  13. Piękne usta masz!
    Róże bardzo mi się podobają, ostatni buraczek najmniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On najlepiej wygląda wklepany palcem bo jego konkretna warstwa na ustach też mi się nie podoba, druga sprawa,że na żywo wygląda inaczej, niestety przez szarugę za oknem kolory są nieco przeklamane

      Usuń
  14. Fajne kolorki. Ja bardziej niż szminki lubię błyszczyki. Pozdrawiam http://jusinx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszystkie są śliczne ale ten klasyczny 325 najbardziej wpadł mi w oko ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękny odcień szminki rimmela, cieszę się, że się natknełam na ten wpis, pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...