2 listopada 2013

Ziaja - maska kojąca z glinką różową

Jak wiecie, albo i nie jestem wielką fanka maseczek Ziai. Moim zdaniem są to jedne z najlepszych i najtańszych tego typu kosmetyków dostępnych w drogeriach. Tym razem chciałabym Wam przybliżyć maskę z glinką różową, która akurat jest jedną z tych trudniej dostępnych.
Jeżeli interesuje Was temat maseczek w saszetkach i szukacie czegoś co jest dla Was nowością to zapraszam do zapoznania się z dalszą częścią tekstu.


Wszystkie saszetkowe maseczki Ziai są oparte na glinkach. W przeciwieństwie do innych tego typu maseczek nie powodują uczucia ściągnięcia skóry i są bardzo łatwe w zmywaniu. Te cechy sprawiają, że są to moje ulubione maseczki bo zapewniają mi komfort użytkowania.

Na opakowaniu maski z różową glinką znajdziemy następujące informacje:

maska kaolinowa z glinką różową
skóra wrażliwa


redukuje podrażnienia skórneglinka różowa łagodząca- zawiera magnez, wapń, sód, mangan, potas i fosfor, jest źródłem mikroelementów: głównie krzemu (około 57%), glinu (około 24%), żelaza (około 7%)
zmniejsza wrażliwość naskórka
ECO-certyfikowany olej Canola - bogaty w fitosterole, tokoferole oraz kwasy tłuszczowe. Doskonale odżywia i zmiękcza naskórek.
ECO-certyfikowane glicerydy kokosowe - źródło NNKT bogatych w kwasy omega3 i omega6, niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania skóry. Zapewniają wysoką efektywność ochrony warstwy lipidowej naskórka.
prowitamina B5 - aktywnie nawilża oraz skutecznie regeneruje podrażniony naskórek.
łagodzi zaczerwienienia
alantoina - pochodna mocznika o doskonałych właściwościach kojących i osłaniających naskórek. Skutecznie łagodzi podrażnienia oraz zmniejsza skłonność do ich powstawania.




SPOSÓB UŻYCIA
2-3 razy w tygodniu nałożyć na skórę twarzy i szyi grubą warstwę maski. Zmyć letnią wodą po około 10-15 minutach.

Substancje aktywne:
OLEJ CANOLA GLINKA RÓŻOWA GLICERYDY KOKOSOWE ALANTOINA
Opakowanie
7 ml



Jedno opakowanie przeważnie starcza mi na dwa razy.  Nakładam ją grubą warstwą na twarz i odczekuję 15-20 minut. Posiada bardzo przyjemny delikatny zapach. W czasie jej noszenia nie odczuwam pieczenia, swędzenia, ściągnięcia itp.

Konsystencja jest gęsta i kremowa, łatwo rozsmarowuje się na twarzy i co najważniejsze trzyma na swoim miejscu. Nic nam nie spływa, nie kapie, można w niej robić wszystko. Nie lubię masek, gdzie trzeba leżeć plackiem bo uświnimy wszystko dookoła.



Po tych 20 minutach lekko ciemnieje na twarzy, ale nie tworzy skorupki przez co bardzo łatwo ją zmyć  ciepłą wodą. Po wszystkim skóra jest ukojona, nawilżona i bardzo przyjemna w dotyku.
W moim przypadku bardzo fajnie złagodziła zaczerwienienia po wypryskach, które ostatnio mnie męczyły.

Jest to bardzo fajna maseczka i z pewności nie był to jej ostatni raz na mojej twarzy. Polecam ją dla osób z cerą naczynkową lub chcącym złagodzić nieco podrażnienie po wykwitach na twarzy. Te z Was, które po prostu lubią się maseczkować i szukają nawilżenia i relaksu tez mogą po nią sięgnąć :)
Ja staram się mieć zawsze zapas tych maseczek w każdym wariancie w swojej łazienkowej szufladce.




Jest dostępna w drogerii Uholki za niewiele ponad złotówkę (KLIK), są tam również inne warianty. O ile się nie mylę jest tam dostępne prawie wszystko marki Ziaja także tym , które nie mają dostępu do całej gamy polecam. Asortyment sklepu właściwie jest na tyle szeroki, że każdy znajdzie coś dla siebie.


http://uholki.pl/


Pozdrawiam
Avida :)

17 komentarzy :

  1. uwielbiam te maski:)wytestowałam już każdy wariant:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam te maski i uwielbiam, mam wersję oczyszczająca dwa dni temu jej używałam. Są tanie i fajnie działają :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam zawsze zapas :) na szybko jak znalazł kiedy nie chce mi się samej krecić glinek

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię te maseczki i to bardzo ! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. miałam tylko glinkę różową z mariona;)

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja miałam kiedyś jakąs maseczkę ziaji szarą ;) też bardzo fajna, oczyszająca

    OdpowiedzUsuń
  7. Widziałam maseczki Ziaji w sklepach ale akurat tej różowej nigdy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś je lubiłam, teraz wolę maski ze 100% glinki, widzę lepsze efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ale gdy mam lenia i chcę coś na szybko, albo coś co ładnie pachnie to te jak znalazł

      Usuń
  9. akurat tej jeszcze nie mialam bo zawsze decyduje sie na ta szara :D

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam maski ziaja! ;)
    Zapraszam na nową notkę: http://red-and-black-life-style.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam maseczki z Ziaji, ale tej chyba nigdy nie miałam ;) muszę koniecznie wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tej wersji akurat nie miałam, ale jak gdzieś spotkam to muszę wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubię maseczki z Ziaji :) tej jeszcze nie stosowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. no cos glosno o tej maseczce ostatnio :) bardzo fajnie sie czyta :)

    OdpowiedzUsuń
  15. takiej jeszcze chyba nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...