13 października 2013

Mój krem nr 7 marki Fitomed

Przyszła pora na opisanie drugiego produktu marki Fitomed, który miałam okazje przetestować.
Mogliście zobaczyć go w moich ulubieńcach, ale tam nie chciałam o nim zbyt wiele pisać. Jeżeli jesteście ciekawi jakie ma właściwości i jak sprawdził się na mojej cerze to zapraszam do przeczytania całego posta.



Mój krem nr7 to naturalny kosmetyk produkowany w "krótkich" seriach dzięki czemu wiemy, że kupiony przez nas produkt jest świeży. Krem ważny jest przez 8 miesięcy, a po otworzeniu mamy 3 miesiące na jego zużycie. W jego skład wchodzą olej arganowy i kwas mlekowy (0,5 %)
Jest polecany do cery tłustej i mieszanej. Ja zdecydowałam się na niego właśnie ze względu na zawartość kwasu mlekowego mając nadzieje, że upora się z moją suchą katastrofa na twarzy po kremie Eveline...

Działanie kremu

„Mój krem” nr 7 działa naturalnie przeciwzmarszczkowo dzięki obecności oleju arganowego. Włączenie 0,5 % kwasu mlekowego w skład kremu wzmacnia efekt wygładzenia naskórka,  wyrównuje jego koloryt i rozjaśnia. Po dłuższym stosowaniu kremu można zaobserwować zwiększenie sprężystości skóry.

Skład:

INCI: aqua, argania spinosa oil, theobroma cacao glycerin, hydroxyethyl acrylate, sodium hyaluronate, lactic acid, sodium acryloyldimethyl taurate copolymer, D-panthenol, trilaureth-4-phosphate carpic/carpic triglyceride, peg-7 glyceryl cocoate, phenoxyethanol, ethylhexylglycerine.



Opakowanie:

Wykonane z grubego plastiku, solidne, ale lekkie czyli dokładnie takie jak lubię. Nie przepadam za szklanymi opakowaniami bo są ciężkie i łatwo je rozbić jeżeli gdzieś wyjeżdżamy.
Słoiczek mieści w sobie 50 ml kremu czyli standard.

Konsystencja i zapach.

Krem jest lekki, gęsty i sprężysty na tyle, że nie wypływa ze słoiczka,  nie jest to to taka gęsta, ciężka  i zbita konsystencja (jeżeli wiecie o co mi chodzi) jak w przypadku Eveline.
Zapach jest specyficzny. Krem nie zawiera substancji zapachowych czyli pachnie dokładnie tym z czego jest zrobiony. Na stronie opisany jest jako zapach orzechów arganowych, ale ja tam najpierw czuje serwatkę, a dopiero później orzechy. Zapach ten po aplikacji całkowicie znika i w ogóle go nie czuć.



Moja opinia

Krem ten mimo lekkiej konsystencji pozostawia na skórze tłusty film przez co polecam stosować go na noc. Na dzień tylko wtedy gdy nie nakładamy makijażu bo obawiam się, że przez ten kwas mlekowy każdy podkład może się zważyć. Polecam też omijanie okolic oczu bo kwas może nas trochę szczypać, ale nie musi.
Ja jestem z tego kremu bardzo zadowolona. Rano budzę się z przecudnie nawilżoną, gładka i miękka skórą. Kwas mlekowy zredukował moje wszystkie suche i łuszczące się miejsca na twarzy. Dzięki niemu także moje pory są czystsze i rozjaśnione, a zaczerwienienia po ewentualnym syfku szybciej znikają.
Teraz stosuję go na zmianę z Triacnealem (3 dni Fitomed, 3 dni Avene) i moja skóra nie przechodzi przez fazę jaszczurki i maksymalnego przesuszenia.
Jest to chyba najlepszy krem na noc jaki do tej pory stosowałam...





Zalety:
 

Naturalny skład, duża zawartość oleju arganowego. Nie zapycha, idealny na noc nie tylko dla cery mieszanej i tłustej, moim zdaniem świetnie pomoże także skórze suchej i normalnej. Krem ten jest szalenie wydajny, wystarczy odrobina na twarz. Aby zużyć go przed terminem nie oszczędzam go i smaruje szyję i dekolt.

Wady:
 

Nie wchłania się do matu, ale w kremie na noc mi to nie przeszkadza, a właściwie czuję, że nakładam na twarz coś bogatego i odżywczego za co skóra mi podziękuje.

Podsumowanie:
 

Mogę szczerze go polecić każdej z Was. Jest to bardzo, ale to bardzo dobry krem dla każdej cery o naturalnym i bogatym składzie. Jeżeli szukacie nawilżenia i rozjaśnienia to jest właśnie odpowiedni krem. No i polska firma, warto wspierać nasz rynek kosmetyczny


Kosmetyk do kupienia znajduje się na stronie Fitomed w ich sklepie internetowym TUTAJ


Pozdrawiam i do zobaczenia wkrótce :)
Avida
 

12 komentarzy :

  1. Świetnie, że tak dobrze się u Ciebie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam jeszcze z nim do czynienia, ale nie powiem- trochę mnie kusi... No ale najpierw muszę zająć się kremowymi zapasami w szafkach- na pierwszy ogień chyba pójdą Sylveco ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz słyszę o tej firmie a krem zapowiada się fajny, lubię na noc kremy bardzo "bogate" więc może kiedyś się skuszę na niego:)

    OdpowiedzUsuń
  4. również jestem z niego zadowolona i też stosuję tylko na noc :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydaje się fajny, u mnie się bardzo sprawdzają kremy z naturalnymi składami ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na noc nie używam żadnych kremów, a z Fitomedu nie miałam nic :) Dobrze, że się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie kończy mi się kremik tradycyjny z Fitomedu, więc teraz czas na nr.7 :)

    http://vanilliapl.blogspot.com/

    XOXO

    OdpowiedzUsuń
  8. na kwas mlekowy niestety jestem uczulona;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiedziałam że są takie kremy o krótkim terminie do przydatności, ale to dobrze bo nie ma w nim konserwantów tyle ile w innych kremach

    OdpowiedzUsuń
  10. Miło, że tak dobrze się spisuję ;) Ja mam inny krem z tej firmy, ale dopiero zaczynam testowanie ;) Mam nadzieję, że równie dobrze będzie się spisywał ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnie, że tak się sprawdził, przyda się i nam:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...