27 września 2013

Moje pędzle Hakuro: część druga - pędzle do makijazu oczu

Dziś czas na wyczekiwaną drugą część notki dotyczącej moich pędzli Hakuro czyli o pędzlach do makijażu oczu. Mam ich więcej niż tych do twarzy, a po dwóch miesiącach z nimi wiem, które zostaną zdublowane. Mam wśród nich swoich ulubieńców i takie, które większość czasu stoją i używam ich dopiero gdy reszta jest brudna. Zdecydowałam się kupić na początek po jednej sztuce aby właśnie rozeznać, którymi malowanie sprawi mi największą przyjemność i zajmie najmniej czasu.
O tym jak się sprawują i które z nich skradły moje serce w dalszej cześć notki.

Na  samym początku poruszę kwestię jakości i wykonania.
Tak jak w przypadku pędzli do twarzy jestem z nich bardzo zadowolona. Nie mam z nimi większych problemów, są dobrze wykonane i równo ścięte. Trzonki nie latają i nic mi się w nich nie rozkleja. Jestem pewna, że posłużą mi bardzo długo.
Są o wiele lepszej jakości niż pędzle dostępne w drogeriach i o wiele przyjemniejsze niż "drapaczki"  z Essence.




Pędzle do makijażu oka kupiłam tak samo jak te do twarzy w sklepie internetowym bodyland.pl Obecnie znowu jest tam promocja na wszystkie pędzle ;)

Pędzelków posiadam 6 i są to: H74, H76, H77, H78, H79, H80 są one wykonane z włosia naturalnego, a trzonek jest z drewna naturalnego jak w przypadku każdego pędzla Hakuro.



Pędzel H74





Jest to duży puchaty pędzel z białego włosia naturalnego, który służy do aplikacji cieni w załamaniu oraz do ich rozcierania, ale świetnie sprawdzi się też do rozcierania korektora pod oczami. Ja go stosuję jedynie do makijażu oka. Jest to bardzo fajny i miękki pędzelek, dobrze spełnia swoje zadanie, ale jedyne co mnie w nim denerwuje to jego skłonność do puszenia się po praniu i trzeba stosować odżywkę do włosów, albo go owijać aby nie robiła się nam z niego szczotka.

Pędzel H76





Jest to mały i bardzo precyzyjny pędzelek również z naturalnego białego włosia. Służy do aplikacji cieni w wewnętrznym kąciku lub na dolną powiekę pod linią rzęs, ale można nim też rozetrzeć kreskę lub potraktować zewnętrzny kącik.
Ja nim nakładam jasny cień w wewnętrznym kąciku i rozcieram kreski. Ten mimo iz jest zrobiony z tego samego włosia co poprzednik nie puszy się po myciu

Pędzel H77


Jest to duży puchaty pędzel z włosia naturalnego. Różni się tym od H74, że ma taki malutki czubeczek.
Służy do aplikacji i rozcierania cienia w załamaniu.  Jest to mój ulubieniec dzięki temu czubeczkowi koncentruje cień w załamaniu dokładnie tam gdzie chcemy, a boki ładnie go nam rozcierają. Jest bardzo miękki i po myciu nie sprawia mi żadnego problemu. Tak jak ten biały może zostać użyty do rozcierania korektora pod oczami.Na pewno sprawię sobie jego drugi egzemplarz.

Pędzel H78


Jest to typowa kulka z włosia naturalnego. Służy do precyzyjnej aplikacji cieni, w zewnętrznym lub wewnętrznym kąciku oka, cienia wzdłuż dolnej linii rzęs. Może być użyty do rozmazywania kreski na oku w celu uzyskania efektu 'smokey eye'.
Ten mnie trochę drapie w powiekę, ale chyba tak musi być bo inaczej nie byłby tak dobry w rozmazywaniu cienia lub kredki. Absolutnie nic się z nim nie dzieje i nie ma obaw o jego kształt po praniu.

Pędzel H79




Jest to puchaty języczek do aplikacji cieni na ruchoma powiekę, ale można na upartego zrobić nim cały makijaż bo do aplikacji cieni w załamaniu też się nadaje i do ładnego ich roztarcia także. Wykonany jest z włosia naturalnego i trochę mnie denerwuje jak ten biały puchacz bo też lubi się "rozczapierzyć" po praniu także bez odżywki lub osłonki się nie obejdzie.
Ze względu na swoją wielofunkcyjność dobry do zabrania na wyjazd ;) Mimo tego, że mnie denerwuje planuje kupić druga sztukę.

Pędzel H80




Jest to pędzel z włosia naturalnego, który na pierwszy rzut oka wygląda na kuleczkę, ale tak na prawdę jest bardzo podobny do H76 tyle, że nieco większy. Ma on taki czubeczek, który pozwala na precyzyjna aplikację cieni w zewnętrznym (tzw. 'V') lub wewnętrznym kąciku oka, cienia wzdłuż dolnej linii rzęs. Można nim także bez problemu rozcierać kreski.
Nie sprawia problemów, nie traci kształtu, nie puszy się. Ja lubię nim przyciemniać zewnętrzny kącik oka bo mogę nim to zrobić bardzo precyzyjnie.


Ja wiem, że to nie jest Sigma, MAC lub Maestro, ale to są na prawdę bardzo dobre pędzle w przystępnej cenie, które posłużą każdej z nas bardzo długo. Z decydowanie lepiej skompletować sobie kilka pędzelków Hakuro niż wydawać pieniądze na zestawy 40 pędzli z czego połowa w ogóle nam się nie przyda, a reszta się rozleci.  Polecam je każdemu, a w szczególności dziewczynom, które chcą rozpocząć swoją przygodę z makijażem.




Mam nadzieję, że posty na temat pędzli są dla Was pomocne :)
Chcecie post o komplecie pędzli Sunshade Minerals? Jeśli tak to proszę o tym wspomnieć w komentarzu :)

Pozdrawiam Was serdecznie
Avida

29 komentarzy :

  1. ja mam niestety tylko jeden pędzel hakuro - h50s i jestem nim zachwycona ,mam nadzieję, że moja kolekcja hakuro będzie się powiększac...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też go mam, ale jakoś wolę mojego H54 ;) jakoś kuleczka mi się lepiej sprawdza

      Usuń
  2. Sporo tego masz :) Ten pierwszy planuję sobie kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbierałam na nie od dłuższego czasu bo stwierdziłam, że jak zamawiać to hurtem ze względu na koszt przesyłki.

      Usuń
  3. Ciekawe pędzelki, ja posiadam pędzle do make-up od Madame Lambre :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pędzelki w stylu H79 są świetne. Nie wyobrażam sobie makijażu bez nich :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam jedynie pędzel do podkładu H50s i jestem z niego bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten post bardzo mi pomógł w wyborze pędzli :) lubię się malować ale nie mam profesjonalnego sprzętu do tego....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się z tego cieszę :) Mam nadzieję, że jak już sobie je sprawisz to będziesz zadowolona

      Usuń
  7. Też mam sporo Hakuro i jestem z nich bardzo zadowolona :) Kilka mi się dubluje z Twoimi :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Też bym chciała mieć taką kolekcję ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jej zazdroszczę Ci takiej kolekcji, ciekawa jestem ile za nie wszystkie zapłaciłaś bo chyba nie napisałas tego w poscie ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za wszystkie zapłaciłam 183 zł i zbierałam te pieniądze od roku, a zrealizowałam swoje marzenie w nagrodę za obronę pracy inżynierskiej ;)

      Usuń
    2. aa i to jest kwota razem z pędzlami do twarzy :)

      Usuń
  10. piękny ten twój arsenał, poczytam równie chętnie i o pędzlach Sunshade Minerals :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto je opisać bo wielu może ten zestaw kusić na allegro, ale nie jest do końca taki fajny.

      Usuń
  11. O kurcze, kusisz. Już dawno chciałam kupić jakiś pędzelek, ale jakoś nie wiem jaki wybrać, czasem mi kasy szkoda itd. :P Mam dwa narazie, ale nie z Hakuro i jakoś sobie radze.. :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękna kolekcja :) Od dłuższego czasu już zastanawiam się nad sprawieniem sobie pędzelków tej firmy ...

    OdpowiedzUsuń
  13. Super, że napisałaś o pędzlach, w końcu wiem, czym różni się H74 od H77 i wiem, że zdecyduję się na H77. A dodatkowo chcę H80 :). Póki co mam jeden pędzel Hakuro - H51 do podkładu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeej! :D Najlepszy komentarz jakiego mogłam się spodziewać! ;D poczułam się przydatna w tym blogowym świecie.

      Usuń
  14. Świetna kolekcja :) Idealny zestaw:) Ja z Hakuro mam ten H77 ale jest dla mnie za szorstki :( Wolę w tej roli Maestro 497 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go lubię, bo mi się wydaje i tak czuję na sobie, że dzięki tej szorstkości on lepiej rozciera.
      Z maestro marzy mi się ten czarny pędzel do konturowania taki z czubeczkiem :)

      Usuń
  15. bardzo lubie pędzle Hakuro i mam ich kilka do oczu i twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. no cóż nie chcę się powtarzać, ale uwielbiam te pędzelki i chcę ich mieć więcej i więcej... :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ło masz...ja się ciągle zastanawiam i waham, i już kupuję...i jednak klikam krzyżyk w koszyku w sklepie :P tak jakby conajmniej od tego zależało moje życie ;-). Jestem na samym początku przygody z makijażem, tym wykonywanym pędzlami (póki co najlepsze pędzle to były moje palce:P) i miotam się jak w pokrzywach co byłoby najlepsze ;-) ale dzięki tej notce upatrzyłam sobie kilka 'musthevów ';-) dzięki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że mogłam pomóc :)

      Usuń
  18. Uwielbiam pędzle z Hakuro, mam ten do pudru,podkładu (H18) i do blendowania, muszę zaopatrzyć się w więcej:)
    Super blog, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Całkiem niedawno zaczęłam swoją przygodę z pędzlami i żałuję, że tak późno. Ja wybrałam pędzelki Kavai i jestem z nich super zadowolona. Mam je od niedawna, ale wyglądają bardzo solidnie i mam nadzieję, że będą mi służyły latami:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...