7 września 2013

MIYO, Mini Drops 116 Siesta

Dawno nie było notki o paznokciach i lakierach. Wszystko przez to, że moje pazurki przeżywały ciężkie chwile. Rozdwajały się okropnie, ale tylko u lewej ręki  (czego nie rozumiem..) i każdy lakier wyglądał na nich brzydko. Teraz odrosły i są już całkiem, całkiem także pora na prezentacje lakieru.
Na lakier z MIYO wzięło mnie po kilku notkach u innych dziewczyn. Niestety jedyne stoisko jakie miałam zlikwidowano, ale u Kosmetycznej Hedonistki przeczytałam, ze swoje kupiła w Netto i traf chciał, że następnego dnia miałam ten sklep po drodze. Wzięłam dwa - coco i siesta (bo tych kolorów jeszcze nie mam, a nie lubię się dublować). O tym pierwszym napiszę później bo dziś pora na numerek 116 SIESTA czyli ładny odcień niebieskiego.

Lakiery MIYO mini drops maja śmieszną cenę 3,50 - 3,90. Bardzo podoba mi się ich zgrabna buteleczka. Producent zapowiada, że mają mieć nasycony kolor oraz wysoki połysk.
Z tego co widziałam na innych stronach gama kolorystyczna jest bardzo szeroka.Są także wersje zapachowe tych lakierów (super sprawa). Ja jednak już nie miałam za bardzo w czym wybierać, ale to co chciałam to było ;)

116 Siesta trafiła do mnie przypadkiem. Stwierdziłam, że takiego koloru jeszcze nie mam, a cena jest niska. Cała historia.  Za niebieskim kolorem na paznokciach nie przepadam, ale tan ma coś w sobie jest to taki pastelowy błękit, ale trochę złamany gołębia szarością. Prezentuje się bardzo ciekawie nawet na moich bladych dłoniach.



Lakier ma małe i zgrabne opakowanie o pojemności 7ml i wiem, że na pewno go zużyję zanim zrobi się z niego glutek.
Pędzelek jest zwyczajny taki jak kiedyś zanim nastała moda na te szerokie szczoty. Mi to odpowiada, ale też nie przykuwam do tego wielkiej wagi jaki lakier ma pędzelek.




Konsystencja jest rzadka, ale nie wodnita (tak, że czarny lakier jest transparentny). Przy pierwszej warstwie robi smugi, ale przy drugiej jest już ok co mnie bardzo cieszy.Jednak nie jest to cecha każdego lakieru z tej serii, wszystko zależy od koloru. Wysycha bardzo szybko co daje mu duży plus.




Trwałość również jest bardzo dobra. Na moich paznokciach wytrzymał 4 dni co na nierównych od rozdwajania paznokciach jest rewelacją! Zmyłam go wtedy bo mi się znudził, a nie dla tego, że był zdarty.




Moim zdaniem za te cenę są to rewelacyjne lakiery. Gdybym miała dostęp do szafy zaopatrzyłabym się w więcej kolorów.
Zatem jeśli Wy macie dostęp do tych cacek to kupcie i wypróbujcie bo warto (szczególnie wersje zapachowe :3)






Mam nadzieję, że zdjęcia na tle firanki przypadły Wam do gustu.
Ja już uciekam
Buziaki!
:)

16 komentarzy :

  1. Firanki przypadły do gustu! ;)
    ładnie się prezentuje ten lakier. Ja nie mam żadnego z tej serii, ale myślę, że to się wkrótce zmieni :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam dwa z tej serii i bardzo je lubię. A ten błekitny jest śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ileż ja firm lakierowych nie miałam :( GR, MIYO :( :P Donegal, huhu :) Trzeba się w końcu zaopatrzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolor po prostu cudeńko! :)

    Zapraszam do mnie, dopiero zaczynam

    www.mysweetbody.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię te lakiery. Ślicznie się u Ciebie prezentuje ten kolor;) pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  6. Też kupowałam MIYO w Netto - mają tam niezły wybór :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rzczywiście lakiery są świetne. Muszę sie za nimi rozejrzeć u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wersja zapachowa musi być świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja marzę o tych lakierach i będę ich szukać, jak tylko dostanę kase :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten jasny kolorek mnie urzekł :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...