15 sierpnia 2013

Mariza, Puder sypki transparentny


Eloszka moi mili... Wiem, że miałam teraz małą dziurę w blogowaniu, ale tak jak napisałam na Facebooku wciągnęła mnie czarna dziura i czas nie pozwalał na sklecenie czegoś sensownego, a pisanie bądź wstawianie jakiś śmiesznych zapychaczy moim zdaniem nie ma sensu. Dziś post o kolejnym kosmetyku, który testowałam w te afrykańskie upały czyli puder transparentny z Marizy.



Już jakieś dobre dwa czy trzy miesiące temu wstąpiłam do klubu Mariza bo miałam oko na kilka produktów, a konsultantki praktycznie wcale... i w sumie po co szukać jak można mieć te 30% zniżki. Przy okazji zakupy zrobiła sobie moja mama i bratowa. Mój puder z Synergen strasznie mnie już wkurzał bo mimo, że nie był zły w swoim działaniu to robił mi z każdym podkładem "ciastko" na twarzy nie ważne czy aplikowałam go pędzlem czy puszkiem zawsze to samo... chciałam coś nowego i tak za 10 zł (w cenie klubowej) dorzuciłam sobie transparentnego cudaczka do koszyka z ciekawości.



Opis producenta brzmi tak:

Kolekcja sypkich pudrów służących do wykończenia i przedłużenia trwałości makijażu. Lekka konsystencja produktu pozwala skórze swobodnie oddychać i jednocześnie chroni ją przed środowiskiem zewnętrznym.
Puder Transparentny – dopasowuje się do koloru skóry, idealnie matuje i utrwala makijaż. Nie posiada właściwości kryjących.







Opakowanie:

 Jest podobne do tych z pudrów Biochemia Urody. Nie jest zakręcane. Ma wsadzane wieczko i sitko, które było zaklejone naklejką.  Produktu w środku jest 15 g (i chyba nigdy się nie skończy) Nie nadaje się do torebki, ale też nie wyobrażam sobie jakiegokolwiek sypkiego pudru nosić w torebce ;)
Widziałam też, że wiele dziewczyn na nie narzeka. Ja nie widzę w nim problemu. Przesypuję trochę pudru do wieczka i aplikuje pędzlem. Nic mi się nie kurzy, ani nie brudzi...





Konsystencja:

Puder jest bardzo drobniutko zmielony i daje aksamitne wykończenie makijażu. Nie robi absolutnie ciastka na twarzy nawet gdy nakładamy grubszą warstwę gąbeczką i tu bardzo mile mnie zaskoczył. Nie jest biały tylko lekko różowy, ale w czasie aplikacji staje się transparentny.

Zapach:

Pudrowy i dosyć intensywny z opakowania, ale na skórze już go wcale nie czuć.






Moja opinia o tym pudrze jest następująca:

Jest to bardzo fajny puder. Jestem mile zaskoczona bo nie spodziewałam się po nim wiele. Nie daje bardzo matowego wykończenia. Jest to taka bardzo delikatna naturalna satyna... bardzo na plus bo nie wyglądamy jakbyśmy sobie dały cement na twarz (mam nadzieje, że rozumiecie) Nie warzy się na podkładach ani na BB. Można bez obaw nakładać grubszą warstwę tam gdzie potrzebujemy bez efektu "ciastka" i podkreślania zmarszczek.  Bardzo fajnie i łatwo się go aplikuje. Nie bieli i ładnie dostosowuje się do podkładu.
Nie daje uczucia ściągnięcia skóry jak niektóre pudry matujące. Nie zapycha porów ani nie podrażnia skóry.
Testowałam go w najgorszy upał w autobusie bo musiałam jechać do centrum miasta i skóra po tych 30 minutach w saunie ledwo, ledwo zaczęła się świecić od potu co moim zdaniem jest wielkim osiagnieciem jak na puder za10 zł. W gorące dni po paru godzinach trzeba go poprawić (tak po 3) w takie dni jak teraz czyli 20 stopni spokojnie pół dnia chodzę bez poprawek...

Moim zdaniem bardzo, ale to bardzo fajny puder za grosze dla osób z cera normalną i mieszana sprawdzi się dobrze. Dla osób z cerą tłusta i bardziej wymagającą zapewne nie będzie tak wystarczający i nie zastąpi nam Dermablend od Vichy. Dobrze gruntuje makijaż i zauważyłam, że gdy nie aplikowałam podkładu, a miałam coś czerwonego na twarzy to puder łagodził kolor naszego nieprzyjaciela (nie mylić z kryciem). Porównywalny moim daniem do pudru z Essence ;)
Zakup w ciemno mi się udał i z przyjemnością o "wytytram" do końca (o ile mi się to uda)
Cena katalogowa to 14zł z groszami (bo bym zapomniała)





Jeśli nie macie konsultantki w pobliżu, a produkt Was zainteresował to możecie tak jak ja zapisać się do klubu i zamawiać normalnie jako klient z tym, że taniej o 30% Nie poniesiecie żadnych kosztów związanych z zapisem bądź tym, że nie będziecie już zamawiać w następnych katalogach. Wśród produktów jest trochę perełek (nie wszystko, wiadomo)  i ceny są przystępne.



Zainteresowanych odsyłam tutaj




Pozdrawia Was serdecznie i do zobaczyska :)

21 komentarzy :

  1. Nie miałam niczego z Marizy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. o widzisz :D a ja mialam ochotę na ten transparent z essence a u mnie w naturze bida w szafie z essence ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też jedno szczęście, że już mam Hebe bo tam jest wszystko, a na dodatek zabezpieczone taką tasiemką i wiem, że nie macane

      Usuń
  3. dzięki za tą recenzję, myślała, o wypróbowaniu tego pudru, a Ty mnie w tym utwierdziłaś.

    OdpowiedzUsuń
  4. mam go, ale średnio jestem z niego zadowolona, o wiele lepiej sprawdził się u mnie fix&matte z Essence
    no i ja jestem w tej grupie narzekającej na opakowanie, ale oczywiście używam i pewnie zdenkuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda z nas ma inną skórę i jestem świadoma tego, że nie każdemu podpasuje. Ja się cieszę, że nie trafiłam na bubel. Z Essence chcę kupić kompakt do torebki. Najbardziej jednak w pudrze z Marizy zaskoczyło mnie jego wykończenie, które moim zdaniem jest genialne bo nie płaskie co rzadko się trafia w tak tanim produkcie

      Usuń
  5. Zastanawiałam się nad nim ostatnio robiąc zamówienie, ale w końcu go nie wzięłam- kupie we wrześniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam puder transparentny z Essence i skoro ten jest podobny, to na pewno jest fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie,że się sprawdził,w swoim posiadaniu kiedyś miałam puder transparentny i byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mój pierwszy transparent, którego używam do tej pory i własnie podoba mi się jego satynowe wykonczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam go i lubiłam ;) Fajny puder za małe pieniądze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam niczego z Marizy, ale ten puder zapowiada się ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobrze, że się sprawdził. Ja kosmetyków z Marizy nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ogromnie przypomina mi mój puder z "Jadwigi", podobny design i właściwości, z tego co czytam, tylko mój skład ma krótszy :) No ale do torebki mimo wszystko potrzebny jest jakiś prasowany, a szkoda, bo sypkie to moje ulubione :)

    OdpowiedzUsuń
  13. nie miałam żadnego produktu tej firmy

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam go i bardzo lubię :) docieniłam dopiero w upalne dni, kiedy opruszona strefa T tym pudrem pozostała matowa cały dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie na T by sie nie sprawdzil raczej. Szkoda, bo szukam akurat nowego

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam go, ale jeszcze nie miałam okazji używać :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam puder jakiś czas temu. Efekt dla mnie był zadowalający :)
    Bć może kiedyś jeszcze do niego wrócę :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...