8 sierpnia 2013

Baza pod cienie Essence I love Stage


Pewnie zaraz pomyślicie, że jestem wariatką, ale w czasie ostatnich upałów namiętnie się malowałam bo stwierdziłam, że taki skwar jest świetną okazją do przetestowania kilku produktów. Wszystko się lepi i powinno spływać z twarzy wiadomo, aleee Essence odwaliło kawał dobrej roboty bo cienie z oczu nie spłynęły mi ani trochę. I pomyśleć, że na początku na nią psioczyłam, że jest do kitu ;D To ja byłam jakaś lewa i źle ją nałożyłam ;p
O tym co i jak w dalszej części.

Zaczniemy jak zwykle od tego samego czyli opisu producenta:

Baza pod cienie I Love Stage marki Essence zapewni długotrwały makijaż oka. Produkt może być stosowany zarówno pod korektor jak i pod cień. Naniesienie kremowej konsystencji kosmetyku umożliwia aplikator z miękkiej gąbeczki.
Skład: Aqua (Water), Cyclopentasiloxane, Cyclohexasiloxane, Isododecane, Cetyl Peg/Ppg-10/1 Dimethicone, Methyl Methacrylate Crosspolymer, Polymethylsilsesquioxane, Mica, Dimethicone Crosspolymer, Polyglyceryl-4 Isostearate, Sodium Chloride, Stearoyl Inulin, Cera Alba (Beeswax), Dimethiconol, Ethylhexylglycerin, Trimethoxycaprylylsilane, Triethoxycaprylylsilane, Tin Oxide, Phenoxyethanol, Ci 77491, Ci 77492, Ci 77499 (Iron Oxides), Ci 77891 (Titanium Dioxide).



Opakowanie:

Plastikowe, stabilne i przypominające błyszczyk. Bazę nanosimy za pomocą aplikatora także jak w błyszczyku. Produktu nabiera się jednorazowo tyle ile wystarczy na obie powieki czyli w sam raz.




Konsystencja i kolor:

Kremowa, dobrze się rozprowadza i ładnie zastyga.  Jednym kolor odpowiada bo jest dla nich idealny pod kolor skóry, dla mnie jest trochę za ciemna, ale przy roztarciu i wysychaniu robi się prawie niewidoczna.

Zapach:    
 
Posiada delikatny pudrowy zapach, ale trzeba przystawić sobie ją blisko nosa aby to poczuć








Moje zdanie na jej temat:

Pierwsze dwa razy byłam jakaś lewa i nie wiem czy nałożyłam jej za mało czy za dużo czy co, ale cienie zbierały mi się w załamaniu i już psioczyłam, że trzeba było kupić coś droższego. Jednak teraz gdy zaczęły sie te niemiłosierne upały i wszystko spływa produkt spisuje się znakomicie.  Cienie od rana do 22 są jak nowo zaaplikowane na powiekę. Nic kompletnie nic ich nie rusza pomimo, że twarz mi pływa. Wytrzymuje bieganie po mieście i duchotę w autobusie. NO REWELKA ZA 10 ZŁ

Dzięki temu, że ma kolor korektorowaty ładnie zakrywa nam żyłki, a  żółte tony korygują nam zasinienia na powiekach. Szkoda tylko, że nie podbija znacząco koloru cienia. Chociaż i tak jest lepiej niż bez. Dobrze się rozprowadza i szybko zasycha i nawet gdy się spieszymy to spokojnie możemy ją nałożyć.

Podsumowując:

Jestem mile zaskoczona tym produktem. Dziewczyny na YT ją chwaliły. Jest to moja pierwsza baza i kupiłam ją z ciekawości. Nie oczekiwałam wiele od bazy za 10 zł tymczasem okazała się strzałem w 10.  Od tej pory nie wyobrażam sobie makijażu oka bez bazy. Dzięki niej nawet gdy mi coś wyskoczy wieczorem po całym dniu o makijaż oka mogę być spokojna. Mogłaby tylko bardziej podbijać kolor cieni.
Jeżeli szukacie czegoś do użytku na co dzień i nie macie zbyt wiele do wydania to gorąco polecam.
Kupię ją jeszcze nie raz na pewno, ale z ciekawości będę próbowała też innych, ale tylko z ciekawości ;)






Post krótki, ale mam nadzieję treściwy i o niczym nie zapomniałam. Na  ten upał w sam raz bo szczerze mówiąc to z tego gorąca nawet czytać mi się nie chce ...
Chyba zacznę odstawiać jakiś taniec deszczu czy coś żeby chociaż raz jakaś burza przeszła i było czym oddychać. Lubię ciepło, ale bez przesady.

Buziakuję i do następnego :)
Avida,


20 komentarzy :

  1. no to rzeczywiście sie spisała;)

    OdpowiedzUsuń
  2. 10zł to super cena, u mnie jest tak gorąco jak na saharze :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam tej bazy. Obecnie używam bazy pod cienie Lumene i jest rewelacyjna. To była i dotychczas pozostała moja pierwsza w życiu baza na powieki. Ma praktycznie takie same walory co Essence (ładnie się rozprowadza, nadaje delikatny kolor ukrywając zaczerwienienia na powiece, żyłki, ma kremową konsystencję, łatwo się ją aplikuje wklepując w powiekę). Trwałość cieni na bazie Lumene jest wyśmienita a intensywność kolorów nie maleje z upływem czasu. W upały mój makijaż oczu pozostaje nienaruszony. Jedyną różnicą jest cena. Za Lumene przyjdzie Nam zapłacić nieco więcej. Dostępna jest na pewno przez internet, ale nie wiem jak stacjonarnie. Jest bardzo wydajna :) Essence mogłabym przyrównać do tańszego odpowiednika Lumene ;) Pewnie przetestuję Essence. Chętnie porównam oba produkty, bo zachęciłaś mnie do tej bazy. Nie wspomnę już o głównej zalecie jaką jest niska cena;D

    OdpowiedzUsuń
  4. jak tylko wykończę bazę z Dax'a to kupuję tą :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię Essence, dlatego na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. cieni używam sporadycznie ale dobrze wiedzieć co dobrze sie spisuje :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Przez jakiś czas używałam tej bazy i byłam bardzo zadowolona, ale od jakiegoś czasu zbierają mi się na niej cienie :( nie wiem czy zmienił mi się rodzaj cery i bardziej się przetłuszcza czy zmienili formułę bazy bo stało mi się to dopiero jak używałam mojego już drugiego opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
  8. tak ją zachwalasz, że pójdę i kupię i sprawdzę na tych nieszczęsnych eyelinerach :D jak ona nic nie da to może ktoś odkupi je ode mnie ;c

    OdpowiedzUsuń
  9. przydałaby mi się taka baza bo jak na razie każda którą testowałam nie zdawała egzaminu i cenie wyglądały ... haaa ... nie wyglądały atrakcyjnie; a ja czułam się jak serialowa Elżunia Kleczkowska :P

    na chwilę obecną jest dla mnie za gorąco i mój make up to sam krem BB z filtrem 30 :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam o nie dużo pozytywnych opinii :) Jak za taka cenę to grzechem byłoby nie spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Twój post mnie ucieszył :) Dostałam tą bazę od przyjaciółki w prezencie i już widzę że będę bardzo zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja używałam już wielu baz, ta jakoś mnie nie kusiła, aż do teraz:P

    OdpowiedzUsuń
  13. Używam i jestem takie samego zdania! Świetny kosmetyk ! :)]

    http://closertotheedge1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. 10 zł to super cena ;) u mnie jest tak gorąco jak na Saharze... pooozdrawiam! ;*

    OdpowiedzUsuń
  15. u mnie zawsze obowiązkowo baza pod cienie inaczej po godz mam je zrolowane :-/ ja trafiłam na swój ideał w tej kategorii - Art Deco, i nie szukam już niczego innego

    OdpowiedzUsuń
  16. Aplikator taki trochę dziwny jak na bazę dla mnie, chyba wolę jednak te w słoiczkach (choć narzeka się, że są mało higieniczne). No ale jak zdaje egzamin, to może uda mi się wygrzebać podobną w mojej Naturze :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jest jednym z moich ulubieńców :) Kupiłam ją własnie po dobrych opiniach z YT i teraz już mam drugie opakowanie - jest po prostu rewelacyjna.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...