8 czerwca 2013

Podkład Eveline Art Scenic - Kryjący podkład 3 w 1 baza + podkład + korektor

Dzień dzisiejszy jest pod znakiem recenzji, a na tapecie Kryjący podkład 3 w 1 baza + podkład + korektor od Eveline. Kupiłam go przypadkiem na jakiejś przecenie w Biedronce. Dlaczego? Jego kolor jest prawie idealny no i cena z przeceny to było jakieś 6.99... Jak się sprawdził po tych kilku miesiącach od kiedy gości w mojej kosmetyczce? O tym czy to co do wszystkiego rzeczywiście jest do niczego w dalszej części posta. Zapraszam :)



Co o swoim podkładzie napisał producent:

Innowacyjna receptura zapewnia perfekcyjne krycie wszystkich niedoskonałości i długotrwały efekt nieskazitelnej, aksamitnie gładkiej cery.
Podkład idealnie dopasowuje się do skóry, zapewniając jej naturalny i młodzieńczy wygląd bez efektu maski. Formuła Long Lasting 24h, oparta na pigmentach mineralnych, zapewnia wyjątkową trwałość i wysoką odporność na ścieranie. Podkład wzbogacony został o kwas hialuronowy, który nawilża i uelastycznia naskórek, zapewniając długotrwałą i skuteczną pielęgnację. SPF 10 chroni przed procesami przedwczesnego starzenia spowodowanymi negatywnym wpływem promieniowania słonecznego.
Dostępny w 5 odcieniach.





Obietnice producenta brzmią wspaniale.
Widziałam go w Tesco za 16 zł i ciesze się, że nie kupiłam go w regularnej cenie. Co prawda kolor jest dobrze dobrany do mojej cery, która jest bardzo jasna za co plus bo z tym są zazwyczaj problemy i nie jest za żółty tak jak Vanilla z Bourjois. Odcień który ja posiadam to "Jasny beż" Dla mnie idealny gdyż ma trochę tonów różowych, ale nie jest "świnkowy"Lubię bardzo kosmetyki od Eveline, ale na tym podkładzie się zawiodłam. Plus także za jakikolwiek SPF. W jego przypadku 10.





Opakowanie:
Tubka, zakręcana, która mieści 40 ml produktu. Dosyć sporo bo zazwyczaj jest to 30 ml. Graficznie też mi się podoba. Eveline się postarało.

Konsystencja.:
Nie jest to bardzo gęsty podkład ani tez się nie rozlewa. Można powiedzieć taki w sam raz. Dobrze się nakłada palcami i gąbeczką jednak trochę trzeba się napracować aby nie zostały smugi i pod koniec go lekko wklepać.

 


Zapach:
Przyjemny, delikatny, nie utrzymuje się na skórze i nie drażni nosa. Ja osobiście takie właśnie wolę bo nie lubię gdy coś mi za długo pachnie na twarzy.

Okres ważności od otwarcia: 6 miesięcy

Działanie, krycie, trwałość czyli to co najważniejsze:

Producent obiecuje nam wiele i na tym się chyba kończy. Z trwałością to wygląda średnio, utrzymuje się jak każdy inny zwykły podkład czyli tak jakby bazy w ogóle w nim nie było. Z jego kryciem to bez korektora się nie obejdziemy. Jeśli chcemy wyrównać koloryt , zakryć jakieś małe plamki to ok, ale sińce pod oczami i większe wypryski będą nadal widoczne.
Nie jest to także podkład matujący, jego wykończenie jest hm... lepkie? Takie lekko mokre przez co dla osób z tłusta cerą odradzam bo ja się po nim świecę po godzinie czy dwóch, a nie mam takiego problemu... na dodatek miałam wrażenie jakby przy częstym stosowaniu zaczynał zapychać pory. Ciesze się, że w moim przypadku nie ciemnieje po aplikacji, bo i z takimi opiniami się spotkałam.

Podsumowując:
Wykończę go jakoś, najczęściej maluję się nim kiedy robię makijaże na bloga bo wiem, że długo nie będzie siedział na mojej twarzy. Połowę pewnie wyrzucę do śmieci bo nie jestem w stanie zużyć całości w ciągu tych 6 miesięcy. Na pewno nie kupię go ponownie i Wam nie polecam po niego sięgać. Szkoda, bo zapowiadał się fajnie.



Buziaki
Avida :)

18 komentarzy :

  1. Szkoda, że zapycha i nie sprawdza się przy tłustej cerze ;/ zapowiadał się fajnie .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam dużego problemu ze świeceniem, ale po nim to jakbym się wysmarowąła kostką masła zaledwie po godzinie lub dwóch

      Usuń
  2. oooo to zaskakujące, podkład kryjący nie powinien powodować świecenia po tak krótkim czasie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. CO jest do wszystkiego to jest do niczego Eveline wyprodukowało bubel

      Usuń
  3. nie miałam go, ale po Twojej recenzji na pewno sie na niego nie skusze ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. dobrze, że go wtedy nie było w biedrze, jak mi pisałaś xD

    OdpowiedzUsuń
  5. miałam, robił plamy, złaził z twarzy, brr, okropieństwo, wylądował w koszu

    OdpowiedzUsuń
  6. nie znam tego podkładu, ani marki:)

    OdpowiedzUsuń
  7. szkoda,że bubel bo odcień by mi pasował, z tego co widzę..

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi odcien tez pasuje, jak malo ktory no ale.. ;c

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że się nie sprawdził...

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak dla mnie to jakiś koszmarek...

    OdpowiedzUsuń
  11. hmm, na pewno nie byłabym zadowolona, bo mam tłustą cerę skłonną do zapychania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To sie nie ma co zastanawiać tylko omijać z daleka

      Usuń
  12. ojoj słabiutko. w sumie dlatego jeśli chodzi o podkłady to ja raczej nie eksperymentuję i stawiam na sprawdzone już przeze mnie (lub inne blogerki) produkty. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój podkład idealny niestety nie jest już dostępny. Kiedyś ściągałam go z Allegro, ale od jakiegoś czasu o moim No7 słuch zaginął niestety, a pasował mi odcieniem, kryciem i działaniem matującym. W Polsce ciężko mi dopasować kolor podkładu bo jestem taka, ani różowa, ani żółta ;c i mimo, że podkład jest jasny to przeważnie na mnie jest żółtą skorupką, a te różowe są "świnkowe" i DUPA bo inaczej określić nie umiem

      Usuń
  13. Też kiedyś kupiłam skuszona promocją i więcej tego nie zrobię... W moim przypadku głównym mankamentem było to, że strasznie zapychał i szybko się po nim świeciłam... O ile na to drugie wystarczały bibułki i puder sypki to przy takim zapychaniu nie mogło być mowy o dalszym stosowaniu... Oddałam koleżance, która z kolei była nim zachwycona i kupuje go chyba do tej pory...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...