14 czerwca 2013

Green Pharmacy, Olejek łopianowy z czerwoną papryką - jeden ze skłądników mojego olejowania włosów

Cześć.
Robiąc zdjęcia, zdałam sobie sprawę, że na blogu jeszcze nie było posta dotyczącego produktów do włosów. Jeszcze nie trafiłam na rewelację do tej pory, którą było warto przedstawiać. No dobra.. odżywka z Garniera z awokado, ale jako, że jest wysyp postów na jej temat nie widziałam sensu się powielać.
Dziś chcę Wam opowiedzieć kilka słów o jednym z olejków, które używam do powszechnego już niemal olejowania włosów czyli Olejek łopianowy z Green Pharmacy.




Wariantów tego produktu jest kilka, a ja zdecydowałam się na papryczkę. Nie dla porostu włosów, ale dla poprawy krążenia skóry głowy, bo wiosną zaczęły trochę mi lecieć bardziej niż zwykle.
 
Producent opisuje nam jego właściwości i działanie w następujący sposób:

Olejek łopianowy z czerwoną papryką stymuluje wzrost włosów. Naturalny olejek łopianowy w połączeniu z naturalnym ekstraktem czerwonej papryki tworzą skuteczny preparat o sprawdzonym wzmacniającym i pobudzającym działaniu na włosy. Dzięki regularnemu stosowaniu olejek wyraźnie wzmacnia osłabione włosy i stymuluje ich wzrost. Czerwona papryka pobudza mikro-cyrkulację krwi co ułatwia przenikanie dobroczynnych składników olejku łopianowego w głąb cebulek włosowych. Włosy stają się gęstsze i mocniejsze, lśniące i pełne życia. Odpowiednio pielęgnowane dobrze się rozczesują i lepiej układają.

Sposób użycia:
olejek delikatnie wetrzeć w skórę głowy u nasady włosów i pozostawić na ok.20-30 min. Następnie umyć włosy szamponem, najlepiej z serii Green Pharmacy, dobranym odpowiednio do rodzajów włosów i zastosować balsam do włosów z tej samej serii. Powtarzać zabieg 1-2 razy w tygodniu. Unikać kontaktu z oczami. W przypadku dostania się do oczu przemyć natychmiast dużą ilością wody.

Jak ja go stosuję? Nabieram do strzykawki odpowiednią dla mnie ilość olejku łopianowego i trochę rycynowego po czym aplikuje na skalp i wmasowuję. Na resztę włosów nakładam mieszankę obecnie oliwki z Reala i olejku rycynowego i chodzę tak kilka godzin lub idę spać to zależy jak mi się zachce. Olej na włosy kładę raz w tygodniu.

Co do olejku:
Jego kolor jest lekko pomarańczowy ,
prawie nie posiada zapachu, jest on ledwo wyczuwalny,
konsystencja taka sama jak zwykłego oleju rzepakowego, nie jest to gęsty olej tak jak rycynowy
na opakowanie i otwór nie narzekam bo jest w sam raz do wsadzenia strzykawki (polecam ten sposób aplikacji na skalp bo jest precyzyjny i wygodny)

Teraz o tym co wyczarował na mojej głowie:
Nie stymuluje szybszego wzrosty starego włosa, za to wychodzi po nim dużo nowych. Zahamował wypadanie włosów poprzez pobudzenie krążenia w skórze głowy co pozwala lepiej odżywić cebulki i włosy stają się mocniejsze.

Podsumowując. Polecam jak najbardziej zw względu na działanie, cenę i dostępność. Wiem, ze olejek ten to będzie moja stała pielęgnacja skóry głowy, a czaję się na inne warianty aby nimi urozmaicić mieszankę do nakładania na całej długości włosów. :)

Może chciałybyście zobaczyć czego używam, i jak w moim przypadku wygląda olejowanie? Będę miała pomocnika w domu, który mógłby mnie "sfocić" w łazience ;) Co wy na to?


Przy okazji ciachałabym Was zaprosić na mój profil na Fb. Jako, że przekroczyłam 100 obserwatorów zdecydowałam się w końcu na ten krok. Na chwilę obecną zbyt wiele się tam nie dzieje bo ma raptem 2-3 dni ;), ale obiecuję, że będę starała się tam umieszczać ciekawe rzeczy nie tylko związane z tematyką bloga, ale i trochę prywaty. Liczę także na Wasze propozycje, może coś o tym co jem, lub ćwiczę, albo o suplementach, które stosuję.. to ma być DLA WAS i dostarczać Wam tego co Was interesuje.

Także klikamy --> TUTAJ będzie mi bardzo miło :)
Zapowiadam także, że na początku lipca, kiedy w końcu się obronię szykuję małe rozdanie ;) klikając już teraz "lubię to" będziecie miały ten punkt z głowy ;D

Pozdrawiam serdecznie
Avida

16 komentarzy :

  1. u mnie cudów nie zdziałał ale baby hair się pojawiły :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie miałam okazji wypróbować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, w sezonie zimowym zamierzam więcej czasu poświęcić włosom.

      Usuń
  3. Profil FB "I like it" ;) Miałam kiedyś z tej firmy olejek, ale w innej wersji. Niestety nie sprawdził się na mojej czuprynie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mieszam i to na moje niesforne kłaczki działa najlepiej

      Usuń
  4. z chęcią bym go wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja mama go używała częściej niż ja i bardzo sobie go chwaliła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam balsam z tej firmy, a dzisiaj dokupiłam jeszcze szampon. Mam wrażenie, że moje włosy stały się bardziej odżywione, gładkie i naprawdę ładnie się układają. Testowałam również masło do ciała z Green Pharmacy i jestem nim zauroczona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musze się bardziej poprzyglądać tym produktom :)

      Usuń
  7. muszę go wypróbować na skalp, ale u mnie ciężko z systematycznością przy wszelkich wcierkach przyznaje się bez bicia - nie chce mi się głowy masować ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego ja to tobie raz w tygodniu bo częstsze było dla mnie męczące, ale są też takie tygodnie kiedy mi się nie chce, albo nie mama czasu i tego nie robię

      Usuń
  8. Ja nie olejowuje włosów i chyba nikt mnie do tego nie skusi ;P

    OdpowiedzUsuń
  9. dokładnie, mam syndrom poprzedniczki.. nie chce mi się systematycznie tego robić. Raz udało mi się z Jantarem tylko. Ale po Twojej recenzji jakoś straciłam zapał do tego produktu :) nie zależy mi na nowych włosach bo mam ich już muuuuuuuuultum, wolałabym właśnie żeby szybiej rosły:) Dobry, szczegółowy post ;) i co najważniejsze.. niesponsorowany ,to ostatnio jest w cenie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę chyba się rozejrzeć za jakimś olejkiem GP. Zbierają same pozytywne opinie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja początkowo nie byłam zadowolona, ale suma summarum bardzo mi przypadł do gustu.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...