12 kwietnia 2013

Domowe sposoby - jak naprawić pokruszony cień do powiek



Dziś kolejny post z cyklu domowych sposobów.
Pokażę wam jak naprawić w warunkach domowych swój ulubiony cień kiedy się wam niechcący pokruszy.
Koniec z tragedią i rozpacza, można wszystko zrobić bardzo łatwo i w 5 minut :)


Czego będziemy potrzebować:

  • Spirytus salicylowy
  • łyżeczka, szpatułka
  • nasz pokruszony cień
  • ręcznik papierowy, chusteczki
 Ja żeby wam pokazać co i jak pokruszyłam łyżeczką jeden ze swoich cieni ;)



  1. Kruszymy nasz cień jak najbardziej nam się uda,
  2. Dodajemy do niego spirytus, co chwila staramy się pomieszać i sprawdzać konsystencję. Musimy dodać go tyle aby powstała nam pasta,
  3. Naszą pastę ładnie rozprowadzamy w opakowaniu tak żeby mniej więcej wszystko było równo,
  4. Odsączamy spirytus w ręcznik papierowy albo chusteczkę. Ile da radę wyciągnąć ręcznikiem tyle razy dociskamy
  5. Teraz odstawiamy w bezpieczne miejsce i czekamy aż wyschnie do końca :)
     
I GOTOWE!

Pozdrawiam Avida :)

19 komentarzy :

  1. takie informacje są bardzo przydatne:) oby takich na Twoim blogu więcej:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomysłowe, przyznam, że sama po prostu wyrzucam...

    OdpowiedzUsuń
  3. a spirytus nie zmienia konsystencji cienia? hmmm...musze wyprobowac :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku kiedy to mieszamy robi nam się papka, którą formujemy na nowo w wyprasce czy opakowaniu. Kiedy dociskamy chusteczkę odsącza nam się ten spirytus prawie całkowicie no i na trochę trzeba go jeszcze odstawić żeby wysechł do końca. Po tym całym zabiegu jest dokładnie taki sam jak wcześniej :)

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przydatna informacja, taki pokruszony cień zawsze trafiał do kosza bo nie miałam co z nim zrobić, a teraz już wiem :D Może masz jeszcze w zanadrzu więcej takich patentów na uratowanie kosmetyków ??

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny post, taka wiedza bardzo się przyda

    OdpowiedzUsuń
  7. ;p Ja też zawsze pokruszone cienie wywalałam do kosza

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawa sprawa...a tak naprawiony cień nie podrażnia powiek podczas malowania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic się nie dzieje, alkohol wyparowuje w trakcie wysychania i cień jest dokładnie taki sam jak przed pokruszeniem :)

      Usuń
  9. To ciekawe, bo ja zawsze jestem przerażona jak córcia łapie moją kosmetyczkę i nią rzuca, Już kilka cieni trafiło przez to do kosza.

    OdpowiedzUsuń
  10. ciekawy post, może się kiedyś przydać :)
    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  11. dobrze wiedziec, bo dużo cieni przez to poszło w kosz ;c

    OdpowiedzUsuń
  12. Chciałam dokładnie o tym samym zrobić post. :) Ale chyba i tak zrobię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrób, zrób takich przydatnych informacji nigdy za wiele :)

      Usuń
  13. Już kilka cieni w ten sposób naprawiłam :D w wolnej chwili zapraszam na wiosenne rozdanie na moim blogu :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo przydatne info :)
    na wszelki wypadek zapamietam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przydatny post- muszę wypróbować. Ja chcąc naprawić pokruszony cień ugniatałam go mocno na sucho, ale później był tak zbity, że ciężko się go nakładało ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawe rozwiazanie :) ale tak sie zastanawiam czy taki reanimowany cień niewysusza bardzo skory ?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...